Samochody Automotive Automobile Motoryzacja Cars

Portal Motoryzacyjny Technika Samochodowa

Złomowanie auta elektrycznego cena
ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI

Auto elektryczne trafi na złom, a Ty zapłacisz od 3000 do 8000 złotych za złomowanie

Kiedy właściciel samochodu spalinowego oddaje kompletne auto na złom,  dostaje pieniądze ze stacji demontażu. Kiedy właściciel samochodu elektrycznego oddaje kompletne auto na złom – musi zapłacić, kilka tysięcy złotych. Kolejna dobra wiadomość dla właścicieli aut elektrycznych – skasują Was nawet wtedy, gdy będziecie oddawać swoje auto na złom.

Z artykułu dowiesz się:

– czy właściciel auta elektrycznego płaci za złomowanie?

– dlaczego właściciel auta elektrycznego płaci za złomowanie?

– ile kosztuje złomowanie samochodu elektrycznego?

– dlaczego niebawem mnóstwo aut elektrycznych trafi na złom?

Dlaczego właściciel auta elektrycznego musi zapłacić za złomowanie samochodu?

Od marca 2026 weszły w życie nowe obowiązki z unijnego Rozporządzenia bateryjnego 2023/1542 (pełne raportowanie recyklingu od sierpnia 2026). Stacje Demontażu Pojazdów muszą mieć certyfikaty, specjalistyczny sprzęt gaśniczy do gaszenia pożarów baterii litowo – jonowych, personel z uprawnieniami do wysokiego napięcia (jak mechanicy naprawiający auta elektryczne, do 1 kV). Dodatkowo Stacja Demontażu Pojazdów musi prowadzić dokumentację BDO i unijny rejestr.

To wszystko generuje koszty, których nie da się pokryć ze złomu, pozyskanego z karoserii i podwozia auta. W efekcie właściciel samochodu elektrycznego musi zapłacić za złomowanie auta.

Czy baterię trakcyjną wolno wymontować z samochodu elektrycznego?

Nie wolno. Poza tym ta sztuka z pewnością wielu osobom by się nie udała, ze względu na wagę baterii i jej umiejscowienie. Do tego dochodzi jeszcze niebezpieczeństwo porażenia prądem albo zapalenia się baterii.

Baterii nie wolno wymontować samemu przed oddaniem – auto musi być kompletne. Jeśli samochód elektryczny trafi na złom bez baterii – Stacja Demontażu Pojazdów nie wyda zaświadczenia, potrzebnego do wyrejestrowania auta.

I tu sytuacja robi się ciekawa. Na polskich portalach sprzedających używane auta elektryczne, co jakiś czas pojawiają się oferty aut elektrycznych, które nie mają baterii. Na przykład francuskich Renault. Te auta były często kupowane w dwóch sztukach – właściciel kupować auto i osobno, leasingował baterię. Kiedy leasing się kończył, bateria była demontowana i zabierana.

Jeśli importer/sprzedawca nie sprzeda takiego auta elektrycznego (a na pewno go nie sprzeda, bo kto przy zdrowych zmysłach kupi auto elektryczne z drugiej ręki, do którego trzeba zamontować nową baterię za minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych), to nie będzie mógł go nawet oddać na złom.

Ile kierowca musi zapłacić za złomowanie auta elektrycznego?

Jak napisałem wcześniej, to zależy od wielkości baterii w samochodzie.

Do ceny doliczany jest też specjalny transport (specjalistyczną lawetą) i koszt sprawdzenia baterii. Czy na przykład nie grozi ona wybuchem. Bateria litowo-jonowa jest traktowana jako odpad niebezpieczny (klasa 9 ADR).

Jeśli bateria w samochodzie elektrycznym ma wielkość do 30 kWh (jak w pierwszych autach elektrycznych typu Nissan Leaf), za baterię trzeba dopłacić od 1200 do 1800 złotych. Do tego dojdzie od 500 do 1100 złotych za transport i diagnostykę. Czyli cena może przekroczyć 3000 zł.

