Czy nowe auta są coraz gorsze? W pewnym stopniu są…
Spis treści
Nowe auta są coraz większe, nowe auta są coraz droższe, nowe auta są wyposażone w coraz więcej systemów. Niestety, równocześnie oszczędza się na najważniejszych elementach wyposażenia auta. W tym tych, które mają rzeczywisty wpływ na bezpieczeństwo jazdy samochodem.
Współczesne samochody to rozbudowana elektronika, która zadba o wszystko!
To prawda. We współczesnych autach masz 10 ekraników i wyświetlaczy, 50 systemów bezpieczeństwa, 30 asystentów i… najważniejsze części zawieszenia, które są produkowane tak, jakby były z plastiku.
To zupełnie tak, jakbyś swój dom wyposażył w najlepsze meble na świecie, najlepsze audio, komputery, elementy dekoracyjne…
Ale fundament domu byłby zbudowany z plastiku, a nie z grubej warstwy zbrojonego betonu. Czy teraz już rozumiesz, co chcę Ci przekazać?
W starszych samochodach stosowano wahacze, których ramiona były grube, wypełnione metalem, mocnym stopem stali, żeliwem albo stopem aluminium. A teraz spójrz na to. Czy to jest wahacz zawieszenia? Nie. To jest kawałek blachy, wyprofilowany na prasie hydraulicznej.
Może tysiące inżynierów, a zwłaszcza księgowych mają inne zdanie. Może według nich ta część jest trwała i zupełnie wystarczająca. I wiesz co? Mają rację.
Ta część jest trwała i zupełnie wystarczająca na okres gwarancji. I może dwa lata po nim. Producent samochodu nie ma żadnego interesu w tym, żeby auto z salonu jeździło po drogach 10, 15 czy 20 lata. Gdyby ludzie serwisowali samochody w ASO i kupowali oryginalne części oraz płyny w autoryzowanych stacjach obsługi, wtedy sytuacja byłaby inna. Producent samochodu robiłby wszystko, żeby auto jak najdłużej utrzymać przy życiu.
A tak – nie ma to ekonomicznego sensu. Ogromna większość ludzi kończy przygodę z ASO po zakończeniu gwarancji. Powiesz – to wina producenta aut, który ma chore ceny części i chore części usług w ASO. I tu się z Tobą zgodzę w 100 procentach.

Co mnie najbardziej denerwuje we współczesnych samochodach?
Zamiast koła zapasowego masz klej w piance, po zastosowaniu którego opona nadaje się na śmietnik. Gdzie jest koło zapasowe? Czy współczesne pokolenie jest tak scherlałe, że wymiana koła zapasowego może u niego spowodować uszkodzenia kręgosłupa?
Powłoka lakiernicza coraz cieńsza, lakier coraz gorszy i coraz słabszy. Mucha pazurami może ją zarysować, a jak na nią zrobi czarną kupę, to w lakierze robi się dziura. Ptasie odchody na słońcu wypalają dziurę w ciągu dwóch godzin na nowym lakierze. Czym to jest malowane, farbą plakatową?
Najpierw w samochodach pojawia się coraz więcej głupich systemów wsparcia. Asystent pasa, asystent świateł, kamera patrząca Ci w twarz (najnowszy system, który będzie kontrolował, czy nie zasypiasz za kierownicą). Coraz więcej ekraników dotykowych. A kiedy musisz na tym ekraniku stale przebierać rękami i stale kierować na niego wzrok, żeby nawet zmienić kierunek jazdy (w autach elektrycznych) rozpraszasz się. Dlatego trzeba Ci dołożyć jeszcze jeden system, taki, który będzie patrzył i Cię ostrzegał, że jesteś rozproszony.
A do tego urzędnik europejski wie, że idealnym rozwiązaniem dla Ciebie jest auto elektryczne. Horrendalnie drogie w zakupie, horrendalnie drogie w utrzymaniu (przy obecnych cenach prądu z szybkich ładowarek), generujące horrendalne ceny napraw (sprawdź proszę filmy na moim kanale na playliście awarie samochodów elektrycznych a dowiesz się o awariach silnika elektrycznego, za które trzeba płacić nawet 55 tys. złotych. Auto, które traci na wartości w tempie błyskawicy i które po 8 – 10 latach trafi na śmietnik.
Ale masz piękne nowe auto z szeregiem ekranów i asystentów
Masz carplayer z internetem z możliwością wysłania emaila w czasie jazdy i opublikowania statusu na fejsbuniu, że właśnie jedziesz tam, gdzie nikogo to nie obchodzi. Zacznie obchodzić, jak wahacz pęknie i staniesz się gwiazdą wiadomości i kolejnym numerem w kronikach. 50 systemów bezpieczeństwa, przez które samochód kosztuje 3 razy więcej niż przed laty. Tryliony danych, 5 kilometrów magistral danych CAN, 1000 sterowników i 100 urządzeń do zbierania danych, które trzeba kalibrować co krok za ciężkie pieniądze.
I… wahacze jak z plastiku.

