Spis treści
Ilu chińskich producentów aut elektrycznych upadnie? Ilu europejskich producentów aut elektrycznych upadnie w najbliższych latach? Sprawdzę, co piszą światowi eksperci i połączę to z moimi własnymi przewidywaniami.
Upadek chińskich producentów samochodów elektrycznych to nie żadne fantasmagorie. To brutalna i szczera analiza rynku motoryzacyjnego. Na upadkach chińskich firm się nie skończy. Wiele wskazuje na to, że w Europie powstanie nowy „pas rdzy”, który może objąć dawne niemieckie potęgi motoryzacyjne. Wszystko przeanalizujemy.

Ilu chińskich producentów samochodów elektrycznych upadnie w najbliższych latach?
Na początek spójrzmy, ile aut elektrycznych jest produkowanych w Chinach.
W 2025 roku z chińskich fabryk zjechało od 9,7 do 13 milionów aut elektrycznych. Dlaczego jest taka rozbieżność? Ze względu na różne nowości, jak np. samochody EREV, czyli auta elektryczne z silnikiem benzynowym. Tymczasem w samej Unii Europejskiej, której mieszkańcy są zmuszani do zakupu aut elektrycznych (między innymi poprzez normy Euro 7, zakaz sprzedaży aut spalinowych, nadchodzący podatek ETS2), w 2025 roku sprzedano i zarejestrowano 1880370 sztuk aut elektrycznych (17,4% udziału w rynku).
Każdy europejski producent samochodów także ma w swojej ofercie auta elektryczne. Zatem chiński przemysł musiałby wykończyć wszystkich producentów w Europie, żeby móc pchać tu miliony swoich aut. Do tego trzeba pamiętać, że w 2027roku, po wyborach we Francji i w Polsce, przymus elektromobilności może się skończyć. Ogromne spadki wartości rezydualnej aut elektrycznych udowadniają, że klienci nie chcą aut EV.
USA skutecznie bronią się przed chińską motoryzacją. W innych krajach sprzedaż chińskich aut do rekordowych nie należy. W 2025 roku w Indonezji sprzedano dokładnie 103 915 samochodów całkowicie elektrycznych (BEV), ale nie były to tylko chińskie auta. W Azji auta elektryczne produkuje Vinfast z Wietnamu, Kia, Hyundai i marki japońskie.
Obecnie na rynku chińskich działa od 50 do 60 producentów aut elektrycznych i dodatkowo ok. 40 mniejszych firm, czyli jest około 100 firm, mających homologacje i produkujących pojazdy EV. Wcześniej, w ciągu ostatnich 10 – 15 lat, w Chinach działało ponad 500 firm i projektów EV. Zatem 80 procent z nich już zbankrutowało.
Kilka dni temu w mediach pojawiły się informacje, że chiński rząd odebrał licencję następującym firmom” BAIC Yinxiang (pojazdy Huansu), Brilliance (producent aut BS4 i BS6, które można było kupić w Europie), FAW Xiali, Haima, Hawtai, Leopaard/Changfeng, Lifan (o którym pisałem wiele lat temu), Zotye, który między innymi produkował swoją wersję Daihatsu Terrios I. Dlaczego chiński rząd odbiera licencję? Chiny to dalej państwo komunistyczne, bez względu na to, co mówią ludzie nie mający o nim zielonego pojęcia.
Eksperci mówią o tym, że do 2030 roku 2/3 z istniejących producentów aut elektrycznych w Chinach zbankrutuje. Wyjaśniam to też w filmie, do którego link zamieszczam na końcu artykułu.
Wg. Reuters – tylko 15 producentów chińskich aut przetrwa



Ilu europejskich producentów samochodów elektrycznych upadnie w najbliższych latach?
Niemiecki Volkswagen: Gigant zmaga się z ogromnymi kosztami i spadkiem popytu, przez co rozważa zamknięcie kilku fabryk w Niemczech (m.in. w Hanowerze, Zwickau i Emden) oraz likwidację nawet 100 tysięcy miejsc pracy na świecie. Zamknięto już kultową „Szklaną Manufakturę” w Dreźnie.
Stellantis: Koncern traci udziały w rynku i zamyka niektóre nierentowne linie. Aby walczyć z konkurencją, udostępnia europejskie fabryki (np. w Hiszpanii i Polsce) chińskim markom, takim jak Leapmotor. Wszyscy chcieli elektromobilności i wyszli na niej jak Zabłocki na mydle.

Wybory w 2027 roku – gwóźdź do trumny europejskiej elektromobilności – opinia
W 2027 roku wiele może się zmienić. Jeśli wybory wygrają partie prawicowe w Polsce i we Francji, kurs na elektromobilność i szaleńczą ekologię może zostać definitywnie powstrzymany. To dobra wiadomość dla przeciętnego użytkownika samochodów, pracowników fabryk produkujących samochody i części w Europie, a także samych producentów aut. To będzie decydujący rok – albo pędzimy w przepaść, na pełnej mocy napędu elektrycznego, albo zatrzymujemy się nad przepaścią i zawracamy. Wszystko zależy od woli wyborców.
Co się stanie, jeśli producent Twojego auta elektrycznego upadnie?
Przeczytaj proszę artykuł i obejrzyj film.
AUTOR: MICHAŁ LISIAK
Przeczytaj również – Czy samochód elektryczny to auto jednorazowe?
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