Jeśli bateria ma wielkość 60 – 80 kWh, to trzeba dopłacić od 1800 do 2800 zł i doliczyć do tego koszty od 500 do 1100 złotych za transport i diagnostykę.

Jeśli bateria jest większa od 80 kWh, to trzeba dopłacić  od 2500 do 4500 złotych i od 500 do 1100 złotych za transport i diagnostykę baterii. Oby tak dalej!

Ciekawe, ilu właścicieli aut elektrycznych o tym wie. Jestem pewien, że niewielu. A szkoda, bo ich auta elektryczne bardzo szybko trafią na złom.

Dlaczego auto elektryczne trafi na złom po 7 – 10 latach od sprzedaży? A czasami szybciej?

Z wielu powodów.

Auta elektryczne tracą na wartości w tempie wręcz błyskawicznym. To sprawia, że naprawa samochodu elektrycznego będzie nieopłacalna. Który człowiek, mający nieco oleju w głowie, kupi samochód elektryczny, w którym trzeba zamontować baterię za 40 – 120 tys. złotych? Kto zdecyduje się na wymianę układu napędowego za 55 tys. złotych?

W przypadku chińskich aut – wystarczy, że producent upadnie. Wtedy wyłączy serwery w swojej fabryce. Oprogramowanie w aucie elektrycznym padnie. I z samochodu będzie można zrobić co najwyżej kurnik. Nie, nie da się. Nie można przechowywać odpadów niebezpiecznych w otoczeniu domu.

Co z samochodem elektrycznym po wypadku? Co jeśli w wypadku została uszkodzona bateria?

Czy jeśli auto elektryczne zostało uszkodzone w wypadku i na przykład orzeczono szkodę całkowitą? Sprawdziłem przepisy i zgodnie z tym co przeczytałem:

– jeśli auto miało opłacone ubezpieczenie AC i w OWU znajdowała się odpowiednia adnotacja (koszty kasacji samochodu elektrycznego po szkodzie całkowitej), to za całość płaci ubezpieczyciel;

– jeśli auto nie miało AC, płaci właściciel samochodu. I płaci jeszcze więcej, niż przy zwykłym złomowaniu samochodu elektrycznego. Bo do transportu auta elektrycznego z uszkodzoną baterią potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, a w Stacji Demontażu Pojazdów trzeba z taką baterią bardzo ostrożnie postępować, ze względu na ryzyko pożaru (na skutek uszkodzenia mechanicznego ogniw itd.).

Czy nadal cieszycie się z zakazu sprzedaży samochodów spalinowych? Jak widać, urzędnicy polscy i europejscy stale o Was dbają.

Za złomowanie auta elektrycznego zapłacisz od 3000 do 8000 złotych

A tak wyglądają auta elektryczne, w których doszło do uszkodzenia baterii trakcyjnej

AUTOR: MICHAŁ LISIAK

-> MICHAŁ LISIAK – KANAŁ YOUTUBE
-> MOTOREWIA NA TIK TOK -> MICHAŁ LISIAK NA FACEBOOK
-> MOTOREWIA NA FACEBOOK

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O FILMACH, BLOG KULINARNY O PRZYSMAKACH Z CAŁEGO ŚWIATA), WOJSKU, POLITYCE, SPOŁECZEŃSTWIE – I WIELU INNYCH CIEKAWYCH RZECZACH.

PROWADZĘ TEŻ KANAŁ KULINARNY NA YOUTUBE, GDZIE ZNAJDZIESZ ŚWIEŻE PODEJŚCIE DO KULINARNEGO KRYTYCYZMU.

Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, bloger motoryzacyjny, bloger wielotematyczny, bloger kulinarny, content marketing motoryzacja, vloger motoryzacyjny

(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z kilkoma redakcjami i kilkoma znanymi firmami motoryzacyjnymi.