W garażu bloku na warszawskim Bemowie wybuchł groźny pożar. Spłonęło 50 samochodów. Ewakuowano 150 mieszkańców. Przyczyna? Według rzecznika stołecznego ratusza – prawdopodobnie wybuch samochodu elektrycznego, albo… hulajnogi elektrycznej.

Dobrze jest mieć rację. Wielokrotnie przestrzegaliśmy na łamach Motorewii, że elektromobilność jest niebezpieczna. Nie pisaliśmy bzdur, że szczęśliwi ludzie będą jeździć elektrycznymi samochodami, które nie będą emitować zanieczyszczeń, a koszt przejechania 100 kilometrów wyniesie 4 złote. Przestrzegaliśmy, że auta elektryczne są niebezpieczne, a ich baterie mogą być źródłem pożarów i emisji toksycznych zanieczyszczeń.

Źle jest mieć rację, kiedy dochodzi do ludzkiej tragedii. Bo jak nazwać sytuację, w której ludzie stracili swoje własne samochody i mieszkania.

Pożar na Górczewskiej

Pożar wybuchł w nocy z czwartku na piątek (15 – 16 października) w garażu bloku na warszawskim Bemowie. Mieszkańcy usłyszeli huk, a potem pojawiły się kłęby gęstego dymu. Spłonęło 46 aut. Blok prawdopodobnie nie będzie nadawać się do zamieszkania.

Rzecznik warszawskiego ratusza, Pani Karolina Gałecka powiedziała, że prawdopodobnym powodem pożaru był wybuch pojazdu elektrycznego: hulajnogi, albo samochodu elektrycznego (Źródło: WawaInfo https://wawainfo.pl/pozar-na-gorczewskiej-181020-md-pojazd-elektryczny).

Wybuch w Warszawie. Samochód elektryczny czy hulajnoga?

Bateria litowo – jonowa w hulajnodze jest mała. Może ona mieć pojemność 6 – 8 mAh.

Przykładowo bateria litowo – jonowa o pojemności 720Wh (12Ah) waży nieco ponad 4 kilogramy, a jej wymiary to 32x14x7cm. Eksplozja takiej baterii może faktycznie spowodować powstanie bardzo dużych ilości toksycznego dymu. Ale, naszym zdaniem, nie spowodowałaby spalenia 46 aut.

Bateria litowo – jonowa, zastosowana w samochodzie elektrycznym, waży kilkaset kilogramów. Przykładowo, bateria litowo jonowa o pojemności 62 kWh, zastosowana w Nissanie Leaf, waży 455 kilogramów. Co oczywiste, napięcie w baterii litowo – jonowej auta elektrycznego jest znacząco wyższe. Nie 12V, jak w przypadku hulajnogi, a 350V.

Moim skromnym zdaniem, do tak poważnego pożaru mogło dojść na skutek zapalenia się baterii auta elektrycznego.

 

Czy bateria auta elektrycznego eksploduje?

Bateria auta elektrycznego mogła eksplodować. Ale, znów podkreślamy, naszym zdaniem eksplodować mogło paliwo w baku jednego z aut. Eksplodowało ono wtedy, gdy rozpętał się pożar, spowodowany przez auto elektryczne.

Dlaczego auto elektryczne mogło się zapalić albo eksplodować?

Moim zdaniem mogło dość do zwarcia, uszkodzenia jednego z ogniw baterii litowo – jonowej (co spowodowało reakcję łańcuchową i zapalenie się całej baterii), przegrzania baterii podczas ładowania (auta elektryczne są często ładowane w garażach podziemnych albo w garażach przydomowych.
Co mogło doprowadzić do uszkodzenia ogniw? Być może uszkodzenie mechaniczne, które spowodowało awarie jednego z ogniw, zwarcie i reakcję łańcuchową. Kiedy mogło dojść do uszkodzenia mechanicznego ogniwa? W trakcie kolizji, albo na przykład mocnego uderzenia podwoziem o jakąś przeszkodę.

Uszkodzenie mechaniczne baterii litowo – jonowej powoduje pożar. Tak się działo w przypadku telefonów Samsunga, które wybuchały. Producent zlecił produkcję baterii u poddostawcy, który nie zachował właściwych wymiarów. Kiedy użytkownicy wpychali baterię na siłę, żeby się zmieściła, uszkadzali jedno z ogniw. Dochodziło do zwarcia, reakcji łańcuchowej i zapalenia się całej baterii.
Co ma wspólnego telefon z baterią samochodu? To dokładnie ta sama technologia i ten sam materiał. Różnice polegają na wielkości, innym napięciu i tym, że w samochodzie elektrycznym stosuje się układ ogrzewania i chłodzenia, wykorzystujący standardowy płyn chłodniczy, z dodatkiem glikolu (jak w aucie spalinowym). A przecież samochód elektryczny miał być ekologiczny i miał nie wykorzystywać płynów eksploatacyjnych, czyż nie?

