Dwulitrowy silnik wysokoprężny 2.0 N47 był montowany pod maskami wielu modeli aut marki BMW, produkowanych w latach 2007 – 2010. To prawdziwa mina przeciwpiechotna, na którą może wdepnąć typowy polski nabywca, marzący o zakupie niemieckiego auta z segmentu premium.


Na łamach Motorewii od samego początku istnienia odradzamy zakup samochodu z silnikiem wysokoprężnym. Dlaczego? Bo jednostki te są bardzo drogie w naprawach, wymagają odpowiedniego i bardzo terminowego serwisu (o czym bardzo wielu polskich użytkowników nie pamięta, albo to całkowicie ignoruje). Do tego większość polskich nabywców kupuje sterane życiem auta, w których cały osprzęt (wtryskiwacze, pompy wtryskowe wysokiego ciśnienia, turbosprężarki, dwumasowe koła zamachowe ze sprzęgłem, filtry cząstek stałych, zawory EGR, rozrządy) nadaje się do wymiany. A to powoduje, że niekiedy naprawa jest droższa, niż zakup „dieselka’. A to nie wszystko, bo przecież dochodzi jeszcze tzw. euro głupota, polegająca na wprowadzaniu zakazów, nakazów i objawiająca się niepodważalną miłością do aut elektrycznych. Tak, tych słodkich pączusiów z tworzywa sztucznego, na kółkach od wózka dziecięcego, z silniczkiem od pralki i bateryjką litowo jonową, sprzedawanych w cenie złota wymieszanego z platyną.


Jednak wiele osób nadal uważa, że zakup takiego diesla jest opłacalny. Motorewia nie jest ani Unią Europejską, żeby komukolwiek zabraniać kupna, ani zidiociałym aktywistą miejskim, żeby zabraniać wjazdu do centrum, zwężać drogi itd. Naszą dziennikarską bronią jest informacja, oparta o zebrane dane i doświadczenie. A decyzję podejmuje sam kupujący i to on ocenia, czy warto ponieść ryzyko.


Dlaczego akurat teraz poruszamy ten temat? Z prostego powodu. Silniki N47 były montowane pod maskami BMW w latach 2007 – 2010. Takie auta są już dla większości Niemców stare i idą do komisów, handlarzy i nabywców prywatnych. Dla wielu Polaków dwunastoletnie BMW jest jedyną, możliwą do sfinansowania opcją.
W najbliższych miesiącach tysiące dziesięcio i dwunastoletnich BMW Serii 3 E90 i Serii 1 E87 będzie przybywać do Polski na lawetach. Część na własnych kołach. Przynajmniej połowa z nich będzie miała pod maską diesla.

 

 

BMW 3E90 i BMW 1E87 – czy wiesz na co się piszesz?



Dlaczego ludzie w Polsce chcą kupować te auta?
Bo są niemieckie, a to oznacza, że są dobrze wykonane i bezawaryjne. < a to błąd>
Bo są autami premium, dzięki czemu są bardzo wygodne i nadają się do pełnienia roli auta rodzinnego.
< a to błąd >
Bo mają sporo mocy pod maską i doskonale trzymają się drogi. < to prawda > 
Bo są niemieckie, to części do nich są tanie.
< a to błąd >
Bo można je serwisować w byle jakim warsztacie, albo samodzielnie. < a to błąd >
Bo są dobrze wykonane, przy użyciu dobrych jakościowo materiałów.
< to prawda > 


BMW 3 E90, pomimo przynależności do klasy D, jest ciasne. Inne auta klasy D, np. odpowiadająca im rocznikiem Mazda 6, to w porównaniu do nich jeżdżący, przestronny salon. Kompaktowe BMW1 E87 jest jeszcze bardziej ciasne, przednia szyba zapewnia niezbyt dobry widok do przodu, a tylna przypomina klapę od sedesu. I dokładnie tyle samo przez nią widać.
BMW to samochód, który wymaga dobrego serwisu i stosowania dobrych części oraz płynów.
Dotyczy to między innymi oleju silnikowego. Niestety, miejscowe cwaniactwo wie swoje, leje olej z beczki, a potem dziwi się, że w BMW, w różnych modelach, psują się takie układy jak np. Vanos czy Valvetronic, których właściwa praca zależy od jakości oleju.


BMW bywają awaryjne. Części zamienne są drogie. Nikt nie wyprodukował samochodu premium dla biedoty. Warto o tym pamiętać. Także o tym, że 10 – 12 letnie BMW trafiające do Polski jest już bardzo mocno zużyte. Z przebiegiem powyżej 200 lub nawet 300 tysięcy kilometrów.

Pewnych rzeczy nigdy nie uda się pogodzić. W Polsce niektórzy chcieliby kupić tanio auto premium, tanio je naprawiać i do tego jeszcze tanio nim jeździć. Stąd też duże zainteresowanie dieslami. Ale takich cudów nie ma. Oszczędzanie na serwisowaniu i naprawach sprawia, że auto powoli zmienia się w gruz, produkujący tony czarnej sadzy, z hałasującym silnikiem i rozklekotanym zawieszeniem.

