Olej w zbiorniczku płynu chłodniczego? To nie zawsze uszczelka pod głowicą
Spis treści
Olej silnikowy w zbiorniczku płynu chłodniczego, płyn chłodniczy w oleju, charakterystyczna maź pod korkiem oleju, czyli popularny „majonez”. Dla wielu kierowców wszystkie te objawy oznaczają jedno: uszkodzoną uszczelkę pod głowicą. To nie zawsze prawda. Niestety, także w przypadku innych źródeł uszkodzenia, naprawa może być bardzo droga.
Nie wszystkie „typowe objawy” świadczą o awarii uszczelki pod głowicą”
Jeśli jesteś kierowcą, z pewnością prędzej czy później spotkasz w swoim życiu znawców, którzy po zobaczeniu oleju w zbiorniczku płynu chłodzącego, ubywaniu płynu chłodzącego albo po zobaczeniu białego dymu, od razu wydadzą wyrok – szykuj grube tysiące, to awaria uszczelki pod głowicą.
Bardziej doświadczeni kierowcy lubią się pastwić nad młodszymi i niedoświadczonymi, strasząc ich awarią uszczelki pod głowicą przy byle objawach. Zwłaszcza wtedy, gdy ich ofiary mają lepszy samochód od nich. Ja zawsze powtarzam – zacznij diagnostykę od najprostszych rzeczy, a nie od najdroższych.
Ze swojego doświadczenia dodam: spotkałem w swoim życiu wiele aut, które przez cały okres swojej eksploatacji (300 – 400 tys. km) nie miały awarii uszczelki pod głowicą. I spotkałem też takie, gdzie kierowcy wydawali ciężkie tysiące na wymianę uszczelki pod głowicą… zupełnie niepotrzebnie. Bo problem był gdzie indziej. I jego naprawa była o wiele tańsza…
Olej w zbiorniczku wyrównawczym? Diagnoza nie jest taka oczywista!
Uszkodzona uszczelka pod głowicą? Być może. Ale nie tylko! Podobne objawy mogą być spowodowane również usterką innego elementu silnika, między innymi chłodnicy oleju lub wymiennika ciepła olej–płyn chłodniczy. Dlatego zanim zdecydujesz się na drogą naprawę, zleć mechanikowi dokładną diagnostykę. Z naciskiem na to, że to wcale nie musi być uszczelka pod głowicą.
Olej w płynie chłodniczym – czy to zawsze uszczelka pod głowicą?
Nie. I tego się trzymaj, jeśli w swoim aucie zauważysz takie paskudne objawy.
Jeżeli w zbiorniczku wyrównawczym pojawia się tłusta substancja albo wyraźne ślady oleju, musisz znaleźć miejsce (albo mechanik musi je znaleźć), w którym doszło do połączenia dwóch niezależnych obiegów – układu chłodzenia i układu smarowania silnika.
Pierwsze co przychodzi na jaw to oczywiście wypalona uszczelka pod głowicą silnika. Jeśli dojdzie do utraty szczelności, olej może trafić do układu chłodzenia. Lub odwrotnie, płyn chłodzący może trafić do układu smarowania i doprowadzić do zatarcia silnika.
Na szczęście nie jest to jedyna możliwość.
Gdzie olej silnikowy może trafić do układu chłodzenia?
W podzespołach, w których obydwa układy się ze sobą spotykają. Poza uszczelką pod głowicą może to być
- chłodnica oleju skrzyni biegów (najczęściej automatycznej skrzyni biegów)
- wymiennik ciepła oleju silnikowego (chłodnica oleju silnikowego), mająca postać metalowej kostki, do której są doprowadzone przewody z płynem chłodniczym. Może być też zamontowany przy filtrze oleju silnikowego.
- Mogą być też inne, specyficzne dla danej jednostki napędowej.

Czym jest chłodnica oleju w samochodzie?
Silnik podczas pracy produkuje dużą ilość ciepła. Przez to nagrzewa się również olej silnikowego, który musi utrzymywać odpowiednie właściwości w szerokim zakresie temperatur. Tymczasem jednym z zadań oleju jest chłodzenia silnika. W zależności od konstrukcji samochodu olej może być chłodzony między innymi za pomocą powietrza albo płynu chłodniczego (albo jednego i drugiego).
