Czy pijani rowerzyści powodują wypadki? Ile wypadków spowodowali pijani rowerzyści? Dlaczego pijany rowerzysta jest groźny dla ruchu drogowego? Jak walczyć z pijanymi rowerzystami?

Kierowca pod wpływem alkoholu stanowi ogromne zagrożenie na drodze. Ale kierowcy nie są jedynymi użytkownikami dróg. Z dróg korzystają też rowerzyści i motocykliści. Pijany rowerzysta jest równie groźny, jak pijany kierowca. Pijany rowerzysta z pewnością nie ma tak destrukcyjnej siły, jak pijany kierowca. Nie wjedzie rozpędzonym samochodem w inne auto, czy w grupę pieszych. Ale swoim zaskakującym i bezmyślnym zachowaniem, spowodowanym działaniem alkoholu, może doprowadzić do tragicznego wypadku, w którym może zginąć wiele osób.

 

 

Pijany rowerzysta – to ogromne zagrożenie

Dlaczego pijany rowerzysta jest tak groźny?
• Pijany rowerzysta może znienacka wjechać na drogę, wymusić pierwszeństwo, przejechać nagle przez ulicę i żaden, nawet najlepszy kierowca nie będzie miał szansy na to, żeby się zatrzymać. Pijany nie jest w stanie odpowiednio ocenić sytuacji wokół siebie.
• Pijany rowerzysta nie respektuje znaków pierwszeństwa, czerwonych świateł itp. rozwiązań. Może być tak zamroczony, że nawet ich nie zauważy.
• Pijany rowerzysta może wykonać manewr, którego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Kiedy porusza się po chodniku, albo po poboczu, może nagle znaleźć się na drodze. Jak to się mówi popularnie w żargonie „zarzuci go”. I tragedia gotowa.
• Pijany rowerzysta może wjechać na innego rowerzystę albo na pieszych.
• Może to zabrzmi śmiesznie, ale jest to jak najbardziej prawdziwe. Pijany rowerzysta może sam sobie zrobić krzywdę, kiedy się przewróci, wjedzie do rowu, albo upadnie na chodnik.

 

Do czego zdolny jest pijany rowerzysta?

1 października 2020 roku Policjanci zatrzymali 52 – letniego rowerzystę w miejscowości Ligota Wołczyńska (gmina Wołczyn). Mężczyzna miał 3 promile alkoholu we krwi. Co zwróciło uwagę policjantów? Pijany rowerzysta wcale nie jechał wężykiem. Jechał z bardzo dużym trudem, co zwróciło uwagę policjantów.
2 listopada 2020 roku Strażnicy Graniczni w Grzechotkach zatrzymali pijanego rowerzystę, 63 – latka, który miał 2 promile alkoholu we krwi. Ten rowerzysta jechał akurat wężykiem, co nie uszło uwadze strażników.
Pijany rowerzysta może być groźny dla innego rowerzysty. 6 maja 2020 roku 62 letni, pijany rowerzysta doprowadził do wypadku w Rzeszowie. Mężczyzna zderzył się z 16 – to letnią rowerzystką.

Dlaczego ludzie wsiadają po pijanemu na rower? Z głupoty, to oczywiste. A także z tego powodu, że rzadko który z nich myśli o tym, że złapie go Policja. Jeśli ktoś po pijanemu wsiada na rower i pędzi gdzieś, przez pola, po szutrowych drogach, albo jedzie po lesie, to musi uważać jedynie, żeby nie przyłożył głową w gałąź. Ale czasami głowa, zepsuta nadmiarem alkoholu, może takiego pijanego rowerzystę wyprowadzić w dość nietypowe miejsce.

4 października 2020 roku Policjanci zostali wezwani do pijanego rowerzysty, który poruszał się po poboczu autostrady A4 (256 kilometr w stronę Wrocławia). 31 letni mieszkaniec Gogolina podróżował sobie w nocy. Mężczyzna jechał pod prąd, a policjantom tłumaczył się, że na autostradę wyprowadziła go nawigacja.
Co by się stało, gdyby pijany znalazł się na drodze? Oczywiście, że nie przeżyłby zderzenia z samochodem , pędzącym po autostradzie. Ale hamujące nagle auto mogłoby doprowadzić do karambolu, w którym mogłoby zginąć i odnieść rany wiele innych, niewinnych osób.

Czy jednak pijany rowerzysta może się czuć bezpiecznie? Nie zawsze. W sierpniu 2018 roku, 55 latek z Braniewa został zatrzymany w Braniewie, przez policjantów. Jak się okazało, miał 2,5 promila alkoholu we krwi. Został ukarany 500 złotowym mandatem i dostał nakaz powrotu do domu. Jak się jednak okazało, bardzo się tym nie przejął. Kilka godzin później, ten sam 55 latek został zatrzymany przez policjantów, którzy otrzymali zgłoszenie o pijanym rowerzyście. 55 – latek jechał sobie wężykiem środkiem drogi. Jak się okazało, nie „marnował czasu”. Miał już 3 promile alkoholu we krwi.