 

 

Silnik wysokoprężny N47 od BMW – dlaczego trzeba go unikać?

W dwulitrowym silniku BMW N47 zastosowano nietrwały rozrząd. Wadliwy jest nie tylko łańcuch, ale i jego elementy towarzyszące, takie jak napinacz i koła zębate.
Problem wyeliminowano w 2011 roku.
Zdaniem niektórych mechaników wystarczy jedna, porządna wymiana rozrządu, z zastosowaniem dobrych jakościowo części, aby problem raz na zawsze wyeliminować. Zdaniem innych – problem powraca. W wielu przypadkach jest to znów wina właściciela – zbyt rzadka wymiana oleju i stosowanie najtańszego szajsu.

Do tego, że łańcuchy rozrządu we współczesnych autach się rozciągają i psują, już się przyzwyczailiśmy. A raczej przyzwyczaili nas obecni producenci motoryzacyjnego badziewia. Bo dawniej łańcuch rozrządu potrafił wytrzymać nawet 500 tys. km przebiegu bez awarii (jeśli właściciel auta zapewnił odpowiednie warunki eksploatacji, takie jak odpowiedni olej i odpowiedni jego poziom).

Ale w silniku N47 BMW problem jest bardziej poważny.
W większości samochodów silniki umieszcza się poprzecznie. W BMW – wzdłużnie. Stąd ta długa morda maski, co zapewnia tym samochodom ten charakterystyczny, masywny, ciekawy wygląd.
W przypadku silnika N47, rozrząd znajduje się po stronie kabiny auta. Zatem aby móc wymienić rozrząd, trzeba wyjąć silnik i skrzynię biegów. Do silnika trzeba się dostać, co oznacza demontaż szeregu elementów. A to nie wszystko. Trzeba też wymontować np. wtryskiwacze układu Common Rail, aby wymontować dekiel zaworowy.
Stąd wysokie koszty wymiany. Trzeba doliczyć też olej silnikowy, filtr oleju oraz olej przekładniowy do skrzyni biegów.

Wymienia się cały, kompletny rozrząd, a nie jeden element, np. sam łańcuch czy sam napinacz. Chyba, że po wymianie jednego elementu, właściciel auta chce powtarzać całą operację, jeśli zawiedzie kolejny.
Naprawa wymaga wyboru odpowiedniego warsztatu. Może trudno w to uwierzyć, ale nadal funkcjonują w Polsce warsztaty, w których nie stosuje się blokad rozrządu.
To prawda, że autor się nie zna. Prawdziwy specjalista zrobi to na oko, albo sobie mazakiem namaże swoje znaki i będzie ok. A jak coś przeskoczy, to klient wróci. Takie rzeczy się zdarzają, c’nie?

Komplet składa się z trzech łańcuchów, czterech ślizgów, dwóch napinaczy. Czasami wymiany mogą wymagać koła zębate, jeśli są starte. Dlaczego trzeba je wymienić? Bo zniszczą nowy łańcuch. Ale jest jeszcze jedna, cholernie droga niespodzianka. Jeśli starło się dolne koło rozrządu, to niestety, nie da się go wymienić. Inżynierowie wpadli na pomysł, żeby zintegrować je z wałem korbowym. Trzeba zatem rozebrać cały silnik i wymienić wał korbowy, panewki…
Powinno się również wymienić pompę oleju, a także sprawdzić stan koła zębatego pompy wtryskowej, które są również napędzane przez łańcuchy rozrządu.

komplet łańcucha rozrządu BMW N47

komplet łańcucha rozrządu BMW N47

 

Ile kosztuje komplet rozrządu do silnika N47? Oryginalny komplet OE ok. 2300 – 2500 zł. Zamienniki (również komplet) można kupić za 700 zł (FAI) albo nawet za 400 zł (MALŃ). Oczywiście, cena usługi pozostaje bez zmian. To minimum 1000 – 1500 zł.
Pamiętamy, że powinniśmy wymienić także pompę oleju, olej silnikowy, płyn chłodniczy, filtr oleju i olej w skrzyni. Cena bardzo wzrośnie (także za usługę), jeśli będzie trzeba wymienić koła zębate, a zwłaszcza dolne koło zębate rozrządu, zintegrowane z wałem korbowym.

Jak to zwykle bywa przy tego typu naprawach, trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami. Na przykład wymianą poduszek silnika (140 zł jedna), a także dwumasowego koła zamachowego wraz ze sprzęgłem (ok. 2500 – 3500 zł). Mogą pojawić się problemy z demontażem kół zębatych, albo samych wtryskiwaczy Common Rail.

Jakie są objawy awarii? Takie same, jak we wszystkich innych silnikach, wyposażonych w łańcuch rozrządu. Terkotanie i grzechotanie na zimnym silniku, grzechotanie w trakcie jazdy, jakby ktoś przerzucał metalowe monety. Jeśli awaria zostanie zignorowana, może dojść do przeskoczenia, albo zerwania łańcucha. I w konsekwencji, do całkowitego zniszczenia silnika.

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się