Setki samochodów elektrycznych Bollore BlueCar czekają na nowych właścicieli w Paryżu. Elektryczne wynalazki służyły w ramach usługi car sharing Adlib. Teraz czekają na nowych właścicieli. A tych na szczęście, nie ma.

Gdyby były to standardowe samochody, normalnej wielkości, a nie 3-drzwiowe miejskie karły, gdyby zamiast silniczka elektrycznego i bateryjki litowo – polimerowej miały normalny silnik, to kto wie… Może wielki plac pod Paryżem opustoszałby w mgnieniu oka. Dziesiątki aut jechałyby do naszego kraju (a także dalej, na Wschód). Po przekroczeniu Odry każdy przebyłby kurację odmładzającą: przebieg zmniejszony o 2/3, dużo plaka na tworzywa, pasta polerska na nadwozie, trochę chemii do silnika i już można sprzedawać!
A tak stoją, gniją i niebawem skończą tak, jak większość aut elektrycznych po kilku latach eksploatacji.
Ile razy o tym pisaliśmy we wcześniejszych artykułach? Wiele razy. Każde auto elektryczne skończy swój żywot po 7 – 8 latach eksploatacji, gdy skończy się jego bateria. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie inwestował 27 (za zregenerowaną) albo 35 – 40 tys. zł (za nową baterię) w 8 letnie auto. Oto wasza ekologia w praktyce.

W przygotowaniu był artykuł o podobnym złomowisku, tym razem autobusów elektrycznych w Chinach, ale tekst źródłowy, niestety, zniknął z sieci. Dlatego na razie nie będzie jego publikacji. Poczekamy. Złomowisk tego typu będzie wiele.

Powróćmy do setek samochodów elektrycznych (które na tym wolnościowym kawałku motoryzacyjnej podłogi najchętniej nazywamy elektrozłomem), czekających na nabywców pod Paryżem. Gruchociki należą do firmy Bollore, która wygrała przetarg na obsługę car sharingu w Paryżu. Auta służyły kilka lat w ramach car sharingu i trafiły do sprzedaży. Podobno ich ceny zaczynają się od 4 tys. euro za sztukę.

By Mariordo (Mario Roberto Durán Ortiz) - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19760781

By Mariordo (Mario Roberto Durán Ortiz) – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19760781

Tanie samochody elektryczne z drugiej ręki – skąd wziął się ten elektrozłom?

W 2011 roku w Paryżu powstał system car sharing zwany Autolib. Wzorowano go na systemie wynajmu rowerów miejskich. W ramach Autolib miały działać tylko i wyłącznie elektryczne auta Bollore Bluecars.
W 2012 roku sieć liczyła 250 aut, ale aż 50 trzeba było naprawiać (kilka miesięcy po rozpoczęciu wynajmu), z powodów awarii i aktów wandalizmu. W 2016 roku flota aut liczyła 3980 pojazdów. Rozbudowano także sieć stacji ładowania, do 1084 stacji (prawie 5935 punktów ładowania). Ale…
W 2018 roku zabawa się skończyła. Chętnych było zbyt mało, aby działalność przynosiła zysk. I tak kilka tysięcy pojazdów Bollore Bluecars trafiło na parking, gdzie ślicznie sobie rdzewieją i niebawem zakończą swój żywot na złomowisku.

Pożary samochodów elektrycznych

Tam, gdzie samochody elektryczne, tak i pożary. Też o tym często pisaliśmy. Nie inaczej było w przypadku Bollore Bluecars, oferowanych w ramach car sharing.
14 października 2013 roku Bluecar Bollore zapalił się podczas ładowania. Pożar był tak gwałtowny, że zapaliło się drogie auto Bollore.

Łącznie, w trakcie kilku lat wynajmu aut Bluecar Bollore, spłonęło 25 samochodów… Co było powodem? Bollore przypisało to… wandalom.
Mamy inne zdanie, ale…

Poza tym…
Jakże to, wandale, we Francji? Przecież to kraj europejski, piękny, nowoczesny, bardzo postępowy. Tam powstają zasady! Przywódcy Francji wiele razy pouczają buraków znad Wisły, jak należy się zachowywać. Ale u nas wandale samochodów nie palą, w mieście i na przedmieściach. My chyba tej Europy nigdy nie dogonimy…

Elektryk w Paryżu

Bollore Bluecar – kup Pan/Pani/osobo nowoczesny, tani, używany samochód elektryczny z drugiej ręki!

Bollote Bluecar, został zaprojektowany przez słynną firmę Pininfarina. Samochody były produkowane we Włoszech przez firmę Véhicule Électriques Pininfarina Bolloré w miejscowości Bairo. 3- drzwiowe auto miejskie było napędzane przez silnik elektryczny o mocy 68 KM. Źródłem zasilania był akumulator litowo – polimerowy o pojemności 30 kWh. Zgodnie z założeniem miał on wystarczyć na przejechanie 250 kilometrów na jednym, pełnym ładowaniu w mieście i 150 kilometrów po autostradzie.
Naprawdę, trzeba było być bardzo odważnym, żeby tym wjechać na autostradę…

Ten piękny, tani, używany samochód elektryczny (dostępny od ręki w bardzo atrakcyjnej cenie) mierzy 3300 mm długości, 1720 mm szerokości, 1610 mm wysokości a rozstaw osi to 2500 mm. Kto chętny?

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL ZAPRASZA DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW

MAGAZYN MOTORYZACYJNY – ciekawe artykuły o samochodach i motoryzacji

TECHNIKA MOTORYZACYJNA – poradniki motoryzacyjne. Jak serwisować, jak naprawiać, jak rozpoznać awarie?

TESTY SAMOCHODÓW – czyli rewia motoryzacyjnych gwiazd (testy samochodów nowych i testy samochodów używanych

ELEKTROMOBILNOŚĆ i SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – prawda o elektrycznych wynalazkach

MOTORYZACJA I POLITYKA – w jaki sposób współczesna polityka wpływa na motoryzację, kierowców, sposób eksploatacji i produkcję samochodów.

AKCESORIA MOTORYZACYJNE– narzędzia, wideorejestratory, kamery, mierniki, czujniki!

SAMOCHODY ŚWIATA – jakie, zupełnie nieznane w Polsce samochody, produkowane są w innych krajach?

DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA SAMOCHODOWE, REJESTRACJA I WYREJESTROWANIE

HUMOR I CIEKAWOSTKI, FELIETONY MOTORYZACYJNE – lekko i z humorem

MOTOCYKLE I JEDNOŚLADY

MOTOMILITARIA CZYLI MOTORYZACJA I WOJSKO

SLOW DRIVING – PODRÓŻE SAMOCHODEM PO POLSCE

WALKA Z KOROZJĄ – czyli bitwy toczone z największym wrogiem samochodów

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ DO POLUBIENIA MOTOREWIA.PL NA FACEBOOK I MOTOREWIA.PL NA TWITTER

CHCESZ SKOMENTOWAĆ NASZ ARTYKUŁ? NAPISAĆ SZCZERZE, CO O NIM MYŚLISZ?

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 

Podziel się

About The Author

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z szeregiem redakcji i firm, między innymi z Motointegrator, Valvoline, Allegro.pl, Amtra, K2 itd. Zawsze jestem otwarty na ciekawą współpracę. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl