Słyszysz stuki przy gaszeniu silnika? Oto najczęstszy powód
Spis treści
Stuki podczas gaszenia silnika wielu kierowcom kojarzą się z najgorszym scenariuszem – awarią dwumasowego koła zamachowego. To oznacza wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Tymczasem podobne objawy mogą powodować znacznie tańsze usterki układu dolotowego. Zanim zdecydujesz się na kosztowną naprawę, warto sprawdzić kilka elementów.
Mechanik wskazał dwumasę? Przyczyna może być znacznie tańsza!
Stuki podczas gaszenia silnika to denerwujący objaw, który pojawia się w samochodach z dwumasowym kołem zamachowym. Kiedyś dwumasowe koło zamachowe było stosowane przede wszystkim w dieslach. Obecnie jest też coraz częściej spotykane w autach z silnikami benzynowymi.
Dwumasowe koło zamachowe jest najczęściej obwiniane o to, że generuje stuki podczas gaszenia silnika. Nie zawsze jest to prawdą. Nawet mechanik może się pomylić, a co dopiero niedoświadczony kierowca. Zawsze nalegam na to, aby przed przystąpieniem do naprawy przeprowadzić kompleksową diagnostykę.
Jeśli stuki podczas gaszenia silnika są powodowane przez zużyte dwumasowe koło zamachowe, trzeba się przygotować na bardzo duży wydatek
Dwumasowe koło zamachowe kosztuje minimum 1600 złotych, a wiele modeli jest znacznie droższych (2500 – 4000 zł). Dwumasowe koło zamachowe wymienia się razem ze sprzęgłem, które też nie należy do tanich (250 – 1000 zł). Koszt wymiany podzespołów może wynieść powyżej 600 złotych, a to nie koniec, bo zaleca się też wymianę oleju przekładniowego w skrzyni biegów.

Kiedy stuki rzeczywiście oznaczają awarię dwumasy?
Stukanie to jeden z podstawowych objawów awarii dwumasowego koła zamachowego. Zazwyczaj do stuków dochodzi wtedy, gdy uszkodzone są sprężyny łukowe, nity mocujące masę wtórną, albo sprzęgło przeciążeniowe (nie występuje w każdym dwumasowym kole zamachowym).
Dlaczego uszkodzone koło dwumasowe stuka?
Standardowo, sprawne dwumasowe koło zamachowe może ugiąć się maksymalnie o kąt 60 stopni. Kiedy wartość ta jest przekraczana (na skutek wymieniowych wcześniej awarii), pojawia się stuk.
Zanim zdecydujesz się na drogą wymianę dwumasowego koła zamachowego wraz ze sprzęgłem, sprawdź układ dolotowy. Bo może okazać się, że po wymianie dwumasowego koła zamachowego stuki występują dalej…
Zanim wydasz 5000 zł, sprawdź układ dolotowy
Co jeszcze może jeszcze powodować stuki, poza dwumasowym kołem zamachowym? Nieszczelny układ dolotowy. W dieslu ze szczelnym układem dolotowym (doprowadzającym powietrze do silnika) przepustnica „gasi” silnik.
- Przepustnica zamyka dolot powietrza (zamyka się metalowy talerz, odcinający dopływ powietrza);
- w kolektorze dolotowym powstaje podciśnienie;
- to podciśnienie powoduje zatrzymanie pracy układu korbowo – tłokowego w silniku diesla.
Nieszczelna przepustnica może powodować identyczne objawy – stuki
W jakich sytuacjach mamy do czynienia z nieszczelnym układem dolotowym?
- Kiedy przepustnica jest uszkodzona. Zepsute może być sterowanie, przewody podciśnieniowe, zaworki itd.
- Kiedy wokół metalowego „talerza” przepustnicy, odcinającego dopływ powietrza, zgromadziło się mnóstwo zanieczyszczeń i nie można całkowicie go zamknąć (nie zamyka się szczelnie, dalej przepuszcza powietrze. W takim przypadku wystarczy przeczyścić przepustnicę (bez demontażu) standardowym środkiem w sprayu do czyszczenia przepustnicy. Trzeba tylko zdjąć wąż doprowadzający powietrze od filtra do przepustnicy.
- Nieszczelny kolektor dolotowy – np. pęknięty.
- Nieszczelne przewody dolotowe.
Zanim podejmiesz decyzję o wymianie dwumasowego koła zamachowego, sprawdź (lub zleć sprawdzenie) szczelności elementów układu dolotowego. Może okazać się, że zamiast wydawać nawet 5 tysięcy złotych na wymianę dwumasowego koła zamachowego ze sprzęgłem, dokonasz naprawy sprayem do czyszczenia przepustnicy za kilkanaście złotych.
Stuki podczas gaszenia silnika mogą być też powodowane przez nieszczelny zawór EGR
Jeśli przepustnica i układ dolotowy są sprawne, zleć sprawdzenie EGR. Dopiero po zakończonej diagnostyce wymień dwumasowe koło zamachowe.
AUTOR: MICHAŁ LISIAK
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





