Portal Motoryzacyjny Motorewia

Samochody-Motoryzacja-Automotive-Automobile

FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY

Chukudu – zrównoważony pojazd bezemisyjny, lepszy niż samochody elektryczne

Chukudu to pojazd bezemisyjny, produkowany z ekologicznych, odnawialnych materiałów. Chukudu to pojazd, który powstaje w zrównoważony sposób z materiałów odnawialnych. Chukudu nie potrzebuje drogich części zamiennych, wyspecjalizowanych warsztatów samochodowych ani paliw kopalnych. Nie zawłaszcza przestrzeni w mieście. Chukudu to idealny samochód miejski (w pełni wpisuje się w „smart transport miejski”), idealny samochód dostawczy i świetne auto dla kuriera. Chukudu nie potrzebuje drogiej baterii litowo-jonowej, ani elektroniki, która umożliwia przejęcie samochodu przez hakerów. Kiedy Chukudu będzie produkowany w Unii Europejskiej i zmieni oblicze transportu w Europie?

Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych i masowe wprowadzenie na rynek samochodów elektrycznych, to rozwiązania połowiczne. Samochody elektryczne bezpośrednio nie emitują zanieczyszczeń, ale mają drogie baterie, produkowane z użyciem surowców, które trzeba wydobywać (czasami minerały wydobywają dzieci w afrykańskich kopalniach). Samochody spalinowe produkują zanieczyszczenia, wymagają paliw kopalnych, zawłaszczają przestrzeń w miastach. Do tego powodują, że ludzie stają się leniwi i tyją. Co gorsza, niektórzy jeżdżą tam, gdzie im się podoba, bez pytania o pozwolenie ze strony urzędników. Tymczasem planeta płonie, ekologia płacze, lodowce topnieją, a niedźwiedzie polarne niedługo będą wyglądać jak koty sfinksy. Czas na odważne decyzje, które odmienią oblicze transportu w Europie i pokażą, że można wprowadzić zrównoważone i zdrowe rozwiązania transportowe. Zdrowe, bo jazda samochodem (także elektrycznym) nie jest zdrowa. Ludzie z braku ruchu tyją i cierpią na choroby cywilizacyjne. Samochody umożliwiają im łatwy dostęp do sklepów i restauracji oraz rynków, gdzie można kupić tańsze jedzenie, co znów niepotrzebnie zwiększa konsumpcję, wywołując silną presję na środowisko (więcej farm, więcej hodowli, więcej transportu, więcej prądu i materiałów na opakowania) i przede wszystkim, ogranicza ruch fizyczny. Chukudu może to wszystko zmienić. To zdrowa forma transportu!

Elektromobilność nie rozwiązuje problemów. Chukudu je rozwiązuje

Samochody elektryczne tak samo jak spalinowe, nadal zawłaszczają przestrzeń miejską, przez co niezbędne jest zwężanie dróg i usuwanie parkingów. Samochody elektryczne nadal zatruwają ludzi pyłem z opon. Tak samo jak autobusy elektryczne. A elektrownie, generujące prąd do ładowania aut elektrycznych, mordują miliony istnień. Elektrownie węglowe pyłem i podgrzewaniem atmosfery, a elektrownie jądrowe odpadami radioaktywnymi. Na szczęście jest rozwiązanie. I jest nim Chukudu. To pojazd, który pozwoli na przeprowadzenie w Unii Europejskiej rewolucji transportowej.

Warto pamiętać, że nowoczesny transport miejski jest podatny na ataki hakerów. Chukudu jest pozbawiony zbędnej elektroniki (sterownika silnika, systemów ADAS itd.) połączonych z internetem. Dzięki temu jest w pełni bezpieczny.

Chukudu – najlepszy pojazd miejski i transportowy. Ekologiczny, tani i zrównoważony transport w zasięgu ręki!

Konstrukcja Chukudu jest prosta. Dzięki temu najlepsze fabryki motoryzacyjne w Niemczech i Francji mogłyby rozpocząć jego produkcję w ciągu kilku tygodni, dostarczając do punktów sprzedaży miliony egzemplarzy. To wielka szansa rozwojowa dla Polski, która mogłaby dostarczać drewno do produkcji Chukudu, pochodzące z lasów, administrowanych przez Brukselę.

