Portal Motoryzacyjny Motorewia

Samochody-Motoryzacja-Automotive-Automobile

Ile osób można przewieźć na motocyklu?
FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY

Ile osób można bezpiecznie przewieźć na motocyklu? Dwie czy dziewięć?

W polskich warunkach na motocyklu mogą podróżować dwie osoby, motocyklista i jego pasażer. Każdy musi mieć na głowie kask. W krajach azjatyckich, a także w Ameryce Południowej, motocykl może przewieźć nawet dziewięć osób. Przynajmniej tyle widziałem. A jestem pewien, że ten rekord został pobity. Jak to możliwe?

Przeglądając filmy na Instagramie, natknąłem się na wyjątkowo interesujące konstrukcje. To pojazdy na bazie motocykla, które służą do przewożenia co najmniej kilku osób naraz, a do tego jeszcze sporych ilości towaru. Pojazdy te są wykorzystywane w niektórych krajach azjatyckich (np. w Wietnamie i dzikszej części Indonezji) jak również w niektórych krajach Ameryki Południowej. Wydaje się to niemożliwe, ale bez trudu można znaleźć filmy, które pokazują, jak taki minibus na bazie motocykla porusza się po drogach z paskudną nawierzchnią.

Mnie najbardziej interesowało to, jak taka maszyna, motocykl do przewozu wielu osób naraz, jest zbudowany. I jak się okazało w praktyce, konstrukcja jest całkiem prosta. Do ramy motocykla są przyspawane dwie lub trzy poziome rury metalowe. One stanowią podstawę całej konstrukcji. Do tego dwie lub cztery rury albo kątowniki wzdłuż i już mamy całą konstrukcję kabiny pasażersko-towarowej. Pozostaje już tylko wykończenie, czyli deseczki zapewniające podłogę i służące również jako ławki. Nie może też zabraknąć specjalnych, bocznych, rozkładanych nóżek, dzięki którym taki pojazd jest w stanie stabilnie stać w trakcie postoju.

Są też wersje deluxe, które mogą być wyposażone w daszek, wykonany z folii, brezentu albo blachy falistej, zbudowanej na konstrukcji z cienkich rurek albo kątowników. I już można zarabiać pieniądze na przewozie pasażerów i towarów.

Jazda z takim obciążeniem z pewnością do łatwej nie należy. A jeśli trafi się pasażer o konkretnej tuszy, który usiądzie po jednej stronie, koniecznie trzeba stworzyć równowagę po drugiej stronie motocykla, sadzając tam dwie osoby albo przesuwając towar. W przeciwnym razie zbyt duże obciążenie jednej strony mogłoby spowodować, że motocykl zacząłby jeździć w kółko, jak bąk, a tego przecież byśmy nie chcieli!

AUTOR: MICHAŁ LISIAK

JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O FILMACH, BLOG KULINARNY O PRZYSMAKACH Z CAŁEGO ŚWIATA), WOJSKU, POLITYCE, SPOŁECZEŃSTWIE – I WIELU INNYCH CIEKAWYCH RZECZACH.

-> MICHAŁ LISIAK – KANAŁ YOUTUBE
-> MOTOREWIA KANAŁ TIK TOK
-> CLUB OTOMOTIFID NA TIK TOK

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, niezależny bloger, content marketing motoryzacja

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z kilkoma redakcjami i kilkoma znanymi firmami motoryzacyjnymi.