Awaria łożyska koła objawia się na wiele sposobów. W polskich mediach motoryzacyjnych, okołomotoryzacyjnych i udających motoryzacyjne można znaleźć informacje, że zużyte łożysko buczy, albo też wyje. Zawyć to można co najwyżej z głodu albo z rozpaczy. A uszkodzone łożysko koła może powodować też diametralnie inne objawy. I mogą być one, niestety, źle interpretowane.


We współczesnych samochodach osobowych stosuje się bezobsługowe łożyska zespolone. Co to znaczy? Mają zamkniętą obudowę, ze znajdującym się wewnątrz, fabrycznie nałożonym smarem. Nie serwisuje się ich, zatem nie dokłada się smaru ani nic nie reguluje.
Zgodnie z informacjami producentów, smaru starcza nawet na 15 lat.


A co do innych informacji o trwałości łożysk: przeważająca większość wytrzymuje do 170 tys. km przebiegu, a czasami więcej. Mówimy oczywiście o łożyskach stosowanych na pierwszy montaż. Wszystko zależy od tego, jaka była jakość zastosowanej części.

Trwałość łożysk kół po naprawie


A co z częściami zamiennymi, jeśli już dojdzie do konieczności wymiany łożyska? Już tak pięknie nie jest. Najdroższe łożyska kół, takie, jak stosowane na pierwszy montaż, potrafią kosztować nawet 600 zł (jedno). Czy wytrzymają tyle, co łożysko koła stosowane na pierwszy montaż? Nie, bo auto ma już swój wiek, większość elementów zawieszenia i układu kierowniczego jest już lekko rozklekotana. I mówimy tu o sprawnym pojeździe, a nie o gruzie, który zostawia za sobą cztery ślady opon.
Zatem najbardziej ekonomiczne jest celowanie w łożyska ze średniej półki cenowej. To dobra jakość i w miarę dobra trwałość. Na parę lat powinno wystarczyć.
A co z najtańszymi? Takimi powiedzmy, za 50 zł sztuka? Te rzadko kiedy wytrzymują 20 tys. km przebiegu, co oznacza, że po roku wrócimy do warsztatu. Przetestowane na dwóch autach.
Warto pamiętać, że łożyska wymieniamy na jednej osi. A za wymianę jednego trzeba zapłacić średnio 200 złotych.


Łożyska kół nie ulegają awariom w trakcie normalnej eksploatacji. One po prostu się zużywają, dochodzi do drobnych wykruszeń i ścierają się powierzchnie wewnątrz. A to, jak szybko do tego dojdzie, zależy tylko i wyłącznie od jakości łożyska.
Jeszcze raz dla wyjaśnienia – w trakcie normalnej eksploatacji. Uczestnictwo w wyścigach i driftowanie to nie jest normalna eksploatacja samochodu.

Łożysko koła - www.motorewia.pl Jakie są objawy uszkodzenia łożyska koła?

Łożysko koła – www.motorewia.pl Jakie są objawy uszkodzenia łożyska koła?

 

Co z tymi objawami? Czy zepsute łożyska kół buczą, wyją, czy może dają inne odgłosy?


Zepsute łożyska kół mogą buczeć. I buczą. Ale nie zawsze. Mogą wcale nie buczeć, za to mogą trzeć. Metalicznie, rytmicznie. Im szybciej jedziemy, tym szybciej trą.
Czasami pojawia się dodatkowo wyczuwalna wibracja kół. Czasami czuć też wibracje na kierownicy.
Z buczeniem jest łatwiej. Bo gdy jedziemy, skręcamy koła raz w prawo, raz w lewo. Buczy raz mniej, raz bardziej. I już wiemy, że to łożyska. A z tarciem? Trze. Czy skręcamy, czy nie – trze. Albo przestaje na chwilę. Może trzeć na początku przy małych prędkościach a przy większych przestawać. Może trzeć przy prędkości od 30 km/h.


Błędy w diagnostyce? Są. Buczenie, jeśli występuje, jest mylone z głośną pracą opon wielosezonowych, albo tanich opon budżetowych.
A tarcie? Tu bywa gorzej. Mechanik powinien dysponować w warsztacie wynalazkiem, który nazywa się rozpędzarką dostawną. Dzięki niej może porządnie rozpędzić koło i wsłuchać się w niepożądane odgłosy. A jeśli nie ma? To zaczyna cudować. Może to opony? A może to osłony tarcz hamulcowych korozja nadżarła, się pokrzywiły i teraz trą? Się wymieni, się zobaczy. Nie pomogło? To lecimy dalej. Pewnie łożysko w skrzyni. Nie szumi? Czasami nie szumi.
Można oczywiście sprawdzić luz oraz wartość bicia poosiowego i promieniowego. Ale może być on bardzo mały. Niemalże niewyczuwalny.
To co tak proszę pana trze? Jak to, co? Samochód!


Małe łożyska mogą naprawdę, zdecydowanie napsuć sporo krwi.


I nie ma od nich odwrotu! Bo nawet w nowoczesnych, pięknych, ekologicznych, zeroemisyjnych pojazdach elektrycznych, tych pączuniach z tworzywa, na kołach jak od wózka dziecięcego, z baterią pod tyłkiem, też montuje się łożyska. I też się zepsują! A wszyscy musimy się na pączunie z baterię pod Tylkiem przesiąść, bo tak nakazuje UE, zwiększając limity CO2.
Postęp wymaga ofiar, zwłaszcza wtedy, gdy jest to postęp nieubłagany!

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się