 

Rowerzyści sprawcami wypadków

W 2019 roku rowerzyści spowodowali 1626 wypadków (61 % ogółu wypadków), w których zginęły 132 osoby, a 1555 zostało rannych (dane Policji).
Najczęstsze przyczyny wypadków, spowodowanych przez rowerzystów to:
• Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (584)
• Inne przyczyny (287)
• Nieprawidłowy wykonywany skręt (159)
• Jazda z nieodpowiednią prędkością (139)
A teraz spójrzmy na dane, dotyczące pijanych rowerzystów.
W 2019 roku pijani rowerzyści spowodowali 243 wypadki, w których zginęło 18 osób, a 237 zostało rannych.

Jak bronić się przez pijanymi rowerzystami?

Rowerzyści będą stanowić coraz większe zagrożenie. Dlaczego? Jazda na rowerach jest bardzo mocno promowana. W dużych ośrodkach miejskich, takich jak Warszawa, rowerzyści są wręcz hołubieni. Aktywiści miejscy, propagujący jazdę na rowerach, mają obecnie ogromny wpływ na władze miasta. Wiele zmian (zwężanie ulic itd. ) jest inspirowanych właśnie przez nich. Im więcej rowerzystów, tym większe zagrożenie wypadkami. Dlaczego? Nietrudno zauważyć, że wielu rowerzystów nie stosuje się do przepisów. Część bezczelnie je ignoruje, jeżdżąc na przykład po drogach, gdy obok zbudowano drogę dla rowerów.

Niezbędne są oczywiście kontrole trzeźwości, przeprowadzane przez Policjantów. Co pewien czas wraca pomysł stosowania tablic rejestracyjnych dla rowerów, a także konieczności opłacania przez rowerzystów ubezpieczenia OC. Jest to jak najbardziej słuszne. Pijany rowerzysta może być wychwycony przez kamerę w samochodzie, albo przez miejski system monitoringu. Droga do identyfikacji powinna być łatwa. Ubezpieczenie OC pozwoli na pokrywanie kosztów leczenia.

Promiler iBlow - najlepszy alkomat

Promiler iBlow – najlepszy alkomat

 

„Żółta pałka” kontra rowerzyści? Jak najbardziej!

Pijany rowerzysta może spowodować wypadek, który będzie miał katastrofalne skutki. Dlatego nie powinno być żadnego pobłażania ze strony Policji.
Postrachem pijanych kierowców w Polsce jest Promiler iBlow, nowoczesny alkomat, który został zaprojektowany w Polsce. Jest on nazywany „żółtą pałką” ze względu na swój wygląd.
Pomiar trwa szybko – do 4 sekund. Co ważne w trakcie trwania obecnej pandemii, pomiaru dokonuje się w wydychanym powietrzu. To sprawia, że nie trzeba używać ustników i nie ma zagrożenia, że dojdzie do przeniesienia wirusów COVID 19. Sercem urządzenia iBlow jest czujnik elektrochemiczny o bardzo dużej czułości (+/- 0.07 promila przy 1,0 promila BAC w 25 st. Celsjusza). Można nawet dokonywać pomiarów w pojemnikach z płynem, zatem można bez problemu sprawdzić (bez zanurzania), czy rowerzysta nie ma przypadkiem w bidonie „dopalacza” z procentami, zamiast wody, czy napoju izotonicznego.

Dystrybutorem urządzeń Promiler iBlow w Polsce jest firma Promiler z Poznania.

www.promiler.pl

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL ZAPRASZA DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW

MAGAZYN MOTORYZACYJNY – ciekawe artykuły o samochodach i motoryzacji

TECHNIKA MOTORYZACYJNA – poradniki motoryzacyjne. Jak serwisować, jak naprawiać, jak rozpoznać awarie?

TESTY SAMOCHODÓW – czyli rewia motoryzacyjnych gwiazd (testy samochodów nowych i testy samochodów używanych

ELEKTROMOBILNOŚĆ i SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – prawda o elektrycznych wynalazkach

MOTORYZACJA I POLITYKA – w jaki sposób współczesna polityka wpływa na motoryzację, kierowców, sposób eksploatacji i produkcję samochodów.

AKCESORIA MOTORYZACYJNE– narzędzia, wideorejestratory, kamery, mierniki, czujniki!

SAMOCHODY ŚWIATA – jakie, zupełnie nieznane w Polsce samochody, produkowane są w innych krajach?

DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA SAMOCHODOWE, REJESTRACJA I WYREJESTROWANIE

HUMOR I CIEKAWOSTKI, FELIETONY MOTORYZACYJNE – lekko i z humorem

MOTOCYKLE I JEDNOŚLADY

MOTOMILITARIA CZYLI MOTORYZACJA I WOJSKO

SLOW DRIVING – PODRÓŻE SAMOCHODEM PO POLSCE

WALKA Z KOROZJĄ – czyli bitwy toczone z największym wrogiem samochodów

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ DO POLUBIENIA MOTOREWIA.PL NA FACEBOOK I MOTOREWIA.PL NA TWITTER

CHCESZ SKOMENTOWAĆ NASZ ARTYKUŁ? NAPISAĆ SZCZERZE, CO O NIM MYŚLISZ?

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się

About The Author

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z szeregiem redakcji i firm, między innymi z Motointegrator, Valvoline, Allegro.pl, Amtra, K2 itd. Zawsze jestem otwarty na ciekawą współpracę. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl