Młodzi kierowcy często nakładają drogi, żeby ominąć na swojej drodze rondo. Niestety, nadal można się spotkać z osobami, które mają dużą praktykę za kółkiem, a nie potrafią jeździć po rondzie. Tymczasem w pewnym, pięknym kraju jest rondo o średnicy 3.5 kilometra. W samym centrum miasta.
Dla przypomnienia, w ciągu ostatnich lat w Polsce powstawały ronda o zbyt małej średnicy, które nie pozwalały bezpiecznie przejechać ciężarówkom.
W naszym kraju powstają też wynalazki, zwane rondami pinezkowymi. Na takich trzeba szczególnie uważać. Dlaczego? Bo są kierowcy (ślepi, ignoranci), którzy potrafią przez takie rondo przejechać na wprost. Bo na pinezkowym mogą być tylko znaki, nie ma wewnętrznego okręgu.
Jednym z najtrudniejszych rond są te z przejeżdżającym przez ich środek tramwajem.
Ronda w naszym pięknym kraju mogą być traktowane jak wyrzutnie rakietowe, o czym pisaliśmy już we wcześniejszym artykule.
Wydaje się, że rondo powinno być okrągłe. A wcale tak nie jest. Są w Polsce miasta, gdzie rondo, najczęściej w centralnym miejscu małego miasta, ma nieco inny kształt.
Największe rondo na świecie
Największe rondo na świecie znajduje się w Malezji, w mieście Putra Jaya. To stolica administracyjna, leżąca tuż obok wielkiego Kuala Lumpur. Putra Jaya liczy ok. 70 tys. mieszkańców i moim zdaniem, jest jednym z najpiękniejszych miast na świecie, tak jak Kuala Lumpur.
Największe rondo na świecie, położone w Putra Jaya, ma 3,5 kilometra średnicy. Jego budowę rozpoczęto w 1997 roku, a zakończono w 1999 roku. W kraju panuje ruch lewostronny (jak w UK).
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.






