Opel Zafira C – i wyciek płynu chłodniczego
Niemal każde auto cierpi na tak zwane wady wrodzone, zwane również typowymi usterkami. W niektórych autach są to problemy poważne, w innych prozaiczne, ale czasami utrudniające życie. Opel Zafira C, wyposażony w silnik diesla, cierpi na typową awarię, związaną z ciągłymi wyciekami płynu chłodzącego. Co jest jej powodem?
Wyciek płynu chłodzącego jest bardzo niebezpieczny. Może doprowadzić do przegrzania silnika, wypalenia uszczelki pod głowicą (na skutek podwyższonej temperatury pracy silnika) a nawet do zatarcia jednostki napędowej (po przegrzaniu, olej silnikowy traci właściwości smarne i ochronne). Dlatego zawsze trzeba na niego reagować jak najszybciej – i jak najszybciej go usunąć.
Wyciek płynu chłodzenia w Oplu Zafira C
Opel Zafira C, z dieslowskim silnikami, bardzo często cierpi na wycieki płynu chłodzącego. Co jest ich powodem? Źródłem problemu jest błąd producenta samochodu, który użył niewłaściwego środka przy montażu auta. Dokładnie chodzi o króciec przyłączeniowy, montowany przy chłodnicy zaworu recyrkulacji spalin EGR. Od pewnego czasu zawory recyrkulacji spalin mają wbudowane chłodnice, aby zmniejszyć temperaturę spalin, które są zawracane z powrotem do cylindrów (przy sprzyjających warunkach). Podczas pierwszego montażu, producent samochodu użył niewłaściwego środka (kleju), mającego na celu zabezpieczenie wylotowego przewodu układu chłodniczego.
Usunięcie problemu wymaga przeprowadzenia kilku operacji. Trzeba usunąć płyn chłodniczy, zdemontować przewód chłodniczy, usunąć stary klej (dokładnie), zastosować nowy klej, odczekać (nawet kilkanaście godzin) na uzyskanie przez klej odpowiedniego stopnia twardości i zalać układ nowym płynem chłodzenia. W większości przypadków zastosowanie takiej metody eliminuje problem wycieków płynu chłodniczego. Dlatego, jeśli w danym Oplu Zafira C dochodzi do wycieków płynu chłodzenia i nie ma widocznych miejsc wycieku (chłodnica, pompa cieczy chłodzącej, przewody itd.), warto sprawdzić okolice chłodnicy zaworu recyrkulacji EGR.
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





