Badania przeprowadzone przez niemiecki think tank IFO pokazują, że w warunkach Niemiec, elektryczna Tesla 3 emituje więcej CO2, niż Mercedes C220d. Czyżby Niemcy w końcu zrozumieli, że technologia samochodów elektrycznych to ślepa uliczka, która ich samych doprowadzi do utraty ogromnych zysków z produkcji samochodów spalinowych?

Think tank IFO przeprowadził w Niemczech badania, zgodnie z którymi Tesla 3 emituje od 156 do 186 gramów CO2 na kilometr, gdy dla porównania Mercedes C220d, napędzany silnikiem wysokoprężnym, emituje 141 gramów CO2 na kilometrów.
To oczywiste, że samochód elektryczny nie posiada rury wydechowej, zatem nie emituje CO2 ani innych zanieczyszczeń bezpośrednio. Robi to jednak pośrednio. Mnóstwo CO2 i innych zanieczyszczen powstaje przy produkcji prądu, potrzebnego do ładowania aut elektrycznych. Mnóstwo CO2 i innych zanieczyszczeń powstaje przy produkcji skomplikowanych i bardzo drogich baterii litowo – jonowych, będących źródłem energii dla silników elektrycznych pojazdów EV. A to nie wszystko. Bo te skomplikowane baterie, zbudowane przy użyciu rzadkich metali, ważące po kilkaset kilogramów, trzeba jeszcze zutylizować.
A to nie jedyny wpływ na środowisko. Metale, do produkcji tych baterii, trzeba wydobyć. Często z narażeniem życia dorosłych i dzieci, czego mamy przykłady w Kongo. Auto elektryczne jest wyprodukowane z takich samych materiałów, co jego spalinowy odpowiednik. Potrzebuje metalu, tworzyw, tkanin, gumy i szkła. W trakcie eksploatacji po 8 latach wymaga wymiany baterii na nową. Tak samo, jak spalinowiec, musi mieć nowe opony, nowy płyn chłodniczy z glikolem, nowy akumulator 12V. Wymaga zastosowania skomplikowanej elektroniki i przewodów, a to wszystko nie powstaje z ekologicznego drewna, wystruganego w szałasie.

Autorzy badania twierdzą, że na świecie są diametralnie lepsze alternatywy dla samochodów elektrycznych w obecnej konfiguracji. To na przykład auta elektryczne napędzane wodorem (gdzie prąd powstaje w ogniwach, na skutek procesów chemicznych), albo pojazdy z silnikami spalinowymi, napędzane zielonym metanem.

„Biorąc pod uwagę aktualny bilans energetyczny Niemiec oraz ilość energii zużywanej do produkcji akumulatorów, emisje CO2 z pojazdów akumulatorowych są w najlepszym przypadku nieznacznie wyższe niż w przypadku silników wysokoprężnych, a w przeciwnym razie są znacznie wyższe” – mówią przedstawiciele IFO.

„W związku z tym niemiecki rząd federalny powinien traktować wszystkie technologie jednakowo, a także promować rozwiązania w zakresie wodoru i metanu” – powiedział Hans-Werner Sinn, były prezydent think tanku IFO, emerytowany profesor Ludwig-Maximilians-Universität w Monachium.

Photo by P1r on Foter.com / CC BY-NC

Photo by P1r on Foter.com / CC BY-NC

Naszym zdaniem to właśnie biogaz, wodór (ale jako paliwo spalane w silniku), albo biopaliwa są odległą przyszłością motoryzacji. Elektromobilność do niczego dobrego nie doprowadzi – samochody będą bardzo drogie i niebezpieczne, tak samo drogi będzie prąd do ich zasilania. Silniki elektryczne w pojazdach sprawdzają się jedynie jako system wspomagania silników spalinowych. I jako napędy elektrycznie otwieranych szyb.
Oczywiście, zdaniem ekologów, można, nawet z dnia na dzień, przejść na ekologiczną produkcję prądu. Przecież prąd można produkować za pomocą wiatraków, albo fotowoltaiki.

Niech każdy zrobi sobie doświadczenie i zakupi sobie jeden panel fotowoltaiczny oraz najtańszą przetwornicę. I niech sprawdzi na własnej skórze, z jaką wydajnością działa fotowoltaika, jakie są rzeczywiste koszty takiego ustrojstwa oraz co można dzięki niemu zasilić. I zobaczymy wtedy, jak daleko „dojedzie” przy ładowaniu auta elektrycznego za pomocą domowej fotowoltaiki.
I niech każdy sobie policzy, o ile wzrośnie obciążenie sieci elektrycznej, jeśli na drogach np. w Polsce, pojawi się ten mityczny milion aut elektrycznych. A po nim kolejne miliony. Oczywiście, postępowi przedstawiciele euro lewicy chcą bardzo aut elektrycznych, ekologicznych, zero emisyjnych, ale równoczesnie pozamykają kopalnie węgla brunatnego i zasilane przez nie elektrownie, na przykład Bełchatów, zapewniający 20 procent energii dla kraju. I kopalnie węgla kamiennego też.

Skąd zatem będzie prąd dla aut elektrycznych? Dla milionów aut elektrycznych?
A kto by się tym martwił! Logika to największy wróg każdego wielbiciela socjalizmu. Prąd bierze się z gniazdka. Od Niemców się kupi, bo to mądrzy ludzie. Na pewno ucieszą się, że w Polsce nie będzie elektrowni i będzie można sprzedawać cymbałom prąd w odpowiedniej cenie.


A może jest po prostu szykowana inna przyszłość. W lewicowym raju, a do takiego ideału dąży Unia Europejska, wszyscy będą podróżować komunikacją miejską, albo na rowerach. A samochody elektryczne – tylko dla pań, panów i osób nieokreślonych płciowo urzędników. I wtedy prądu wystarczy.

Źródło: Interesting Engineering

MENU

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL ZAPRASZA DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW

MAGAZYN MOTORYZACYJNY – ARTYKUŁY O PASJONUJĄCYM ŚWIECIE MOTORYZACJI

TECHNIKA MOTORYZACYJNA – PORADNIKI MOTORYZACYJNE O TYM, JAK SOBIE RADZIC Z KŁOPOTLIWYMI PODZESPOŁAMI I JAK SERWISOWAĆ NASZE SAMOCHODY

ELEKTROMOBILNOŚĆ i SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – BRUTALNA PRAWDA O ELEKTRYCZNYCH WYNALAZKACH

FELIETONY MOTORYZACYJNE, HUMOR I CIEKAWOSTKI – CZYLI LEKKO I PRZYJEMNIE O NASZYCH AUTACH I NIE TYLKO

MOTOCYKLE I JEDNOŚLADY

MOTORYZACJA I POLITYKA – BEZ OGRÓDEK O TYM, JAK POLITYKA WPŁYWA NA ROZWÓJ WSPÓŁCZESNEJ MOTORYZACJI

MOTORYZACJA I WOJSKO

REWIA MOTORYZACYJNYCH GWIAZD – TESTY SAMOCHODOW OSOBOWYCH

SAMOCHODY ŚWIATA – CO CIEKAWEGO PRODUKUJA W INNYCH KRAJACH, O CZYM NIE MÓWI SIĘ W POLSCE?

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ DO POLUBIENIA MOTOREWIA.PL NA FACEBOOK I MOTOREWIA.PL NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się