Produkcja jednego Chukudu trwałaby około 2 godzin. Pojazd, zgodnie z europejskimi przepisami, zostałby wyposażony w przednią, tylną i boczną tablicę rejestracyjną, homologowane oświetlenie przednie typu LED (adaptowalne – automatyczne, z trzema stopniami intensywności świecenia), kierunkowskazy, oświetlenie tylne LED, system wzywania pomocy, licznik przebiegu kilometrów, prędkościomierz, elektroniczną tabliczkę atestową do wpisywania kolejnych przeglądów, wspomaganie hamowania, sygnał dźwiękowy ostrzegawczy, system kontroli ciśnienia powietrza w kołach TPMS i pas bezpieczeństwa, zintegrowany z poduszką powietrzną oraz parasol przeciwsłoneczny i przeciwdeszczowy. Zrównoważony pojazd ekologiczny Chukudu można by wyposażyć w urządzenie elektroniczne (niemieckiej produkcji), z systemem infortaiment – z nawigacją GPS, radiem (z wybranymi stacjami), wideorejestratorem, a także szybkim dostępem do TikTok, Facebook, Whats App oraz możliwością wysyłania SMS – ów za pomocą komend głosowych. W Chukudu UE znajdzie się również skrzyneczka z apteczką i pompką do kół, trójkąt ostrzegawczy, kompresor i pianka do naprawy opony w razie przebicia. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przygotować wersję z rozkładanym dachem (tzw. jesienno-zimową) i z ogrzewaniem elektrycznym (specjalne nakładki grzejne montowane w kurtce i w rękawiczkach). Chukudu UE ma być także wyposażony w atestowaną przednią szybę z wycieraczką i spryskiwaczem oraz czujnikiem deszczu.

Zrównoważony pojazd ekologiczny Chukudu – kiedy produkcja w Europie?

Chukudu to zrównoważony pojazd wielozadaniowy, idealnie wpisujący się w cele klimatyczne i w tkankę współczesnych smart-cities. To pojazd osobowy, transportowy i użytkowy. Chukudu UE może zastąpić samochody osobowe i samochody osobowo-dostawcze (do 3,5 tony). Przy odpowiednim doposażeniu tylnej powierzchni podstawy nośnej, Chukudu może służyć do bezpiecznego przewozu żywności, leków, produktów chemicznych, dań gotowych, materiałów budowlanych, przesyłek pocztowych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Chukudu mogły wykorzystywać Policja i Straż Miejska. A także jednostki rozpoznawcze Wojsk Lądowych. Chukudu może być produkowany w zmniejszonej wersji, przeznaczonej dla dzieci i młodzieży, która od najmłodszych lat powinna być przystosowywana do ekologicznego smart – transportu. Chukudu wymaga pewnych czynności fizycznych w trakcie jazdy, co idealnie wpływa na zdrowie prowadzącego. Zgodnie z raportem, przygotowanym przez IDZD International, masowe wprowadzenie Chukudu zmniejszyłoby emisję zanieczyszczeń z transportu miejskiego o 88 procent, emisję pyłu z opon o 85%, emisję hałasu o 89%. Ponadto można by liczyć na długotrwałe skutki zdworotne, w tym zmniejszenie przypadków występowania chorób cywilizacyjnych aż o 94% (spowodowanych brakiem ruchu). Żródło: Raport IDZD International 04 2025 – „Chukudu zmieni europejski transport”.

By CIAT - originally posted to Flickr as DRC35_lo, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10733514
By CIAT – originally posted to Flickr as DRC35_lo, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10733514

Chukudu – przyszłość europejskiego, zielonego transportu – rys historyczny

Pierwsze ekologiczne pojazdy Chuduku zaczęto produkować w latach 70-tych, we wschodniej części Kongo. Pojazd, z wyjątkiem kół, jest produkowany z drewna.

Konstrukcja Chukudu jest bardzo prosta – to drewniana rama na dwóch kołach, które mogą być drewniane, a w lepszych wersjach są też gumowe (albo drewniane owinięte gumą). Z przodu montowana jest kierownica. Przednie koło może być skrętne, ale nie musi. Koła montowane są na zaawansowanym technicznie, uproszczonym systemie bezłożyskowym – na metalowym drucie. Producent nie przewidział zawieszenia ani układu hamulcowego, co upraszcza konstrukcję i zmniejsza koszty produkcji.

