Seat Leon to auto, które nie ma zbyt wielu wad. Jednak w niektórych samochodach występuje problem na przedniej osi, który powoduje generowanie dziwnego hałasu. Zawieszenie w samochodzie hałasuje, pomimo tego, że jest sprawne. Co jest powodem?
Jeden z moich znajomych mechaników specjalizuje się w naprawach samochodów marki Volkswagen i wszystkich wykupionych przez Volkswagen biedniejszych kuzynów, takich jak Seat i Skoda. W trakcie jednej z dyskusji śmialiśmy się z tego, że ludzie w trakcie dyskusji na forach internetowych zalecają smarowanie skrzypiącego zawieszenia. Mój drogi przyjaciel nie byłby sobą, gdyby nie zaskoczył mnie wyjątkiem. A jednak są samochody w których zawieszenie trzeba posmarować. Na szczęście są to nieliczne przypadki. Ale do rzeczy.
Hałas z przedniego zawieszenia w Seacie Leon
Diagnostyka samochodu to trudna czynność. Zwłaszcza w przypadku zawieszenia. Tu nie wystarczy podłączyć skanera diagnostycznego i odczytać kodu błędu. Nie ma takiej możliwości. Co gorsza, każdy element zawieszenia generuje niemal te same odgłosy w czasie jazdy. Czyli najczęściej stukanie.
W przypadku hałasu z zawieszenia w pierwszej kolejności trzeba zatem w pierwszej kolejności sprawdzić czy zawieszenie jest sprawne.
Zawsze w takiej sytuacji zalecam odwiedzenie Stacji Kontroli Pojazdów. Jeśli Twoja stacja (tam gdzie robisz przeglądy) jest oblężona przez klientów, odwiedź pierwszą lepszą poza miastem. Diagnosta za niewielkie pieniądze sprawdzi Ci zawieszenie. Z racji tego, że ma do dyspozycji najlepszy sprzęt (tzw. tor przeszkód albo ścieżkę zdrowia) nikt nie zrobi tego lepiej od niego.
Jeśli po wizycie w SKP masz już pewność, że zawieszenie w Twoim Seacie Leon jest sprawne, a pomimo tego przednie zawieszenie nadal hałasuje, to najprawdopodobniej Twoje auto cierpi na typowy problem.
Już wyjaśniam, co jest jego przyczyną.
Okazuje się, że źródłem hałasu jest amortyzator. W trakcie jazdy dochodzi do tarcia pomiędzy ogranicznikiem amortyzatora a osłoną trzpienia tłumika amortyzatora. I to jest powodem hałasu.
Jak usunąć ten hałas? Mój znajomy mechanik stosuje smar silikonowy. Nakłada go na powierzchnię styku osłony trzpienia amortyzatora i ogranicznika.
Dostęp do przedniej kolumny MacPhersona w Seacie Leon nie jest zbyt trudny, dlatego jeśli masz smar silikonowy w sprayu, to możesz spróbować wyeliminować hałas.
-> MICHAŁ LISIAK – KANAŁ YOUTUBE
-> MOTOREWIA NA TIK TOK -> MICHAŁ LISIAK NA FACEBOOK
-> MOTOREWIA NA FACEBOOK
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O FILMACH, BLOG KULINARNY O PRZYSMAKACH Z CAŁEGO ŚWIATA), WOJSKU, POLITYCE, SPOŁECZEŃSTWIE – I WIELU INNYCH CIEKAWYCH RZECZACH.
PROWADZĘ TEŻ KANAŁ KULINARNY NA YOUTUBE, GDZIE ZNAJDZIESZ ŚWIEŻE PODEJŚCIE DO KULINARNEGO KRYTYCYZMU.
Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, bloger motoryzacyjny, bloger wielotematyczny, bloger kulinarny, content marketing motoryzacja, vloger motoryzacyjny
(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