Na zdjęciu powyżej – wahacz nowego typu, wytłoczony z cienkiem blachy na prasie hydraulicznej.
Pierwszy raz zauważyłem te słabe wajacze w filmach przesyłanych przez moich kolegów z Indonezji. Tam już jest plaga urywających się kół w chińskich samochodach elektrycznych. Nietrudno zgadnąć dlaczego. Wyjaśniłem to w filmie. Auto elektryczne jest cięższe od spalinowego o kilkaset kilogramów, zatem zawieszenie zużywa się szybciej. Myślałem, że takie tandetne wahacze to domena chińskich aut. Pomyliłem się.
Niedawno byłem w warsztacie mojego kolegi, który akurat naprawiał zawieszenia dwóch aut, jednego japońskiego i jednego europejskiego. Spojrzałem z ciekawości i co widzę? Ten sam syf, wykonany z jednego, odpowiednio wyprofilowanego na prasie hydraulicznej kawałka blachy. To jest profanacja. To jest pogarda dla nas i dla naszego bezpieczeństwa.
Wiecie, czym jest wahacz? To część, która prowadzi koło. Jeśli wahacz pęknie, koło się złoży. I wtedy wylądujecie na drzewie. Wahacz do mojej Alfy Romeo 159 jest nadal wykonany tak, jak przed laty. Wypełniony metalem. Mocny. Trwały. Oryginalny wahacz, z pierwszego montażu, padł po 15 latach. To jest technika. To jest dbałość o klienta i jego bezpieczeństwo. Boję się spojrzeć, jakie wahacze montują w nowych modelach.
Na zdjęciu wahacz do Alfy Romeo 159 – jego ramię wykonane jest z pełnego, grubego stopu aluminum, a nie z cienkiego płatka blachy, wyprofilowanego na prasie.

W 23 – letniej Corolli, którą miałem, która zakończyła żywot z 320 tys. km na liczniku, nigdy nie wymieniałem wahaczy. Przejechała całe życie na oryginalnych. Wymieniałem tylko sprężyny i amortyzatory. Corolla miała mocne, grube wahacze. Teraz widziałem wahacze do Auris i do nowszych Corolli. Szczęka mi opadła.
To co teraz montuje się w samochodach to jest pseudo syf, zwany wahaczem. To prędzej czy później pęknie. To na pewno będzie korodować, bo jest wykonane z cienkiej blachy i wtedy jeszcze szybciej pęknie. I może właśnie o to chodzi.
Wahacz starego typu – do Alfy Romeo 159.


Wahacz nowego typu – czy teraz widzisz różnicę pomiędzy nimi?
Czy nowe auta są coraz gorsze? Film to wyjaśni
AUTOR: MICHAŁ LISIAK
-> MICHAŁ LISIAK – KANAŁ YOUTUBE
-> MOTOREWIA NA TIK TOK -> MICHAŁ LISIAK NA FACEBOOK
-> MOTOREWIA NA FACEBOOK
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O FILMACH, BLOG KULINARNY O PRZYSMAKACH Z CAŁEGO ŚWIATA), WOJSKU, POLITYCE, SPOŁECZEŃSTWIE – I WIELU INNYCH CIEKAWYCH RZECZACH.
PROWADZĘ TEŻ KANAŁ KULINARNY NA YOUTUBE, GDZIE ZNAJDZIESZ ŚWIEŻE PODEJŚCIE DO KULINARNEGO KRYTYCYZMU.
Dziennikarz motoryzacyjny, copywriter motoryzacyjny, bloger motoryzacyjny, bloger wielotematyczny, bloger kulinarny, content marketing motoryzacja, vloger motoryzacyjny
(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA





