Ukryta wada samochodów elektrycznych? Kierowcy słyszą najpierw szum, a później dostają rachunek za naprawę skrzyni biegów
Spis treści
55 tysięcy złotych za naprawę... Prosta, redukcyjna skrzynia biegów, stosowana w samochodach elektrycznych też się psuje i zużywa. Koszt naprawy skrzyni redukcyjnej w samochodzie elektrycznym jest bardzo wysoki, a w skrajnych przypadkach może być kilkakrotnie wyższy od kosztów naprawy automatycznej skrzyni biegów w samochodach spalinowych.
Kolejny mit o samochodach elektrycznych upada – bezawaryjna, prosta skrzynia biegów
Samochody elektryczne miały mieć prostszą konstrukcję, która miała generować o wiele mniej awarii, niż w przypadku złożonych układów mechanicznych, stosowanych w samochodach spalinowych (silników benzynowych, silników diesla, manualnych i automatycznych skrzyń biegów). W praktyce okazuje się, że układu napędowe aut elektrycznych zużywają się i psują niemalże tak samo, jak w samochodach spalinowych. Niestety, niemal zawsze koszty naprawy są o wiele droższe, niż w przypadku aut spalinowych. Przykładem są opisane wcześniej awarie silników elektrycznych (łożyska, demagnetyzacja, uszkodzenie uzwojenia) i falowników. W tym artykule skupię się na kolejnym, trzecim elemencie układu napędowego auta elektrycznego. To redukcyjna skrzynia biegów.
Jaką rolę pełni redukcyjna skrzynia biegów w samochodach elektrycznych?
W samochodach elektrycznych stosuje się zintegrowany układ napędowy, zamknięty w jednej szczelnej obudowie. Układ składa się z trzech zasadniczych podzespołów. To:
- Silnik elektryczny;
- Falownik (inwerter), który pobiera prąd z baterii (prąd stały) i przekształca go w prąd zmienny, a następnie zasila nim silnik, sterując prędkością obrotową jednostki napędowej;
- Redukcyjna skrzynia biegów.
Dodatkowe elementy zintegrowanego układu napędowego to kanały układu chłodzenia (cały układ musi pracować w optymalnej temperaturze od 60 do 80 st. C, czasami nieco więcej), a także wiele czujników, które między innymi kontrolują temperaturę.
Po co stosuje się skrzynię biegów w samochodzie elektrycznym?
Przede wszystkim jest to skrzynia biegów umowna.
Budowa redukcyjnej skrzyni biegów w samochodzie elektrycznym: (źródło Valeo)
Skrzynia biegów w aucie elektrycznym ma tylko jedno przełożenie. Może ono wynosić 8:1, 9:1, 10:1 albo 11:1. Skrzynia biegów nie jest potrzebna do uruchamiania biegu wstecznego. W samochodzie elektrycznym zmienia się biegunowość i silnik elektryczny kręci się w drugą stronę.
Redukcyjną, jednobiegową skrzynię biegów o stałym przełożeniu stosuje się po to, żeby zmniejszyć ilość obrotów silnika i równocześnie, zwiększyć moment obrotowy na kołach, dzięki prawu dźwigni (prawu Archimedesa). Jak to działa w praktyce?
W przekładni redukcyjnej samochodu elektrycznego stosuje się koła zębate o różnych średnicach (czyli różnych „ramionach dźwigni”).Małe koło zębate jest zamontowane na wale silnika (szybko się kręci). Napędza ono duże koło na wale wyjściowym, który prowadzi do dyferencjału. Dzięki temu moment obrotowy rośnie mniej więcej proporcjonalnie do przełożenia (np. przełożenie 10:1 stosowane w Teslach sprawia, że moment na kołach jest prawie 9 większy, a obroty są 9 mniejsze).
Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania silnik elektryczny w samochodzie bateryjnym BEV pracuje w efektywnym zakresie obrotów. Samochód także lepiej przyspiesza z niskich prędkości (a akurat przyspieszenie w samochodzie elektrycznym jest niesamowite).
W skrzyni redukcyjnej zabudowany jest także dyferencjał. Tak samo, jak w manualnej skrzyni biegów, automatycznej skrzyni biegów, albo w tylnym moście, stosowanych w autach spalinowych. Czym jest dyferencjał? To mechanizm różnicowy, składający się z kół zębatych. Dzięki niemu koła, podczas pokonywania zakrętów, mogą obracać się z różnymi prędkościami (koło po zewnętrznej stronie zakrętu pokonuje większą drogę niż koło po wewnętrznej stronie zakrętu).
Oczywiście, podzespoły mechaniczne skrzyni redukcyjnej pracują w oleju przekładniowym (tak samo, jak w skrzyniach manualnych i automatycznych). Jest też filtr, który zatrzymuje opiłki. Olej przekładniowy smaruje, zmniejsza opory i oczywiście, chłodzi, a także zbiera zanieczyszczenia (opiłki z kół zębatych), które są zatrzymywane przez filtr oleju.
Budowę redukcyjnej skrzyni biegów mamy już opanowaną. Przechodzimy do awarii.
Objawy awarii redukcyjnej skrzyni biegów w samochodzie elektrycznym
Tak samo, jak w przypadku aut spalinowych, podstawowym objawem awarii skrzyni biegów jest hałas. Może to być szum, świst albo buczenie, które dochodzi od strony napędu i zwiększa się wraz z prędkością jazdy. Może to oznaczać uszkodzenie skrzyni biegów, ale też uszkodzenie łożysk silnika elektrycznego.
W koreańskich samochodach elektrycznych standardowym objawem awarii redukcyjnej skrzyni biegów było rytmiczne stukanie, pojawiające się przy przyspieszaniu i przy hamowaniu. Dodatkowym objawem awarii mogą być wibracje i drgania, odczuwalne na pedale gazu, a nawet na kierownicy auta.
Co się psuje w skrzyniach biegów aut elektrycznych?
Najczęściej w redukcyjnych skrzyniach biegów psują się łożyska. Problemy mogą dotyczyć też jakości wykonania kół zębatych. Awarie mogą być też spowodowane przez zanieczyszczenie oleju przekładniowego opiłkami lub problemy konstrukcyjne skrzyń.
Kiedy pojawiają się problemy z redukcyjną skrzynią biegów w samochodzie elektrycznym?
Odnotowane awarie najczęściej pojawiały się w przedziale od 50 do 150 tys. km przebiegu. W niektórych autach zdarzały się już w przedziale od 30 do 80 tys. km przebiegu.
Jaki aut elektrycznych najczęściej dotyczył problem ze skrzynią biegów? Samochodów elektrycznych Hyundai i KIA, pierwszych modeli Tesli, Nissanów Leaf, obecnie coraz częściej pojawiają się problemy z samochodami chińskimi. Dowodem na to są np. liczne filmy na Youtube, pokazujące, jak warsztaty wymieniają uszkodzone elementy skrzyń biegów.
Jak unikać awarii skrzyni biegów w aucie elektrycznym?
Tu znów zalecenia są podobne do aut spalinowych. Przede wszystkim kierowca musi unikać gwałtownej, agresywnej jazdy (która niszczy także uzwojenie silnika samochodu) i pamiętać o regularnej wymianie oleju przekładniowego oraz filtra (najlepiej co 30 / 50 tys. km przebiegu, jak w klasycznych automatycznych skrzyniach biegów). Regularne serwisowanie na pewno pomoże, ale też na pewno nie usunie błędów przy projektowaniu skrzyń, albo nie przedłuży działania skrzyni, która została wykonana z marnych materiałów (dotyczy to przede wszystkim kół zębatych).
Ile kosztuje naprawa redukcyjnej skrzyni biegów w samochodzie elektrycznym?
W większości przypadków około 55 tys. złotych, albo więcej. Ta kwota często powtarza się w moich filmach i moich artykułach. Dlaczego? To bardzo proste. W wielu przypadkach nikt nie bawi się w naprawy poszczególnych podzespołów, wchodzących w skład zintegrowanego układu napędowego. Wymienia się… cały zespół. A jego cena zaczyna się właśnie od 55 tys. złotych, plus koszt montażu. Do tego trzeba też doliczyć koszt wymiany płynu chłodniczego/oleju chłodniczego (do 3500 zł) i robi się z tego taka kwota, za którą można kupić 5 – letni samochód spalinowy.
Jeśli ktoś ma szczęście albo dostęp do warsztatów (takowe działają np. w Chinach) to może naprawić uszkodzenie (np. wymienić uszkodzone łożyska) w cenie od 5 do 15 tys. złotych. Można też kupić skrzynię z demontażu. Ale też nie wiadomo, jaki będzie jej stan. A montaż też będzie drogi.
Naprawa prostej skrzyni biegów w samochodzie elektrycznym jest droższa niż naprawa automatycznej skrzyni biegów w samochodzie spalinowym
To warto podkreślić. Kierowców aut spalinowych szokowała konieczność naprawy skrzyni Multitronic, albo innych skrzyń CVT, gdzie często rachunek wynosił 10.000 złotych. W przypadku auta elektrycznego za kilka łożysk albo kół zębatych trzeba zapłacić od 5 do 55 tys. złotych lub więcej. Czy tak wygląda postęp i rozwój? Coś się chyba komuś mocno rozjechało.
Ile kosztuje wymiana oleju w skrzyni biegów auta elektrycznego?
Standardowo od 400 do 700 złotych. Czyli znów niewiele mniej od dynamicznej wymiany oleju przekładniowego w automacie. Tylko że do automatu wchodzi nawet 8 litrów oleju, a drugie tyle trzeba użyć do przepłukania skrzyni. W aucie elektrycznym do skrzyni biegów wchodzi od 1 do 2.3 l oleju. Wymienia się też filtr, korek magnetyczny i uszczelkę.
Mamy zatem kolejną drogą awarie samochodów elektrycznych. Mam złą wiadomość dla fanów elektromobilności – nie ostatnią.
AUTOR: MICHAŁ LISIAK
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





