Spis treści
Zapalone kontrolki ostrzegawcze od poduszek powietrznych, systemów bezpieczeństwa, silnika i skrzyni biegów. Komunikaty ostrzegawcze na desce rozdzielczej. Sytuacja kryzysowa? Awaria której koszty pociągną za sobą tysiące złotych? Nagle zepsuły się wszystkie sterowniki? Nie, często powód jest bardzo prosty – i samodzielnie go usuniesz.
Zapalone kontrolki i komunikaty ostrzegawcze na desce rozdzielczej? Nie panikuj
Odpowiedz sobie na pytanie: – Czy auto długo stało bezczynnie? – Czy samochód był eksploatowany głównie na krótkich trasach? – Czy auto było wystawione na działanie upału albo mrozu? – Czy samochód czekał np. na naprawę u mechanika przez kilka dni? – Czy samochód miał wcześniej problemy z uruchamianiem silnika? – Czy akumulator ma więcej niż 3 – 5 lat?
Jeśli na jedno lub więcej pytań odpowiadasz twierdząco – prawdopodobnie masz winnego. I jest nim rozładowany akumulator samochodowy. Rozładowany albo uszkodzony. Problem może dotyczyć także dodatkowych elementów, współpracujących z akumulatorem. Mogą to być skorodowane klemy, uszkodzony przewód masowy, skorodowane oczka przewodu masowego.
Zawsze zaczynaj od najmniejszego problemu. Dopiero jeśli to nie pomoże – przechodź do spraw bardziej skomplikowanych. Jeśli w pokoju nie działa Ci światło, najpierw sprawdzasz żarówkę i bezpieczniki, a nie wymieniasz od razu instalację na nową, czyż nie?

Dlaczego akumulator samochodowy może być odpowiedzialny za tzw. choinkę na desce rozdzielczej i komunikaty ostrzegawcze?
Wytłumaczenie tego jest bardzo proste.
W trakcie rozruchu silnika, rozrusznik samochodowy potrzebuje bardzo dużo prądu – do rozrusznika płynie prąd o natężeniu od 200 do 600 A. Im większa pojemność silnika, tym więcej prądu potrzeba do rozruchu. Silniki diesla ze względu na wyższy stopień sprężania potrzebują więcej prądu. Podczas pracy rozrusznika napięcie w instalacji 12V spada chwilowo do około 10 V, a powodem jest bardzo duże obciążenie akumulatora. Po włączeniu zapłonu prąd w instalacji spada do ok. 11,8 V.
Jeśli akumulator jest mocno rozładowany albo uszkodzony, napięcie w instalacji elektrycznej może spaść nawet do 8 – 9 V. I wtedy pojawiają się problemy.
Niestabilne napięcie może doprowadzić do problemów z pracą wielu sterowników. Mogą się one zresetować, wyłączyć, utracić komunikację z innymi modułami, wygenerować błędy niskiego napięcia, wygenerować błędy komunikacji CAN, chwilowo przestać odpowiadać.
We współczesnym samochodzie sterowników jest wiele, wszystkie są połączone ze sobą sieciami komunikacyjnymi. Awaria jednego może spowodować lawinę ostrzeżeń.
I wówczas na desce rozdzielczej pojawi się choinka z zapalonych kontrolek, a do tego jeszcze komunikaty ostrzegawcze. Auto będzie ostrzegać, że nie działają poduszki powietrzne, systemy bezpieczeństwa ABS, ASR, ESP i inne, system kontroli ciśnienia w oponach, sterownik silnika, sterownik skrzyni biegów, wspomaganie i wiele innych.
Co w takiej sytuacji zrobić? Najlepiej od razu zacząć od naładowania akumulatora za pomocą prostownika. To może wystarczyć.
Można też sprawdzić zapisane błędy za pomocą diagnostyki komputerowej – wystarczy prosty ELM327 współpracujący z aplikacją do diagnostyki na smartfonie (jest wiele darmowych). Jeżeli sterowniki zdążą wykryć nieprawidłowe napięcie, mogą zapisać się takie błędy jak: Low Voltage, System Voltage Too Low, Terminal 30 voltage too low, Supply voltage, albo błędy komunikacji Uxxxx. Jeśli napięcie spadło gwałtownie, sterowniki mogły zresetować się i na skutek resetu, błędy DTC w pamięci sterowników nie zostały zapisane.
W obydwu przypadkach zacznij od naładowania akumulatora. W większości sytuacji to pomoże.
Jeśli nie pomogło – dopiero wtedy warto szukać przyczyn awarii. Mogą być różne, ale też wiele kontrolek na desce nie oznacza, że nagle cały samochód się zepsuł. Być może gdzieś doszło do uszkodzenia przewodu sygnalizacyjnego, a wówczas na skutek błędów komunikacji, zwariowały inne sterowniki.
Przykład? Przeczytaj artykuł o sterowniku wspomagania j500 – korozja pinów w kablu, w Golfie 7, spowodowała prawdziwą lawinę problemów – 61 błędów DTC!

Nie spiesz się z wymianą akumulatora!
Na początek go naładuj i sprawdź, czy wszystko działa. Sprawdź (za pomocą zwykłego multimetru) napięcie spoczynkowe akumulatora, napięcie podczas rozruchu, napięcie ładowania. Następnie spadek napięcia na przewodzie masowym, spadek napięcia na przewodzie plusowym, klemy i połączenia masowe. Zobaczy, czy bieguny akumulatora nie są skorodowane, tak samo, jak klemy. Zobacz, czy oczka przewodów masowych nie są skorodowane.
Akumulator może być sprawny. Powodem awarii może być kiepska masa (przewód masowy, skorodowane oczko), zaśniedziały biegun, skorodowana klema.
AUTOR MICHAŁ LISIAK
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.