Chukudu – technika jazdy

Technika jazdy Chukudu jest prosta i łatwa do opanowania. Kierowca (operator) Chukudu musi dostosować się do kształtu terenu, aby maksymalnie wykorzystać możliwości pojazdu. Jazda z góry wymaga zastosowania techniki jazdy jak na hulajnodze – obie nogi na ramie, aby maksymalnie zmniejszyć opory powietrza. Technika jazdy po powierzchniach płaskich wymaga zastosowania napędu mięśniowego, w sposób taki, że jedna noga stoi na platformie, a druga się odpycha, aż do uzyskania odpowiedniego przyspieszenia. Co oczywiste, moment obrotowy generowany przez mięśnie może być różny i zależny od uwarunkowań fizycznych. Urzędnicy Europejscy powinni przewidzieć możliwości wykorzystywania przewagi fizycznej na drogach przez osoby mięśniododatnie. Dlatego istnieje projekt (za IDZD International, strona 133), żeby osoby mięśniododatnie podróżowały Chukudu klęcząc jedną nogą na platformie. Oczywistym będzie konieczność stosowania odpowiedniego obuwia letniego i zimowego. Tutaj może wchodzić w grę konieczność kontroli wysokości bieżnika. Projektanci wersji europejskiej Chukudu wskazują na wysoką jakość niemieckiego obuwia, które mogłoby spełnić wszystkie wymagania przyczepnościowe i wytrzymałościowe.

W Kongo Chukudu kosztuje równowartość ok. 100 – 150 USD. Ludzie, którzy korzystają z Chukudu, zarabiają średnio ok. 2 USD dziennie. Szacuje się, że trwałość Chukudu wynosi od 3 do 5 lat. Szacuje się, że koszty europejskich usprawnień, pozwalających na stworzenie produkcyjnej wersji Chukudu UE, podwyższyłyby cenę pojazdu o około 25.000 złotych (w stosunku do oryginalnej wersji afrykańskiej – źródlo Raport IDZD International 04 2025 – „Chukudu zmieni europejski transport” strona 122 tamże.

By MONUSCO Photos - Photo of the Day, 29 November 2013, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=32468883
By MONUSCO Photos – Photo of the Day, 29 November 2013, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=32468883

Chukudu – krzyk rozpaczy biednych ludzi, żyjących w paskudnym kraju

Chukudu to krzyk rozpaczy biednych ludzi, potrzebujących narzędzia transportu do codziennej pracy. Zrodził się w jednym z najgorszych miejsc do życia na ziemi – w Kongo, za czasów rządów Mobutu Sese Seko. Biedni ludzie, z tanich, łatwo dostępnych materiałów, stworzyli coś, co w jakiś sposób ułatwia im ciężką egzystencję. To oczywiste, że mieszkańcy Kongo woleliby korzystać na co dzień z ciężarówek, samochodów dostawczych, samochodów osobowych, a nawet z motorów z koszem. Ale nie mogą. Powodem jest skrajna bieda. Motoryzacja mogłaby zmienić życie tych biednych ludzi.

Tymczasem w bogatej Europie rządzą ludzie, którzy chcą motoryzację kompletnie zniszczyć. Na początek spalinową (zakaz sprzedaży samochodów spalinowych od 2035), potem europejską (wykończenie europejskich firm przez chińską konkurencję) a na koniec indywidualną. Po co komu motoryzacja w chorym świecie, w którym rządzi ideologia zielonego ładu? Rower elektryczny będzie szczytem marzeń dla przeciętnego człowieka.

Przez lata biedne europejskie rodziny, w tym polskie, kupowały używane samochody za 5, 10, 15 tysięcy złotych. To takie europejskie Chukudu. Teraz nie będą ich mieli. Używanych aut elektrycznych nie będziesz kupować tak, jak używanych aut spalinowych ( <- przeczytaj dlaczego).

W Afryce prężnie rozwija się przemysł motoryzacyjny

Europejski przemysł motoryzacyjny zdycha. Może to i dobrze, bo przecież nic nie dzieje się pod przymusem. Ludzie sami wybierają takich polityków, którzy w taki sposób rządzą. A w Afryce? W Kongo jeżdżą na Chukudu. Ale w Nigerii przemysł motoryzacyjny rośnie jak na drożdżach, w Ghanie produkują świetne auta, w Ugandzie chłopaki działają aż miło, w Burkina Faso budują na licencji chińskie elektryki. Gdzie my jesteśmy?

AUTOR: MICHAŁ LISIAK – STRONA O MNIE

JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O POLITYCE, BLOG O PODRÓŻACH, BLOG O KINIE, BLOG O INDONEZJI, BLOG KULINARNY, BLOG O WOJSKU I WIELE INNYCH!

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

– > CLUBOTOMOTIF.IDPORTAL OTOMOTIF INDONESIA – Mój portal motoryzacyjny w języku indonezyjskim.

Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, niezależny bloger, content marketing motoryzacja.

 

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z kilkoma redakcjami i kilkoma znanymi firmami motoryzacyjnymi.