Dlaczego auto z silnikiem diesla nagle zaczęło zużywać więcej paliwa? Co jest powodem, że samochód z silnikiem wysokoprężnym nagle zaczął więcej palić?
Od diesla kierowcy oczekują przede wszystkim niskiego zużycia paliwa. Wiele aut potrafi, teoretycznie, zużyć ok. 4,5 – 5 l/100km. Teoretycznie, bo nie zawsze takie dane sprawdzają się w praktyce. Jednak zazwyczaj, sprawne auto z silnikiem diesla, zużywa mało paliwa. Jednak nie ma nic za darmo. W zamian za to, trzeba być przygotowanym na ponoszenie bardzo wysokich kosztów napraw osprzętu silnika. Dlatego kupno diesla najbardziej opłaca się przedsiębiorcom, którzy leasingują auta. Przez pierwsze 3 – 4 lata nic nie powinno się zepsuć (leasing trwa do 6 lat). A potem, niech się martwi inny właściciel. Po przekroczeniu 150 tys. km (czasami dużo wcześniej, jeśli auto jest eksploatowane i serwisowane w niewłaściwy sposób) pojawią się problemy, których usunięcie będzie bardzo drogo kosztować.
Temat ten był wielokrotnie poruszany w innych artykułach.

Dzisiaj skoncentrujemy się na pytaniu – dlaczego diesel nagle zaczął palić więcej?
Diesle są często montowane w dużych i ciężkich autach, np. SUV z napędem 4×4. Włączenie napędu 4×4 powoduje duży wzrost zużycia paliwa. Klimatyzacja również obciąża układ paliwowy i powoduje, że auto zużywa więcej paliwa. Zwłaszcza wtedy, gdy jest niesprawna (nieszczelna/nienabita). Klimatyzacja pracuje, a efektu nie ma. Eksploatacja miejska, związana z jazdą na krótkich trasach także powoduje zwiększone zużycie paliwa. Silnik zużywa najmniej paliwa, kiedy osiągnie temperaturę roboczą. A aby to mogło się stać, musi przejechać kilka kilometrów.
W przypadku diesla najczęstszą przyczyną zwiększonego zużycia paliwa są zużyte wtryskiwacze Common Rail, przelewające paliwo, awaria układu sterowania pracą wtryskiwaczy, zapchany filtr powietrza, zużyte świece żarowe (komory spalania nie osiągają odpowiedniej temperatury), albo stary olej silnikowy (powodujący zwiększone opory w silniku) lub zbyt mała ilość oleju silnikowego w układzie. Diesel zużywa też więcej paliwa, kiedy pracuje w trybie awaryjnym. A to może zdarzyć się na skutek awarii (np. któregoś czujnika), braku płynu AdBlue (w dieslach z systemem SCR, spełniających normę Euro6), a także braku płynu katalitycznego (w dieslach z filtrem cząstek stałych FAP, tak zwanym, mokrym), problemy z termostatem, problemy z sondami lambda.
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