Ile dymu powstaje w trakcie pożaru baterii litowo – jonowej?

Miałem nieprzyjemność przeżyć eksplozję małej baterii litowo – jonowej w telefonie komórkowym. Nie, nie pochodził z Aliexpress, te akurat sprawują się idealnie. Był kupiony w Polsce. Mała bateria standardowego smartfona, z ekranem 5,5 cala, w ciągu kilku sekund podgrzała telefon do takiej temperatury, że nie można go było utrzymać w dłoni. Powstała ogromna ilość dymu, która skutecznie wypełniła wnętrze mieszkania o powierzchni 50 mkw. Dym wydobywał się przez co najmniej kilkanaście minut. Co oczywiste, telefon się ugotował. Dym był bardzo gryzący i miał jasnoszary kolor. Nie próbujcie tego w domu.

Na poniższym filmie można zobaczyć, ile dymu powstaje w trakcie pożaru baterii skutera elektrycznego.

Dlaczego jesteś przeciwko elektromobilności? Dlaczego jesteś przeciwko postępowi, dodajmy, nieubłaganemu postępowi?

Właśnie dlatego. Tragedia na Bemowie to jeden z powodów, dla których jestem przeciwko elektromobilności. O innych powodach można przeczytać tutaj – w dziale Prawda o samochodach elektrycznych.

I choć jestem urodzonym optymistą, to będę czarnowidzem. Takich wypadków będzie znacznie więcej. A to wszystko częściowo za Wasze pieniądze, bo przecież z Waszych podatków dopłaca się do zakupu aut elektrycznych.

Nie ma alternatywy dla elektromobilności! Jak to nie ma? Gaz LPG, wodór… Dalej ropa i benzyna. Jakoś nie widzę, żeby ropa naftowa się kończyła. Widział ktoś może panikę w Arabii Saudyjskiej, albo Omanie czy innym ZEA? Ja bym panikował, gdyby kończyła mi się ropa naftowa, która jest moim głównym źródłem dochodu. A oni nie panikują… Ciekawe dlaczego?
I ten kilowat za 2,29 na stacji szybkiego ładowania. Z pewnością, przejedziecie 100 kilometrów za 4 złote, „ekologicznym” samochodem elektrycznym.

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL ZAPRASZA DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW

MAGAZYN MOTORYZACYJNY – ciekawe artykuły o samochodach i motoryzacji

TECHNIKA MOTORYZACYJNA – poradniki motoryzacyjne. Jak serwisować, jak naprawiać, jak rozpoznać awarie?

TESTY SAMOCHODÓW – czyli rewia motoryzacyjnych gwiazd (testy samochodów nowych i testy samochodów używanych

ELEKTROMOBILNOŚĆ i SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – prawda o elektrycznych wynalazkach

MOTORYZACJA I POLITYKA – w jaki sposób współczesna polityka wpływa na motoryzację, kierowców, sposób eksploatacji i produkcję samochodów.

AKCESORIA MOTORYZACYJNE– narzędzia, wideorejestratory, kamery, mierniki, czujniki!

SAMOCHODY ŚWIATA – jakie, zupełnie nieznane w Polsce samochody, produkowane są w innych krajach?

DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA SAMOCHODOWE, REJESTRACJA I WYREJESTROWANIE

HUMOR I CIEKAWOSTKI, FELIETONY MOTORYZACYJNE – lekko i z humorem

MOTOCYKLE I JEDNOŚLADY

MOTOMILITARIA CZYLI MOTORYZACJA I WOJSKO

SLOW DRIVING – PODRÓŻE SAMOCHODEM PO POLSCE

WALKA Z KOROZJĄ – czyli bitwy toczone z największym wrogiem samochodów

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ DO POLUBIENIA MOTOREWIA.PL NA FACEBOOK I MOTOREWIA.PL NA TWITTER

CHCESZ SKOMENTOWAĆ NASZ ARTYKUŁ? NAPISAĆ SZCZERZE, CO O NIM MYŚLISZ?

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się

About The Author

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z szeregiem redakcji i firm, między innymi z Motointegrator, Valvoline, Allegro.pl, Amtra, K2 itd. Zawsze jestem otwarty na ciekawą współpracę. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl