Samochód jak audiotele – 25 centów za minutę korzystania. Historia car sharing
Car sharing to nowy sposób wynajmu auta w dużym mieście. To coś w rodzaju internetowej wypożyczalni samochodów, w której rezerwuje się auto online i odbiera je z parkingu, albo z miejsca, w którym pozostawił je inny wynajmujący.
To nowy, uproszczony (przede wszystkim szybszy) rodzaj wynajmu krótkoterminowego. Na razie usługa ta realizowana jest przez firmę Eni na terenie kilku włoskich miast, między innymi Rzymu i Mediolanu i Florencji.
Z firmą współpracuje Fiat, który do floty aut przeznaczonych do wynajmu zaoferował modele Fiat 500. Nic w tym dziwnego, taki mikrus w zupełności wystarczy do poruszania się po zatłoczonym, wielkim mieście, albo zapchanym turystami kurorcie. Tym bardziej, że auta wypożyczone dzięki car sharing mają możliwość wjazdu do centrum miasta (strefa Ztl).
Do wynajęcia auta wystarczy internet albo telefon z możliwością połączenia z internetem, na który trzeba ściągnąć specjalną aplikację.
Samochodu nie trzeba tankować – oplata za wypożyczenie zawiera koszty paliwa, ubezpieczenia i parkingu. Do przejechania pierwszych pięćdziesięciu kilometrów, kierowca płaci za samochód jak za połączenie audiotele – 25 eurocentów za minutę korzystania z pojazdu. Po przejechaniu pięćdziesięciu kilometrów, opłata rozliczana jest już za każdy przejechany kilometr – który również kosztuje 25 eurocentów.
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.






