Daihatsu słynęło z produkcji małych miejskich potworków i małych terenówek. Daihatsu wyprowadziło się z Europy dawno temu i obecnie jest częścią koncernu Toyota. Jednak nie oznacza to, że można o nim zapomnieć. Poza małymi, miejskimi potworkami, w ofercie Daihatsu znaleźć można też ciekawe auta. Przykładem może być Daihatsu Rocky II. To auto jest ciekawe także z innego powodu – pokazuje, jak zmieniają się współczesne samochody. I to w całkiem krótkim czasie.
Daihatsu Rocky I był produkowany w latach 1984 – 2001. Może i nie był zbyt duży, ale była to konkretna terenówka, o twardym, prawdziwie terenowym wyglądzie i porządnych możliwościach. Auta tego typu nie starzeją się pomimo upływu lat. Zawsze mają w sobie to coś. Daihatsu Rocky I był zbudowany na ramie drabinkowej. Jego konkretne zawieszenie wykorzystywało resory piórowe (dopiero od 1993 roku zaczęto stosować zawieszenie piórowe).
Rocky I miał napęd na 4 koła, a źródłem napędu były potężne silniki 2.0 lub 2.8 Diesel (produkowane przez Daihatsu), albo 2.0 lub 2.2 l benzynowe (produkowane przez Toyotę).
Był całkiem fajny, pudełkowaty, trzydrzwiowy. Były produkowane wersje ze zdejmowaną tylną częścią dachu.
Najczęściej lista wyposażenia kończyła się na wspomaganiu kierownicy i ABS. Oryginalne było wnętrze auta, z szeregiem kanciastych półek. Dużo ciemnoszarego tworzywa, konkretne przyciski. Taki mały twardziel, którego trudno zapomnieć.


Pomimo zaawansowanego wieku, wiele tych aut dalej jest w użytku, w wielu krajach świata.
Daihatsu Rocky I miał 3840mm długości, 1690mm szerokości i 1850mm wysokości. Rozstaw osi wynosił 2205mm, a masa własna zaczynała się od 1500kg. Rama zobowiązuje – i swoje waży!
I co to się teraz porobiło? Na rynku pojawiła się druga generacja (A200) Daihatsu Rocky. I z twardziela zrobił się metroseksualista. Może i całkiem fajny z wyglądu, ale tak naprawdę to tych SUV-ów, SUV-ików i itp mamy teraz na tony. I wszystko jest do siebie podobne, może mieć tylko trochę inną mordę.

Auto nie jest złe, ale trzeba przyznać, że jego pas przedni przypomina chińskie wynalazki, produkowane przez wiele chińskich fabryk. Ten sześcioramienny grill prezentuje się tak, jakby ktoś go nieudolnie wyciął. Przednie reflektory też są dość dziwne, jakby za małe.
Tył i linia boczna prezentują się zdecydowanie lepiej. Zwłaszcza tył samochodu jest całkiem ładny. Ale gdzie mu do Rocky I generacji. Gdzie konkretny zderzak, koło zapasowe?
Teraz to jest miejskie wozidło, z bagażniczkiem na zakupki.

Co ciekawe, dalej dostępny jest napęd na 4 koła, ale oczywiście, ugłaskany, współczesny, do SUV-ików, dołączany automatycznie, gdy czujniki wykryją poślizg. I dostępny tylko w Japonii. Inne kraje nie zasłużyły na niego, tam jest tylko napęd na przód.
Wnętrze samochodu prezentuje się ciekawie i… tak jak wnętrze setek innych współczesnych aut. Z jednej strony trochę razi sposób umieszczenia ekranu dotykowego/monitora, który wygląda, jakby był przyklejony na super glue przez domorosłego „tuningowca”, który dozbroił auto w tablet z Aliexpress.
Ale z drugiej strony umieszczono go tak, że nie powinny padać na niego promienie światła, utrudniające widoczność.
Mamy też mnóstwo systemów wyposażenia, charakterystycznych dla współczesnych aut. Po co je wymieniać, każde ma obecnie to samo. Nikt jak na razie prochu od nowa nie wymyślił.

Pod maską? Bez niespodzianek. Mikro silniki: 996ccm (97 KM, turbodoładowany) i 1198ccm (87KM, bez turbodoładowania, na rynki państw, gdzie elektro głupota jeszcze nie dotarła). Ale jest niespodzianka – miła. Żadnych hybryd! Nie ma hybrydy PHEV, nie ma mikro hybrydy, mini hybrydy, dupa – hybrydy… Chociaż tego nie zepsuli.
Turbodoładowany silnik dostępny jest w Japonii, bez turbo, np. w Malezji i Indonezji.
Podobny faszyzm motoryzacyjny panuje też w temacie skrzyń biegów. Na rynek japoński trafia auto z automatyczną bezstopniową skrzynią CVT, na indonezyjski i malezyjski z 5-cio biegowym manualem. I fajnie. Mniej się będzie psuć.
Są też niewielkie różnice w wymiarach pomiędzy wersją japońską a malezyjską, dlatego weźmy sobie za przykład wersję malezyjską. Długość wynosi 1030mm, szerokość 1635mm, wysokość 1635mm, a rozstaw osi 2525mm.

Podsumowując, z twardego, charakternego chłopa zrobili metroseksualistę bez wyrazu. Za 2 lata zrobią mu facelifting, a za kolejne 2 pójdzie do kosza i w jego miejsce pojawi się nowy wynalazek.
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ





