Autobus – amfibia będzie atrakcją turystyczną w indonezyjskim mieście Semarang, położonym na Jawie. Pojazd będzie poruszać się po normalnych drogach, a potem będzie „wjeżdżał” do morza. To oczywiste, że nie zmieni się w statek i nie wypłynie na pełne morze. Ale nawet krótki rejs pływającym autobusem może być niesamowitym przeżyciem.
W Polsce autobusy – amfibie pojawiają się najczęściej po obfitych opadach deszczu. W Indonezji autobus – amfibia będzie wozić turystów. Regularne „rejsy” mają ruszyć w połowie 2021 roku, choć, jak to zwykle, można spodziewać się przesunięcia o 2 – 3 miesiące. Autobus zostanie zakupiony przez miejscowe biuro turystyki. Podobne autobusy – amfibie jeżdżą już w Indiach.
Trasy pojazdu są dopiero ustalane. Będą to trasy mieszane, lądowo – wodne. Planuje się, że pojazd będzie wjeżdżał do morza z plaży, będzie też wjeżdżać do kanału rzeki.
Niestety, na razie nie znamy specyfiki technicznej pojazdu, ale będziemy na nią z niecierpliwością czekać. Wiadomo, że pojazd lądowo – wodny będzie kosztować 15 mld rupii (to równowartość 4 milionów złotych).
Będzie to pierwszy tego typu pojazd w Indonezji. Władze miasta liczą na to, że pojazd zdecydowanie zwiększy atrakcyjność turystyczną miejscowości.
Czy takie rozwiązanie przyjęłoby się w Polsce? Np. nad Zalewem Wiślanym?
EDIT 2024. Niestety, pomimo szumnych zapowiedzi nic z tego nie wyszło. Nadal nie ma autobusu wodnego w Semarang, które jest położone w północno środkowej części Jawy. Jeśli tylko ten pojazd pojawi się w Semarang i będzie dostępny dla ludzi, natychmiast tam pojadę.
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





1 KOMENTARZ
Możliwość komentowania została wyłączona.