Kto może naprawić auto elektryczne i auto hybrydowe?
Czy samochód hybrydowy albo auto z napędem elektrycznym można naprawić w każdym warsztacie samochodowym? Kto może naprawić samochód hybrydowy? Kto może naprawić samochód elektryczny? Czy naprawę samochodu hybrydowego można zlecić w każdym warsztacie?
Wszechobecna propaganda, mająca na celu popularyzację aut elektrycznych oraz hybrydowych sprawia, że coraz więcej osób zastanawia się nad zakupem takiego pojazdu. Zdecydowana większość decyduje się na hybrydę, bo elektryczne wynalazki są bardzo drogie, a poza tym, większość społeczeństwa jest nieufna wobec elektrowynalazków (i bardzo słusznie).
Jednakże na ryku aut używanych coraz częściej pojawiają się pojazdy hybrydowe, w bardzo atrakcyjnych cenach. W cenie do 15 tys. złotych można kupić hybrydową Toyotę Prius I -generacji, hybrydową Hondę Civic, a może nawet Hondę Insight. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że będą to auta bardzo mocno zużyte, bo większość z nich będzie mieć 20 lat.
Kupując auto hybrydowe, trzeba pamiętać o tym, że nie będzie można go serwisować i naprawiać w typowym warsztacie, do którego do tej pory jeździliśmy. Na nic jakże cenna znajomość z Panem Staszkiem, Grześkiem czy Jankiem, właścicielem warsztatu. Chyba, że Pan Stasiek, Grzesiek czy Janek posiada odpowiednie uprawnienia. W przeciwnym razie nasze auto hybrydowe może być ostatnim, które Pan Stasiek, Grzesiek czy Janek będzie naprawiał.

Kto może naprawiać auto elektryczne? Kto może naprawiać auto hybrydowe?
W standardowej instalacji elektrycznej samochodu osobowego, z silnikiem spalinowym (benzynowym albo wysokoprężnym) prąd ma napięcie 12V. Jest to napięcie w pełni bezpieczne dla człowieka. Wyjątkiem są elementy układu zapłonowego (cewka – świeca zapłonowa, w starszych samochodach cewka – aparat zapłonowy – świece), w których panuje znacznie wyższe napięcie.
Przypomnijmy – za groźne dla zdrowia i życia człowieka uznaje się napięcie 25V przy prądzie zmiennym i 60V przy prądzie stałym.
Tymczasem w samochodach hybrydowych i elektrycznych, napięcia w instalacji auta dochodzą do 1000V (1kV). A to sprawia, że takie auto nie może być naprawiane i diagnozowane w normalnym warsztacie.
Aby móc naprawiać i diagnozować samochody, w których występują napięcia do 1000V (a zatem auta hybrydowe oraz elektryczne), niezbędne jest posiadanie specjalnych uprawnień.
Aby je uzyskać, mechanicy/diagności muszą przejść specjalne szkolenia i zdać egzamin. Uprawnienia są ważne przez 5 lat.
Kolejna sprawa. Do obsługi, diagnostyki i napraw aut elektrycznych oraz hybrydowych potrzebne są specjalne narzędzia, a także aparatura diagnostyczna, dostosowane do pracy z dużymi napięciami.
Niezbędne jest nawet stosowanie specjalnego podnośnika do samochodów, również dostosowanego do aut elektrycznych i hybrydowych. Taki podnośnik powinien być chroniony przez przebiciami.
Trzeba też pamiętać o podstawowych rzeczach, takich jak rękawice ochronne, chroniące przed wysokimi napięciami. Odpowiednio przygotowane musi być miejsce do obsługi auta.
Co oczywiste, warsztat powinien mieć również dostęp do informacji technicznej producenta.

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