W przypadku wymiennika olej–płyn chłodniczy oba media przepływają przez oddzielne kanały znajdujące się bardzo blisko siebie. Ciepło jest przekazywane przez ścianki wymiennika, ale olej i płyn chłodniczy nie powinny się ze sobą mieszać.
Jak uszkodzony wymiennik oleju może doprowadzić do zmieszania płynów?
Jeżeli wewnątrz wymiennika dojdzie do rozszczelnienia, olej i płyn chłodniczy mogą przedostać się do niewłaściwych kanałów. W wielu warunkach pracy ciśnienie oleju jest wyższe niż ciśnienie w układzie chłodzenia. Z tego powodu przy określonym rodzaju uszkodzenia olej może być wypychany do obiegu płynu chłodniczego. Kierunek przepływu zależy między innymi od miejsca i charakteru uszkodzenia oraz aktualnych warunków pracy silnika.
W efekcie uszkodzenia w zbiorniczku wyrównawczym może pojawić się tłusta warstwa
Jak uszkodzona chłodnica oleju silnikowego może doprowadzić do pojawienia się oleju w układzie chłodzenia?
Chłodnica oleju z obiegiem płynu chłodzącego (tak samo, jak pierwsza, prosta konstrukcja, w której olej chłodzi się tylko strumieniem powietrza), zamontowana jest najczęściej pod autem (tak, jak chłodnica powietrza doładowującego intercooler, stosowana w autach z turbodoładowaniem). Przez to jest narażona na uszkodzenia mechaniczne. Zagrożeń jest dużo: granitowe progi zwalniające, wystające krawężniki, kamienie wyrzucane w powietrze przez koła, pnie drzew na drogach niskiej jakości. I co oczywiste, kolizje, w trakcie których może dojść do uszkodzenia mechanicznego chłodnicy oleju. Jest jeszcze inny wróg, czyli korozja, która chłodnic także nie oszczędza.
Jak uszkodzona chłodnica oleju przekładniowego może doprowadzić do pojawienia się oleju w układzie chłodzenia?
Chłodnice oleju przekładniowego ATF stosuje się w samochodach ze skrzyniami automatycznymi i manualnymi. Chłodnica zamontowana jest pod skrzynią albo na obudowie, aby mogła być chłodzona pędem powietrza. To niewystarczające, dlatego wymiennik ciepła skrzyni biegów łączy się z obiegiem układu chłodniczego.Sytuacja wygląda tak samo, jak w przypadku wycieku oleju z uszkodzonej chłodniczki oleju silnikowego. Z tym że olej w zbiorniczku wyrównawczym ma nieco inny kolor, bardziej brązowy albo czerwony.
Chłodnica może zostać uszkodzona przez uderzenie spodek auta, korozję, uderzenie kamieniem itd. Korozja może być też wynikiem tego, że płyn chłodniczy jest stary i utracił właściwości antykorozyjne. Albo w układzie była stosowana woda.
Chłodnica oleju skrzyni biegów do niektórych aut do tanich nie należy. Można znaleźć chłodnice w cenie 150 – 300 zł. Ale chłodnica oleju może kosztować nawet od 1500 do ponad 3000 złotych. Wszystko zależy od modelu auta i wersji silnika oraz skrzyni biegów.
W każdym przypadku przy wymianie chłodnicy trzeba też wypłukać układ chłodzenia i układ smarowania (za pomocą specjalnych środków), a po zamontowaniu chłodnicy zastosować nowe płyny.

Przepis na katastrofę
To jedna z najgorszych sytuacji. Kierowca widzi plamy oleju w zbiorniczku wyrównawczym. Decyduje się na wymianę uszczelki pod głowicą. Płaci za nią 5000 złotych (przykładowo). Po tygodniu w zbiorniczku płynu wyrównawczego znów pojawiają się plamy oleju.
Kierowca jedzie do innego mechanika. Ten diagnozuje uszkodzoną chłodnicę oleju. Kierowca płaci 1500 zł za uszczelkę, 500 zł za wymianę, 500 zł za płyny i filtr oleju. Paskudna rzecz.
Dlatego też diagnostyka jest podstawą. Jeżeli samochód jest wyposażony w chłodnicę oleju wykorzystującą płyn chłodniczy, również ona powinna zostać uwzględniona w diagnostyce.
Wszystko co warto wiedzieć o uszczelce pod głowicą.
utor: Michał Lisiak, dziennikarz motoryzacyjny, właściciel Motorewia.pl
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.




