Samochody Automotive Automobile Motoryzacja Cars

Portal Motoryzacyjny Technika Samochodowa

auta są coraz gorsze
MAGAZYN MOTORYZACYJNY

Dlaczego auta są coraz gorsze? Cześć druga

Auta są coraz gorsze, bo są coraz droższe w zakupie i w serwisowaniu. Producent samochodu nie liczy się z użytkownikiem. Rozwój powinien polegać na tym, że samochód jest trwalszy, mniej paliwożerny, ma trwalsze części. Niestety, motoryzacja przestała rządzić się prawami rynku (kapitalizmu) i oczekiwaniami konsumenta. Producent samochodu musi stosować się do europejskich przepisów. Przez to w produkowanym przez niego samochodzie musi znaleźć się określona liczba wyjątkowo drogich i mało przydatnych systemów. Samochód jest droższy o kilkadziesiąt procent. Ty płacisz.

Zakup samochodu to tylko część kosztów – serwisowanie jest coraz droższe

Jest droższe, bo jest coraz więcej części niezbędnych do serwisowania. Im więcej systemów ma wyposażeniu samochodu, im więcej czujników, kamer, głowic radarowych, tym więcej elementów, które trzeba kalibrować. Z pewnością nie wiesz o tym, że w Twoim samochodzie pojawiło się mnóstwo nowych układów, które wymagają kalibracji. A tych kalibracji musisz dokonywać przy innych czynnościach serwisowych.

Od lat zalecają Ci, żeby przynajmniej raz w roku sprawdzić geometrię zawieszenia. Czyż nie?

Teraz to kosztuje minimum sto złotych. Ale nikt nie powiedział Ci, że w nowszym aucie po regulacji geometrii zawieszenia, musisz skalibrować systemy ADAS. A to będzie Cię kosztować od 400 do 1000 złotych.

Czy wiesz o tym, że po zamontowaniu nowych opon trzeba będzie ustawić geometrię, a potem skalibrować ADAS? Opony z wymianą będą Cię kosztować od 1200 do 2500 złotych. Do tego dołożysz jeszcze od 400 do 1000 złotych na kalibrację.

Czy wiesz o tym, że po zamontowaniu nowych części zawieszenia (po wymianie wahaczy, amortyzatorów, łączników stabilizatora) musisz obowiązkowo kalibrować ADAS? Paskudna sprawa, czyż nie? Nie mówiono Ci tego, bo może zastanowiłbyś/wilabyś się na tym, czy warto kupić taki samochód.

Dlaczego auta są coraz gorsze? Spójrz na oświetlenie samochodu

Rozwój byłby wtedy, gdybyś mógł w miejsce starych żarówek halogenowych montować żarówki LED. Ale nie możesz. W nowym samochodzie masz za to nowe reflektory w technologii LED. Full LED, reflektory matrycowe. Różnie się to nazywa. To reflektor, który ma kilkanaście mocnych diod LED. Sterownik obserwuje drogę przed autem za pomocą współdzielonych kamer i głowic radarowych (a także pobiera sygnały z czujnika skrętu, aby móc doświetlać zakręty), a następnie, na bazie zebranych sygnałów aktywuje określone diody. Jaki masz z tego zysk?  Taki sprzęt sam zmienia światła z krótkich na długie. To dopiero ułatwienie. Dzięki temu oszczędzasz 0.3 sekundy swojego cennego życia każdego dnia.

Problemy pojawiają się później. W starszym samochodzie wymieniasz spaloną żarówkę halogenową za 7 zł i jedziesz dalej. Czasami wymiana żarówek jest utrudniona (często specjalnie, są auta, w których trzeba zdjąć zderzak, żeby wymienić żarówkę i jest to celowa robota, żeby kierowca musiał jechać do warsztatu). Ale w większości aut wymienisz żarówkę w 5 minut. W mojej Alfie 159 żarówkę wymieniam w 3 minuty (na razie w ciągu 5 lat przepaliła się jedna przednia H7). W swojej poprzedniej Toyocie potrzebowałem 10 minut, ale za to zawsze pokaleczyłem ręce.

A co z pięknym samochodem, z reflektorami matrix, full led, czy inny led? Co zrobić, kiedy reflektor zacznie mrugać, migać, a niektóre diody przestaną działać? Musisz wymienić kompletny reflektor, który kosztuje od 4 do 18 tysięcy złotych. Nie pomyliłem się. Od 4 do 18 tysięcy złotych. Śmiać mi się chce z ludzi, którzy kupują samochody i nie pytają, ile kosztują części zamienne do nich. Panie, sprzedawca mówił, że taki reflektor, taki silnik, taka bateria, wystarczą na całe życie samochodu!

Oczywiście, że tak. Tylko – od lat to powtarzam. Producent samochodu nie ma interesu w tym, żeby kierowca jeździł samochodem więcej, niż 7 lat. Zatem taki reflektor LED czy bateria w elektryku wystarczą na 7 – 8 lat. Potem auto powinno trafić na złom. I często trafi, bo koszty naprawy sprawią, że użytkownik padnie na twarz i się nie podniesie.

Te piękne reflektory LED, które same zmieniają światła z długich na krótkie i odwrotnie, psują się, bo przegrzewają się elementy w ich wnętrzu, ze względu na ich złe rozmieszczenie albo ze względu na zbyt słabe chłodzenie. Obudowa jest rzekomo szczelna, a dostaje się tam wilgoć. Psują się podzespoły warte 2 złote. Ale Ty masz zapłacić za kompletny zestaw. Nikt się z Tobą nie liczy.

Najważniejsze jest to, że producent może łatwiej taki zblokowany element zamontować na pierwszym montażu. Tak samo, jak piastę kół ze zintegrowanym czujnikiem ABS. Ty zapłacisz więcej przy wymianie.  

W autach montuje się podzespoły, które są szkodliwe

W samochodach spalinowych pojawiły się części, które same powodują szkody. Na przykład zawór recyrkulacji spalin EGR brudzi kolektor dolotowy czarnym szlamem.

A system start – stop? Idiotyzm, który miał zaspokoić ekologiczne ego urzędników, tak mocno walczących o ekologię? Czy wiesz co najbardziej niszczy silnik? Ciągłe starty. Czy wiesz, że każdy samochód z systemem start –stop ma części, które są kilka razy droższe od standardowych? To rozrusznik i alternator, gdzie ceny zaczynają się od 1500 złotych. Akumulator o 200 zł droższy (AGM lub EFB) to przy tym śmieszny wydatek…

Wiesz dlaczego auta w Europie są tak drogie?

Bo na skutek urzędniczych decyzji wyposaża się je w systemy, które dają Ci złudne poczucie bezpieczeństwa. Taki system ochrony przed wypadkiem w mieście. Chroni Cię przy prędkości do 30 km/h. Trzeba być wyjątkowym nieudacznikiem, żeby nie panować nad autem, które jedzie z tak małą prędkością. Ale teraz takich jest wielu. Zamiast patrzeć na drogę, korzystają z car playerów, spinają smartfoniki z ekranikiem, wysyłają maile w czasie jazdy i tworzą statusiki do social mediów. 

Opony run flat – wynalazek, który głupotą przebił sufit

Oponki run flat – pozwalają kontynuować jazdę po przebiciu. Ale nie w normalny sposób. Możesz jechać z ograniczoną prędkością do 70 km/h do warsztatu wulkanizacyjnego. Możesz przejechać kilkadziesiąt kilometrów. To jest dopiero krok w przód w dziedzinie techniki samochodowej.

Taka opona kosztuje dwa razy tyle co inna. W warsztacie dowiadujesz się, że opon run flat się nie naprawia. Po przebiciu musisz kupić nową. A raczej dwie, bo inaczej wysokość opon na jednej osi będzie nierówna. Po montażu nowych opon (gdzie pokonał Cię jeden gwóźdź) nie zapomnij ustawić geometrii i ADAS, za kilkaset złotych. To nie jest rozwój. To jest regres. Rozwój byłby wtedy, gdyby Twoja nowa. droga opona była odporna na przebicia przez 4 lata. To nie jest rozwój. To jest regres. Dla Ciebie. Dla producenta opon to jest rozwój. Jego finansów.

Dlaczego ja tak krytykuję współczesną motoryzację?

Bo sam jestem kierowcą. Bo mam dość urzędasów, lewicy, ekooszołomów. Bo jestem niezależny, nikt mnie nie sponsoruje i nikt nie nakazuje mi, co mogę pisać, a czego nie. Bo działam w Twoim interesie. Bo chciałbym, żebyś miał/a wybór w salonie, żeby było Cię stać na zakup i na utrzymanie auta. Bo wiem, że życie bez auta jest do niczego. Wiem też, w przeciwieństwie do wszystkich eko-idiotów, że Twoje auto utrzymuje setki tysięcy miejsc pracy. W fabrykach części, w sklepach motoryzacyjnych, w stacjach benzynowych, w warsztatach samochodowych, w ubezpieczalniach, w detailingu… Pamiętaj – ja jestem po Twojej stronie.

Dlaczego auta są coraz gorsze?

Najgorsze są samochody elektryczne.

AUTOR: MICHAŁ LISIAK

-> MICHAŁ LISIAK – KANAŁ YOUTUBE
-> MOTOREWIA NA TIK TOK -> MICHAŁ LISIAK NA FACEBOOK
-> MOTOREWIA NA FACEBOOK

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O FILMACH, BLOG KULINARNY O PRZYSMAKACH Z CAŁEGO ŚWIATA), WOJSKU, POLITYCE, SPOŁECZEŃSTWIE – I WIELU INNYCH CIEKAWYCH RZECZACH.

PROWADZĘ TEŻ KANAŁ KULINARNY NA YOUTUBE, GDZIE ZNAJDZIESZ ŚWIEŻE PODEJŚCIE DO KULINARNEGO KRYTYCYZMU.

Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, bloger motoryzacyjny, bloger wielotematyczny, bloger kulinarny, content marketing motoryzacja, vloger motoryzacyjny

(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z kilkoma redakcjami i kilkoma znanymi firmami motoryzacyjnymi.