Nie tylko kierowca może mieć alkomat. Pasażer może uratować życie, zdrowie, mającej i wolność
Pijany kierowca może zrobić krzywdę sobie, obcym, a także najbliższym, którzy jadą z nim tym samym samochodem. Dlatego czasami warto, żeby alkomat miał pasażer. Na przykład żona, która będzie w stanie uświadomić swojego partnera, że właśnie przekroczył czerwoną linię.
Maleńki, nowoczesny alkomat elektrochemiczny można bez problemu zmieścić w damskiej torebce. Może być on bardzo przydatny w wielu sytuacjach.
Jak już wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach, w serii artykułów o pijanych kierowców, człowiek może nie zdawać sobie sprawy z tego, że już przekroczył czerwoną linię. To znaczy, że prowadzenie auta w jego przypadku może skończyć się w najlepszym przypadku wysokim mandatem. W najgorszym wypadkiem, karą więzienia itd.
Pomiar alkomatem, wskazujący na to, że bezpieczna granica została przekroczona, może odwieźć kierowcę od chęci prowadzenia auta. I o to właśnie chodzi. O uświadomienie zagrożenia.
Kiedy? Po imieninach, imprezie grillowej, świętach, spotkaniu ze znajomymi.
Jak już wielokrotnie pokazaliśmy w naszych testach, nowoczesne alkomaty elektrochemiczne obsługuje sie w wyjątkowo prosty sposób. A skuteczność ich działania jest bardzo, bardzo wysoka.
Przykład: pijany mąż zamordował swoją żonę.
Do tragedii doszło w miejscowości Dzierżązno, w powiecie mogileńskim. 58 latek jechał zbyt szybko, na prostym odcinku drogi. Nie dostosował prędkości do warunków ruchu na drodze. Zjechał na przeciwległy pas i uderzył w drzewo. Jego 49-letnia żona zginęła na miejscu.
Policjanci stwierdzili po badaniu, że mężczyzna miał 1,24 promila alkoholu we krwi. Jakby tego było mało, nie miał uprawnień do kierowania pojazdem.
Wiele razy o tym wspominamy, po alkoholu człowiek zaczyna zachowywać się nieracjonalnie i przeceniać swoje możliwości.Podobna tragedia miała miejsce w Rudnie. 29 letni pijany kierowca doprowadził do śmierci swojej żony, prowadząc samochód po pijanemu.
To oczywiście, skrajne przypadki. Ale warto sobie uświadomić, ile razy ludzie ryzykują i mogą doprowadzić do tragedii. Małe urządzenie, znajdujące się w torebce, może pomóc uniknąć takich tragedii.

Alkomaty PROMILER – dla każdego, kierowcy, pasażera, pracodawcy…
Przekonanie bliskiej osoby, że nie powinna wsiadać za kierownicę po spożyciu alkoholu, może być trudne. Wynik pomiaru na alkomacie może mieć tu decydujące znaczenie. Obecnie znacznie zaostrzono kary za jazdę po spożyciu i po pijanemu.
Gdzie znaleźć dobry alkomat, w dobrej cenie? Liderem polskiego rynku alkomatów jest firma PROMILER https://www.Promiler.pl z Poznania. Na zlecenie firmy PROMILER produkowane są między innymi urządzenia PROMILER iBLOW, dostarczane dla polskiej Policji (słynne „żółte pałki”). Urządzenia PROMILER cechuje wysoka precyzja działania (dzięki najwyższej jakości czujnikom), doskonała jakość wykonania, świetny wygląd i łatwość obsługi. Alkomaty są projektowane w Polsce i produkowane w Korei Południowej, przez największego na świecie producenta alkomatów. Żółte pałki umożliwiają skuteczną walkę z piratami drogowymi.
Promiler oferuje także świetne alkomaty dla typowego kierowcy. Wiele z nich zostało przez nas przetestowanych. Nowoczesny alkomat pozwala sprawdzić, czy kierowca może wsiąść za kierownicę, czy powinien zrezygnować z jazdy. Urządzenia Promiler są precyzyjne, łatwe w obsłudze i świetnie wykonane.
Pod adresem https://www.Alkotester.pl znajduje się sklep internetowy z alkomatami takich marek, jak PROMILER, PRO-X, GTX i AlcoForce.
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





