Portal Motoryzacyjny Motorewia

Samochody-Motoryzacja-Automotive-Automobile

Samochody po powodzi z Dubaju, samochodu z Dubaju zagrożenia
MAGAZYN MOTORYZACYJNY

Samochody po powodzi z Dubaju – uważaj co kupujesz!

Chcesz kupić auto z Dubaju? W kwietniu doszło do powodzi w Dubaju, która była największą powodzią od 75 lat. W zasadzie nie była to powódź w klasycznym tego słowa znaczeniu, jak u nas, gdzie dochodzi do wylewania rzek. Powódź była efektem opadów nawalnych. W pustynnym kraju ziemia nie była w stanie wchłonąć tak ogromnych ilości wody. Bo kto niby miał ją wchłonąć, skoro w kraju nie ma kanalizacji deszczowej. Bo i po co?

Każdego roku coraz więcej osób sprowadza samochody z Dubaju. To się opłaca, bo auta w Dubaju są tanie i zazwyczaj dobrej jakości. W Dubaju kupisz taniego Mercedesa, tanie BMW, auto amerykańskie, np. fajnego Dodge, a także najlepsze samochody z Chin. Samochody z Dubaju są co najwyżej wypiekane na słońcu, ale ze względu na suchy klimat, są one niemalże pozbawione korozji.

Niestety, teraz możesz kupić również auto po powodzi z Dubaju. Będziesz szukać samochodu, którego rdza nie kąsa, a kupisz grata po zalaniu, w którym wszystko zacznie gnić. I to nie tylko blachy. Pamiętaj, że w samochodzie po powodzi szlag trafia przede wszystkim elektrykę i elektronikę. Wszystkie złącza elektryczne, czujniki będą korodować. Co chwilę coś będzie się psuć i przestanie działać. A to otwieranie szyb, a to systemy ABS, ASR i ESP, na skutek zgnicia czujnika prędkości obrotowej kół. Korozja spowoduje, że przestaną działać reflektory zamontowane w zderzaku. A później korozja zacznie żreć płytę podłogową, bo brud dostał się we wszystkie szczeliny. Dlatego uważaj.

Tym bardziej uważaj, że w internecie, na dubajskich portalach i grupach w socjal mediach pojawiły się już oferty sprzedaży samochodów po powodzi. Niektóre firmy mają ich po kilkaset sztuk. Zapewne są to auta po powodzi, które właściciele oddali firmom ubezpieczeniowym. A firmy z kolei sprzedały je po kosztach.
Ceny są naprawę atrakcyjne. Możesz kupić auto w Dubaju już za 3000 AED, czyli ok. 3100 złotych.
Niestety, cały czas o tym mówię, taki samochód to będzie nieszczęście na czterech kołach.

Samochody po powodzi z Dubaju, samochodu z Dubaju zagrożenia
Źródło Facebook

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z kilkoma redakcjami i kilkoma znanymi firmami motoryzacyjnymi.