Portal Motoryzacyjny Motorewia

Samochody-Motoryzacja-Automotive-Automobile

zamarzło paliwo w samochodzie benzyna zamarzła
SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW- ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO

Zamarzła benzyna – błąd P0460 – jak uruchomić samochód?

Czy benzyna może zamarznąć? Może. I wcale nie musi być arktycznych mrozów. W moim samochodzie benzyna zamarzła w nocy, gdy temperatura osiągnęła – 15 st. Celsjusza. Ale znalazłem na to rozwiązanie. Wiem, jak szybko i tanio uruchomić auto z zamarzniętym paliwem. I podzielę się sposobem na to.

Z tego artykułu dowiesz się: Kiedy benzyna może zamarznąć w samochodzie? Jakie skutki ma zamarznięcie benzyny w samochodzie? Jaki błąd pojawia się w aucie, w którym zamarzła benzyna? Jak szybko i sprawnie odmrozić auto, w którym doszło do zamarznięcia benzyna?

Czy benzyna może zamarznąć w samochodzie?

Raczej nie benzyna, a znajdująca się w jej składzie woda. Sama benzyna może zamarznąć w temperaturze – 45 st. C. Woda z benzyny zamarza najczęściej w przewodach paliwowych, na filtrze paliwa albo na filtrze siatkowym, przy pompie paliwa. I wtedy pojawia się problem.

Myślę, że nie ma sensu marnować czasu na tłumaczenie, co i dlaczego zamarza w benzynie. To nie lekcja chemii. Najważniejsze, że zamarza i trzeba sobie z tym poradzić.

Jakie skutki ma zamarznięcie benzyny w samochodzie?

Zamarznięcie benzyny (a dokładnie wody z benzyny) na filtrze paliwa, na filtrze siatkowym albo na przewodach (lub we wszystkich miejscach na raz) ma jeden bardzo poważny skutek – blokuje dopływ paliwa do silnika. I wtedy jesteśmy ugotowani.

Skoro paliwo nie dochodzi do silnika, nie można uruchomić jednostki napędowej.

W skrócie – rozrusznik kręci, auto nie odpala.

Tutaj moja uwaga, którą zawsze powtarzam – nie niszczcie rozrusznika. Sprawne auto uruchamia po 1 sekundzie. W przypadku problemów dajcie mu maksymalnie 5 sekund. Jeśli nie odpalił, zróbcie 3 minutową przerwę. Męczenie rozrusznika skończy się fatalnie. Trzeba będzie wymienić rozrusznik i jeszcze naładować akumulator.

Kolejna uwaga – nie stosujcie żadnych wynalazków w typie samostart! To nic nie da!

Jak benzyna zamarzła w moim samochodzie?

Wróciłem z działki w nocy. Auto jechało na rezerwie. Miałem zamiar zatankować na stacji, która znajduje się przy drodze. Jest czynną całą dobę. Okazało się jednak, że… jest zamknięta, bo zabrakło paliwa. Do następnej stacji było dalej niż do domu, zatem postanowiłem dojechać 5 km do domu, a dotankować na drugi dzień. Tak się zdarzyło, że noc była wyjątkowo mroźna (kilka dni temu, drugi tydzień stycznia 2026 roku) i temperatura doszła do – 15 st. C.

Tak się też zdarzyło, że następnego dnia musiałem wykonać kilka ważnych rzeczy w pracy, do tego było ślisko, zatem samochód przestał kolejną dobę. Temperatura w nocy znów osiągnęła – 15 st. C.

Następnego dnia auto się nie uruchomiło.

Rozrusznik kręcił, silnik nie odpalał.

Sprawdziłem akumulator za pomocą testera. Był naładowany w ok. 70 %.

Następnie sprawdziłem przekaźnik od pompy paliwa. Kilka lat temu uszkodzony przekaźnik pompy paliwa unieruchomił mi auto. Zamieniłem przekaźnik pompy paliwa miejscami z innym, takim samym przekaźnikiem. Nic to nie dało.

Sprawdziłem wszystkie bezpieczniki. Wszystkie były sprawne.

Akumulator sprawny, rozrusznik działa, zapłon działa, immobilizer działa. Albo zepsuł się układ zapłonowy, albo nie działa pompa paliwa. Auto ma całkiem nieduży przebieg (ok. 140 tys. km) i jest odpowiednio serwisowane, zatem nie jest to czas, kiedy oryginalne cewki zapłonowe albo pompa paliwa OEM mogą wymagać wymiany. Świece zapłonowe nie wyrobiły połowy swojego zakładanego przebiegu.

Podłączyłem diagnostykę. Odczytałem błąd P0460.

błąd p0460 zamarznięte paliwo

I już mogłem postawić diagnozę lekarską!

Założyłem biały kitel, słuchawki lekarskie, przygotowałem białą kopertę, którą niby od niechcenia położyłem na siedzeniu.

Następnie stojąc przed samochodem wycedziłem:

– Albo pompa paliwa się zepsuła, albo benzyna zamarzła.

Przygotowałem również krótki wykład:

– Błąd P0460 oznacza problemy z czujnikiem poziomu paliwa, czyli pływakiem, zamontowanym w baku. Prawdopodobnie zamarzł albo się zepsuł. To może oznaczać, że albo zepsuła się pompa paliwa (lub jej część) albo zamarzło paliwo w baku, unieruchamiając czujnik.

Osobiście miałem nadzieję, że to jednak zamarzło paliwo. Nowa pompa paliwa kosztuje ok. 1800 złotych, co już wprawiło mnie w paskudny nastrój. Na szczęście odetchnąłem z ulgą, gdy znalazłem zamiennik za 300. Niestety, diabeł znów narzygał mi do zupy, bo okazało się, że ubezpieczenie AC, które płacę, nie obejmuje darmowego holowania w przypadku awarii (holowanie należy się tylko po wypadku). A ponieważ jedyny mechanik, któremu ufam, prowadzi warsztat pod miastem, ok. 10 km od mojego domu, trzeba będzie wezwać lawetę za 250.

Pomimo postawionej, trafnej diagnozy, koperta była pusta. Trzasnąłem drzwiami, wkurzony jak cholera i poszedłem do domu szukać lekarstwa.

Skuteczny sposób na zamarznięte paliwo w baku – zamarzniętą benzynę

Zawsze to piszę na swojej stronie i zawsze to mówię w swoich filmach – nie ulegajcie panice i zawsze na początek bierzcie pod uwagę najmniejsze uszkodzenie. Dopiero potem, po jego wyeliminowaniu, przyjdzie czas na większe. Dlatego też w tym przypadku wziąłem najpierw pod uwagę zamarznięcie paliwa, a nie awarię pompy paliwa.

Przeszukałem środki w internecie. Nie lubię chodzić do miejscowych sklepów motoryzacyjnych. Nic w nich nie ma i są tam chore ceny. Jest też jeden duży, świetnie zaopatrzony sklep motoryzacyjny największego dystrybutora części na polskim rynku. Kiedyś dla tego dystrybutora pracowałem i pisałem dla niego artykuły na portale i nie tylko. Pewnego dnia, zupełnie bez słowa komunikacja się skończyła. Uważam to za największe chamstwo, bo wypadałoby napisać w mailu kilka słów.

– „spier****, nie lubimy Cię i nie chcemy z Tobą pracować, bo Heniek zrobi to taniej i lepiej”.

Przyjąłbym te słowa z pokorą, a Heńkowi życzyłbym, żeby pisał radośnie i nawet nawiązał romans z panią kierownik z II piętra. Ale takie zniknięcie mnie wyjątkowo wkurza. Od tego czasu gardzę nimi, obiecałem, że nic u nich nie kupię i mam nadzieję, że każde 10 złotych, których u nich nie wydam, sprawi im straszliwy ból.

Znalazłem w internecie środek firmy K2 o nazwie Anti-Frost. Kosztował 6,50 i był polski. A to już było dla mnie wystarczające.

zamarznięte paliwo benzyna

Wcześniej postanowiłem uzupełnić poziom paliwa w baku. Znalazłem 5-litrowy kanisterek i podrałowałem na pieszo na stację benzynową. Stałem kulturalnie w kolejce, pomiędzy starym Fordem a nowym Audi, z kanisterkiem w dłoni, udając, że jestem Lexusem. Zapakowałem po korek, zapłaciłem i przedrałowałem 3 km z powrotem. Dolałem. Potem przyniosłem doładowany akumulator. Podłączyłem. Temperatura osiągnęła całe 2 stopnie na plusie. Nic zatem dziwnego, że spróbowałem zapalić. Nic, rozrusznik kręcił, zdechlak nie chciał pracować.

Sąsiad z miejsca parkingowego, poruszający się Dacią, uśmiechnął się złośliwie. Nie umiem czytać z ruchu warg, ale wyczułem, że powiedział:

– Alfa Romeo, włoskie gówno.

– Poczekamy 3 lata, jak Ci korozja dziury wyżre w podłodze – odmruczałem uprzejmie i życzliwie – I będziesz lepił klejem dwuskładnikowym do spawania na zimno w tym swoim cygańskim Mercedesie.

W końcu dopiero ok. 17 dostałem wyczekiwaną wiadomość. K2 Anti Frost w paczkomacie! 24 godziny od zamówienia! Biegłem do paczkomatu niczym rączy koń, w myślach modląc się o zdrowie i majątek dla twórcy paczkomatów. Potem jeszcze szybciej wracałem do samochodu. Otworzyłem wlew paliwa.

Teoretycznie opakowanie K2 Anti Frost jest na 40 litrów paliwa. Zatem jeśli jest niewiele paliwa w baku, nie powinno się pakować całego. Ja zapakowałem. Odczekałem 5 minut. Miałem odczekać godzinę, aż się odmarznie, ale tak mnie korciło, że uruchomiłem auto. Podygotało nim odrobinę, ale już po chwili 1,8 MPI zaczął pracować radośnie i basowo mruczeć. Godzinę później dotankowałem paliwa. Na wszelki wypadek (idą kolejne mrozy) kupiłem jeszcze jedno opakowanie K2 Anti Frost na zapas.

To nie jest artykuł sponsorowany. K2 za nic mi nie zapłaciło. Sam szukałem środka do odmrażania paliwa i sam go wybrałem.

AUTOR: MICHAŁ LISIAK

JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O FILMACH, BLOG KULINARNY O PRZYSMAKACH Z CAŁEGO ŚWIATA), WOJSKU, POLITYCE, SPOŁECZEŃSTWIE – I WIELU INNYCH CIEKAWYCH RZECZACH.

-> MICHAŁ LISIAK – KANAŁ YOUTUBE
-> MOTOREWIA KANAŁ TIK TOK
-> CLUB OTOMOTIFID NA TIK TOK

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, bloger motoryzacyjny, bloger wielotematyczny, bloger kulinarny, content marketing motoryzacja

(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z kilkoma redakcjami i kilkoma znanymi firmami motoryzacyjnymi.