Co oznacza zapalona kontrolka poduszek powietrznych? Poradnik dla kierowcy i kupującego auto używane
Spis treści
Czy zapalona czerwona kontrolka poduszek powietrznych oznacza, że auto jest po wypadku? Nie zawsze. Czerwona kontrolka poduszek powietrznych oznacza zawsze problemy z działaniem układu SRS. A te mogą mieć różne przyczyny. Przeanalizujemy je wszystkie.
Czerwona kontrolka airbag – czerwona kontrolka poduszek powietrznych – co oznacza?
W sprawnym samochodzie kontrolka zapala się przy rozruchu (zaraz po uruchomieniu silnika samochodu albo po starcie elektroniki w samochodzie elektrycznym). Następnie gaśnie. Jeśli nadal się pali, oznacza to, że system SRS nie działa.
System SRS składa się ze sterownika (w szczelnej, metalowej obudowie, umieszczonego pośrodku podłogi auta), połączonego z czujnikami zderzeniowymi (rozmieszczonymi w całym aucie), detonatorami poduszek powietrznych, czujnikami zajęcia miejsc, detonatorami pirotechnicznych napinaczy pasów bezpieczeństwa, zasilaniem i ewentualnie innymi czujnikami. Czerwona kontrolka airbag oznacza, że któryś z elementów układanki nie działa.
Zapalona czerwona kontrolka airbag uniemożliwia przejście przeglądu technicznego. Dlatego kierowcy dopuszczają się różnych oszustw. Zapalona kontrolka airbag ostrzega również potencjalnych nabywców przed zakupem auta. I tu również sprzedawcy dopuszczają się różnych oszustw, żeby kontrolkę ukryć.
Na początek anegdota – z własnego doświadczenia.
Czerwona czy niebieska kontrolka airbag?
Pewnego dnia miałem przyjemność obcować z francuskim pojazdem przypominającym autobus. Jest on stosunkowo popularny wśród polskich rodzin, bo jest tani i przestronny. Rodzina z jednym dzieckiem kupuje pojazd, do którego zmieściłaby się z pięciorgiem potomków. Nie mnie to oceniać.
W każdym razie w aucie doszło do zużycia wyświetlacza (złośliwi twierdzą, że to typowe dla aut znak Sekwany) i niezbyt wiele było widać. W zasadzie nic nie było widać.
Dopiero diagnosta w trakcie przeglądu zauważył, że na wąskim, długim wyświetlaczu, zamontowanym pośrodku deski rozdzielczej, pali się co najmniej 5 kontrolek. W tym kontrolka od poduszek.
Tylko że z racji z uszkodzenia wyświetlacza kontrolki zamiast na czerwono wyświetlały się na blado niebiesko.
Co może być powodem zapalonej czerwonej kontrolki airbag na desce rozdzielczej?
Zacznijmy od najgorszej rzeczy. Auto po wypadku. Pojazd, który miał wystrzelone pirotechniczne ładunki w pasach bezpieczeństwa i nie zostały one wymienione na nowe. Auto w którym doszło do wystrzelenia jednej lub więcej poduszek powietrznych i nie zostały one wymienione na nowe. Ani nie zostały zregenerowane.
Kontrolka może palić się na skutek uszkodzenia samego sterownika SRS. Ten trudno uszkodzić, ale może zostać np. zalany w trakcie powodzi. Mogą też zostać uszkodzone przewody, łączące sterownik z czujnikami, poduszkami, pirotechnicznymi napinaczami pasów, jeśli ktoś dokonywał jakichś przeróbek samochodu w środku. Albo gdy ktoś mył auto z błota i wymieniał całą tapicerkę po zalaniu. Albo gdy prostował i spawał auto po poważnym wypadku.
Kontrolka Airbag może palić się na skutek uszkodzenia taśmy w kierownicy. Taśma ta ma za zadanie zapewnienie stałego połączenia poduszki z SRS w kierownicy, którą kierowca obraca w trakcie jazdy.
Kontrolka airbag może palić się także na skutek uszkodzenia przewodów pod fotelem kierowcy lub pasażera. Znajdują się tam przewody, łączące poduszkę powietrzną boczną (w obudowie fotela) ze sterownikiem SRS. Jest też czujnik zajęcia miejsca. Do uszkodzenia kabli może dojść na skutek wielu przyczyn. Np. agresywnego czyszczenia przestrzeni pod fotelem. Lub też na skutek niefachowej wymiany fotela.
Pamiętaj, że w rękach nieuczciwego sprzedawcy aut używanych kontrolka airbag znika…
Jest wiele sposobów na jej usunięcie. Wszystko zależy od tego, co jest uszkodzone.
Najprostsza metoda, wulgarna, to po prostu zamalowanie lub zaklejenie kontrolki na wyświetlaczu. Śmiejesz się? Uwierz mi, laik tego nie zauważy.
Widziałem szczęśliwego człowieka, który kupił kultowy niemiecki samochód premium za 19 tysięcy, a po trzech miesiącach mocno się zafrasował, gdy na desce zegarów zaczęła odklejać się specjalna taśma, kryjąca zapaloną kontrolkę airbag i jeszcze jedną, równie niebezpieczną.
Nieuczciwi sprzedawcy odłączają zasilanie kontrolki, psują ją, a jeśli auto ma wystrzelone poduszki powietrzne, to montują w ich miejsce emulatory poduszek. To obrzydliwe zachowanie, ale nadal spotykane.
Brzydzą mnie też wszyscy moraliści, którzy uważają, że regeneracja poduszek powietrznych i pirotechnicznych pasów bezpieczeństwa we własnym aucie to coś złego. Najłatwiej rządzi się czyimś portfelem. Jestem pewien, że gdyby to ICH auto uległo uszkodzeniu, pewnie pierwsi pobiegliby do firmy, zajmującej się regeneracją airbagów i napinaczy.
AUTOR MICHAŁ LISIAK, NIEZALEŻNY DZIENNIKARZ MOTORYZACYJNY, WŁAŚCICIEL MOTOREWIA.PL
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MOTOREWIA NA YOUTUBE
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.



