Zbyt wysoka temperatura płynu chłodzącego może doprowadzić do przegrzania silnika i jego zatarcia. W tym przypadku powodem jest utrata właściwości smarnych przez olej silnikowy. Nikt normalny nie chce doprowadzić do zatarcia własnego silnika, albo jego przegrzania. Co jest powodem tego, że temperatura płynu chłodzącego jest zbyt wysoka, a ryzyko przegrzania i zatarcia silnika ciągle wzrasta?

Optymalna temperatura płynu chłodzącego w samochodach osobowych wynosi od 100 do 120 stopni Celsjusza. Taka temperatura zapewnia silnikowi optymalne warunki pracy, wysoką moc i niskie spalanie. Płyn tłoczony jest też pod odpowiednim ciśnieniem.

Dla silnika niekorzystna jest zarówno zbyt niska (niedogrzanie, niemożność osiągnięta temperatury roboczej), jak i zbyt wysoka temperatura. Dziś zajmiemy się tym drugim zjawiskiem, znacznie groźniejszym dla silnika.

Hoikka1 - Own work 88°C (361°K, 190°F) Thermostat, that fits in Toyota A, E, S and C engines.

Hoikka1 – Own work
88°C (361°K, 190°F) Thermostat, that fits in Toyota A, E, S and C engines.

Co może powodować niepożądany wzrost temperatury cieczy chłodzącej?

Jest wiele czynników, które powodują to niekorzystne zjawisko. Podstawowy, najbardziej trywialny to niewystarczająca ilość płynu chłodniczego w układzie. Do takiej sytuacji może dojść na skutek nieszczelności w chłodnicy, do których dochodzi po uszkodzeniach mechanicznych, po atakach korozji i ze względu na zużycie eksploatacyjne. Poza tym nieszczelności mogą występować przy pompie cieczy chłodzącej (pompie wody), co jest oznaką końca jej technicznego życia. Nieszczelności pojawiają się także ze względu na uszkodzenia lub starzenie się węży chłodniczych. Może też dojść do pęknięcia króćca głowicy układu chłodzenia, który wykonany jest z tworzywa sztucznego. Zbyt mocne dokręcenie opaski metalowej może spowodować jego uszkodzenie, zresztą nie tylko jego. Węże układu chłodniczego mogą parcieć ze starości, mogą też być źle zamontowane na króćcach.

Drugi powód to uszkodzony termostat, który zatrzymał się na małym obiegu. Płyn nie ma szansy się schłodzić, bo w ogóle nie jest kierowany do chłodnicy. Typowy termostat można łatwo sprawdzić, zanurzając go w kąpieli wodnej. Można sprawdzić, czy się otwiera, czy jest zablokowany. Problem jest tylko w drogich samochodach, w których stosuje się termostaty elektroniczne. W ich przypadku potrzebny jest już specjalistyczny sprzęt.

By Ludovic Péron (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

By Ludovic Péron (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Powodem zbyt wysokiej temperatury płynu chłodzącego może być też niedrożna chłodnica. Co powoduje jej niedrożność? Chociażby stosowanie wody, zamiast płynu chłodzącego, co powoduje osadzanie się kamienia kotłowego. Chłodnicę można uratować. Stosuje się specjalny płyn chemiczny, zwany odkamieniaczem. Po jego zastosowaniu, chłodnicę trzeba dokładnie wypłukać.

Ostatnim elementem, który może powodować zbyt wysoką temperaturę płynu chłodzącego, jest sama pompa cieczy chłodzącej. W większości aut pompa napędzana jest przez pasek rozrządu albo przez łańcuch rozrządu. Ale są też takie, w których napędza ją pasek wieloklinowy (czasami napędza on dodatkowo pompę hydraulicznego układu wspomagania).
Jeśli pasek uległ wyciągnięciu albo nie działa jego napinacz, pompa nie pracuje w odpowiedni sposób. A to powoduje, że pompa nie zapewnia odpowiedniego ciśnienia płynu.

Może też dojść do całkowitego uszkodzenia pompy.

Płyn może też osiągać bardzo wysoką temperaturę w czasie jazdy w korku. Powodem jest zazwyczaj uszkodzenie wentylatora. Powód może być prozaiczny – uszkodzona wtyczka albo przewód zasilający. Ale może też być tak, że cały wentylator będzie wymagał wymiany.

Elementów układu chłodniczego, takich jak przewody, chłodnica, pompa, wentylator czy termostat, się nie naprawia. Wymienia się je na nowe. Kiedyś istniały firmy, które zajmowały się lutowaniem chłodnic. Teraz się to nie opłaca.

Naprawianie nieszczelności układu przy pomocy proszków, płynów uszczelniających itd., powoduje tylko zabrudzenie układu i nie przynosi żadnego efektu. Tak samo, jak stosowanie wynalazków sprzed lat, w postaci jajka kurzego.

W przypadku nagłego uszkodzenia węży pomóc może taśma samo wulkanizująca, ale pomóc tylko na krótko, żeby dojechać do domu lub do warsztatu. Problematycznym elementem układu chłodniczego są oryginalne metalowe opaski, które rdzewieją. Poza tym można je ściągnąć, ale już ich ponowne założenie może spowodować mnóstwo problemów. Nawet Panu Pudzianowskiemu mogłoby zabraknąć siły w palcach, żeby je ścisnąć bez odpowiedniego narzędzia. Dlatego warto, po demontażu starych opasek, zastosować nowe opaski skręcane, które dokręca się śrubokrętem. Tylko pamiętajmy – do pewnego momentu, bo zbyt mocne dokręcenie spowoduje pęknięcie króćca z tworzywa sztucznego.

Santeri Viinamäki [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Santeri Viinamäki [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się

About The Author

Niezależny redaktor, a może nawet i dziennikarz motoryzacyjny, niewpisujący się do ogólnego kanonu tego wesołego zawodu. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Kocham motoryzację i dlatego o niej piszę. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega głównie na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Gdzie jeszcze można mnie przeczytać? Na Motointegrator (mi.eu - poradniki), w portalu Autofakty.pl, na Allegro.pl (nic nie sprzedaję – dział: motoryzacja – poradniki), a także w wielu artykułach poradnikowych, reklamowych i content marketingowych, pisanych dla kilku cenionych marek. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl