Toyota Corolla E12 – czy faktycznie jest niezawodna? Toyota Corolla E12 – wszystkie awarie na przestrzeni lat. Czy warto kupić ten samochód?


Przeciętny, polski nabywca poszukuje taniego, sprawnego, wygodnego i bezpiecznego samochodu, który mógłby pełnić rolę samochodu rodzinnego. Fajnie by było, gdyby do tego całkiem nieźle wyglądał. I żeby się nie psuł za bardzo, bo jak jest tani i ma już te 200 – 300 tysięcy kilometrów za sobą, to zawsze coś się w nim zepsuje. I żeby nie palił zbyt wiele, tak, żeby nie trzeba było inwestować w instalację gazową.


Toyota Corolla E12, bardzo popularny japoński kompakt, produkowany w latach 2002 – 2007, wszedł właśnie w fazę dostępności dla niemal każdego polskiego nabywcy. Ceny aut w dobrym stanie oscylują w graniach 8 – 12 tysięcy złotych. Pojazdy były wyposażane w niezawodne silniki benzynowe 1.4 i 1.6 VVT-i, które przy odpowiedniej eksploatacji nie generowały żadnych awarii. Do tego silniki były oszczędne i całkiem dynamiczne. Sam samochód do dziś zachował całkiem interesujący wygląd, dość pozytywny, na tle większości agresywnych stworów. We wnętrzu przestrzeni jest naprawdę dużo (zdecydowanie więcej, niż w pojazdach z wyższych klas, takich jak BMW3 E90/91 czy Alfa Romeo 159). Sam pojazd jest oszczędny (silnik 1.4 VVT-i w trasie zużywa ok. 5 l/100 km, przy ekonomicznej jeździe w graniach 90 – 100 km/h).


Toyota Corolla E12 to zdecydowanie lepszy wybór, niż Ford Focus, Citroen C4, Volkswagen Golf V, Skoda Octavia, Renault Megane, Peugeot 307 czy też Fiat Stilo. Gdyby nie rdza, to mogłaby z nią konkurować Mazda 3. Można jeszcze wziąć pod uwagę Hondę Civic, Opla Astrę H, a nawet Kię Ceed, co do której opinie są bardzo przeciwstawne (jedni mechanicy uważają to auto za bardzo dobre, inni za kompletnego gruchota, a prawda zapewne jak zwykle leży pośrodku).


Czego warto unikać przy zakupie Corolli E12?
-> Diesli, albowiem w tych mogą zdarzyć się kosztowne awarie, dotyczące osprzętu silnika.
-> Pojazdów z instalacją gazową – w takim przypadku niemal zawsze można być pewnym, że benzynowy silnik tego auta (a także pompa paliwa i inne podzespoły) to trup.
->Pojazdów powypadkowych – na rynku jest tak wiele aut, że zdecydowanie jest w czym wybierać.

DSCF8402

 

Toyota Corolla E12 – co się popsuło w trakcie 7 lat eksploatacji?


W trakcie 7 lat pojazd przejechał ponad 100 tys. kilometrów. Auto było stale serwisowane – co 12 – 15 tys. km miało wymieniany olej silnikowy. Dwa razy wymieniono olej przekładniowy (raz po przekroczeniu 200 tys. km przebiegu, drugi przy wymianie sprzęgła). Raz na dwa lata wymieniany był płyn chłodniczy, a układ był poddawany płukaniu. Świece zapłonowe (Denso K16TT zalecane przez producenta) były wymieniane co 30 tys. km, filtr powietrza raz na rok.
Z racji tego, że samochód służył jako „modelka” do sesji fotograficznych, np. do poradników przygotowywanych dla Allegro.pl, niektóre podzespoły były wymieniane wcześniej, np. świece zapłonowe po 16 tys. kilometrów. Raz na rok, za pomocą specjalnych preparatów, pojazd miał czyszczoną przepustnicę i przepływomierz powietrza.
Auto było regularnie myte i woskowane, a podwozie myte za pomocą myjki, przynajmniej dwa razy do roku.
Samochód był bardzo często eksploatowany na dalekich trasach.


Czy pojazd kiedykolwiek zawiódł? Jeden raz, w trakcie podróży z Opolszczyzny do Centrum. Pokazało to doskonałą, japońską dokładność. W trakcie jazdy auto przekroczyło przebieg 200 tys. kilometrów. Jednak, zamiast świętować to wydarzenie, pojazd zaczął szarpać. Delikatnie, a potem coraz mocniej. Awarii uległa cewka zapłonowa. Kilkanaście kilometrów dalej zepsuła się druga, co całkowicie uniemożliwiło jazdę. Auto wróciło do domu na lawecie, albowiem zepsuło się w fatalnym momencie – w piątek w nocy, w małej miejscowości, gdzie kupno nowej cewki zapłonowej graniczyło z cudem (wymiana cewki w Corolli E12 to jakieś 10 minut pracy, włącznie z diagnostyką).

DSCF8541


Co się zepsuło?
Sprzęgło – po przekroczeniu 275 tys. km przebiegu. Zaczęło niedomagać po którymś z kolei wyjeździe na Podkarpacie. Cóż, pojazd przyzwyczajony do równin, tak samo, jak jego właściciel, nie dawał rady na podkarpackich górkach. Co ciekawe, poprzedni właściciel wymienił sprzęgło (firmy Valeo) przy przebiegu ok. 160 tys. kilometrów. Zatem ten niedrogi zamiennik wytrzymał ponad 100 tys. km (w przypadku sprzęgła bardzo wiele zależy od kierowcy).
Cewki zapłonowe – pierwszy raz, opisany wcześniej, po przekroczeniu 200 tys. km przebiegu. Zamontowane zostały cewki firmy NTY (ok. 90 zł szt.), od razu założone zostały też nowe świece. Cewki NTY wytrzymały około roku. Zostały zastąpione przez Oyodo (160 zł/szt). Te pracowały przez ok. 50 tys. km przebiegu. Obecnie prąd do iskry w świecach powstaje w cewkach firmy SKV.
Silnik napędzający wycieraczki przedniej szyby – przy przebiegu ok. 270 tys. kilometrów. Wycieraczki zaczęły paskudnie hałasować, aż w końcu odmówiły współpracy. Tak, to oczywiste, że stało się to (jak zawsze – złośliwość rzeczy martwych) w trakcie potężnego deszczu.
Cena nowego silnika do wycieraczek może rzucić na kolana. Małe cholerstwo, takie jak stosowane na pierwszym montażu, kosztuje ok. 800 zł. Na szczęście wymiana jest prosta i można było jej dokonać samodzielnie (co było opisane w jednym z artykułów).
Akumulator. Auto zostało kupione w 2012 roku z zamontowanym w nim akumulatorem firmy Varta. Nie wiadomo, kiedy trafił pod maskę. Teoretycznie, akumulator powinien maksymalnie pracować pięć lat. Rzadko który tyle wytrzymuje. Varta pierwszy raz zawiodła na początku 2019 roku. Siedem lat bezawaryjnej pracy! Została wymieniona na nowy akumulator.
Łożyska przednich kół – pierwszy raz po przekroczeniu 250 tys. km przebiegu. Przez ćwierć miliona kilometrów służyły łożyska oryginalne, zastosowane na pierwszym montażu. Łożyska buczały i wydawały z siebie szereg interesujących dźwięków, których opisów trudno szukać w artykułach o zepsutych łożyskach.

Atak korozji na progu po stronie kierowcy – podobnież pierwszy właściciel uszkodził próg po stronie kierowcy na stacji benzynowej. Być może. W każdym razie, zaraz po kupnie auta, na progu zaczęły robić się nieładne purchelki. Zostały jednak usunięte, a ataki korozji nie powracają.
Awaria katalizatora trójdrożnego – przy przebiegu 250 tys. km katalizator zaczął niedomagać, co powodowało zapalanie kontrolki check engine. Grzechotanie spod podwozia wskazywało, że wkład się wysypał. W miejsce oryginalnego katalizatora został zamontowany polski zamiennik, spełniający normę Euro 3.
Zamek w drzwiach klapy bagażnika – drobnostka, bo zazwyczaj korzysta się z centralnego zamka. Jednak awarię trzeba odnotować, dla rzetelności.
Uszczelka pod pokrywą zaworów – silniki z rodziny VVT-i potrafią pożreć trochę oleju silnikowego – nawet powyżej 0,5 l /1000 kilometrów. Jednak w tym przypadku winnym zwiększonego zużycia była uszczelka pod pokrywą zaworów. Po wymianie, zużycie oleju silnikowego znacząco spadło, a blok silnika przestał się „pocić”.
Lakier – auto było często myte i zabezpieczane różnymi rodzajami wosku. Niestety, nie uchroniło to lakieru przed pewnymi objawami zużycia. Producenci obecnie stosują lakiery nakładane bardzo cieniutko i pozbawione oleju (względy ekologiczne). To wszystko sprawia, że lakier na masce (pęd powietrza) traci swój pełny kolor i pojawiają się mikroskopijne, białe piegi.
Problemy pojawiły się też na dachu, gdzie zaczął schodzić klar – w kilku miejscach pojawiły się charakterystyczne, białe bąbelki.

DSCF8539


To wszystko. Żadnych problemów z zawieszeniem, układem kierowniczym, skrzynią biegów czy silnikiem. Mała awaryjność Toyoty potwierdziła się w praktyce. Ale, co oczywiste, dzięki odpowiedniej eksploatacji oraz serwisowaniu auta.


Bohaterka artykułu, bezwypadkowa, rocznik 2002, z przebiegiem 287 tys. km, uzbrojona w silnik 1.4 VVT-i, czeka na swojego nowego właściciela, który nie będzie jej skąpił na wymianę oleju i filtrów oraz na odrobinę kosmetyków. W zamian odwzajemni się dużą bezawaryjnością. Kontakt do właściciela: michalzgierz@interia.pl

 

DSCF8532

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się