Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych będą miały wpływ także na przyszłość Polaków. W tym kierowców. Jak to możliwe? Który kandydat jest, moim zdaniem, lepszy dla kierowców? Bez wątpienia Donald Trump.
Kamala Harris, kandydatka Demokratów, jest jednym z wyznawców „religii klimatycznej”, która dla wielu polityków stała się sprawą nadrzędną. Nie liczą się skutki wprowadzanych rozwiązań, które rzekomo mają zneutralizować „katastrofę klimatyczną”. A skutki są tragiczne. Widzimy je już w Europie i w Polsce.
Ogromne wzrosty cen energii elektrycznej i wysokie ceny paliw to nie tylko utrudnianie życia zwykłym obywatelom. Zwykły, pracujący człowiek przeżyje rachunek na prąd za 200 zł miesięcznie.
Niestety, już w styczniu zbliża się kolejna podwyżka, tym razem do rachunków za prąd zostanie doliczona opłata mocowa. Ponadto osoby ogrzewający domy węglem i gazem będą z czasem „dociążane” nowymi podatkami”. W 2035 roku zostanie wprowadzony idiotyczny zakaz sprzedaży samochodów spalinowych. Sprawi on, że wiele osób straci możliwość korzystania z samochodu. Miasta będą inwestować ogromne pieniądze w horrendalnie drogie autobusy elektryczne.
Pseudoekolodzy, zarówno amerykańscy jak i europejscy nie widzą tego, że ich przepisy uderzają też pośrednio w transport (rzekomo) ekologiczny. Bo przecież, skoro ceny energii są tak wysokie to i korzystanie z samochodu elektrycznego i autobusu elektrycznego jest również bardzo drogie. A to stawia sens zakupu pojazdu elektrycznego pod znakiem zapytania.
Ogromne ceny energii, paliw i gazu mają szereg innych skutków ubocznych. Właściciele firm potrafią liczyć. W Azji i Afryce nikt nie będzie ich rozliczać z CO2, a prąd jest tani. Dlatego przeniosą produkcję na inne kontynenty.
Połowę roku spędzam w Indonezji. Miliony motocyklistów na drogach mają gdzieś europejskie, amerykańskie i australijskie debilizmy ekologiczne. I prawidłowo.
Z Europy zniknie przemysł motoryzacyjny, przemysł ciężki, przemysł naftowy… Nic się nie będzie opłacać. Ale kto by się tym przejmował, skoro trzeba walczyć z „katastrofą klimatyczną”. Ziemia płonie! – jak ostrzegał jeden z największych urzędniczych leni.
Wygrana Kamali Harris spowoduje, że ekologiczno-klimatyczne bzdury staną się najważniejszym celem życia dla każdego urzędniczyny i polityka.
To będzie katastrofa dla Europy i dla nas, Polaków.
Droga energia, ucieczka przemysłu, masowa, niekontrolowana emigracja. Zalanie Europy produktami z Chin. I kolejne wojny, w tym może zagrażające bezpośrednio naszemu istnieniu. Bo duet Biden-Harris na arenie międzynarodowej sobie wyjątkowo nie radzi.
Wygrana Donalda Trumpa może zmienić bardzo, bardzo wiele.
Co Donald Trump powiedział w trakcie wywiadu dla TV Republika, gdzie rozmawiał z Michałem Rachoniem?
– „Będziemy wiercić, wiercić i wiercić. Obniżymy rachunki za prąd o 50 procent
– Musimy wiercić, wiercić, wiercić („drill, baby, drill”). To wyrażenie, którego używam. Myślę, że jest bardzo dobre. Jest bardzo pouczające. Mówi, o co chodzi. Chodzi o wiercenie. Będziemy wiercić w poszukiwaniu ropy. Zamierzamy obniżyć ceny energii dla ludzi w ciągu 12 miesięcy od 20 stycznia o połowę, 50%.
Obniżka cen energii o 50 procent to niesamowity impuls dla gospodarki. Znów będzie opłacało się produkować wszystko, nawet w przypadku przemysłu energochłonnego, jak np. hutnictwa. Ludzie będą kupować samochody i będą ich używać. Fabryki będą pracować na pełnej mocy. A państwo będzie mieć pieniądze z podatków, z paliwa.
Nikt Ci nie zabroni Twojego samochodu elektrycznego. Nie zabraknie ich, nie bój się. Jeśli energia będzie tańsza o 50 procent, z radością naładujesz baterię do swojego elektryka.
Technologia samochodów elektrycznych będzie dalej rozwijana. W naturalny sposób, a nie na skutek urzędniczych idiotyzmów.
Wygrana Donalda Trumpa to sposób na powstrzymanie ekologicznych szaleńców, komunistów, Rosji, niekontrolowanej imigracji, być może uratowanie Polski przed staniem się jawnym wasalem Niemiec. To powstrzymanie Chin, które mogą stać się mocarstwem numer 1. Bo ten, kto produkuje wszystko i nie dusi swojego przemysłu głupimi przepisami, będzie rządzić światem.
Mam nadzieję, na wygraną Donalda Trumpa. A jeśli przegra, cóż, najczarniejszy sen zacznie się sprawdzać. Ale płakać nie będę, bo mam już kilka zajęć po drugiej stronie globu.
Tak jak i teraz nie płaczę, tylko śmieję się z tych, którzy uwierzyli w wyborcze zapowiedzi Donalda Tuska.
Widziałem trochę świata i wiem, że Unia Europejska nie jest pępkiem świata, jak się niektórym wydaje. Po tym, co widziałem np. w Singapurze i Malezji, mogę powiedzieć, że Unia Europejska jest obecnie co najwyżej pośladkiem, grubo posypanym pudrem, żeby zamaskować oznaki wyraźnej erozji. I jeśli to szaleństwo, które fundują nam obecne elity i które wzmocni wygrana Harris będzie trwać, Unia Europejska stanie się co najwyżej odbytem świata. A tego byśmy nie chcieli, czyż nie?
Może inaczej. Według mnie Unia Europejska może nawet stać się odcinkiem jelita grubego. Byle tylko moja Polska nie stoczyła się w to miejsce.
(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL
JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O POLITYCE, BLOG O PODRÓŻACH, BLOG O KINIE, BLOG O INDONEZJI, BLOG KULINARNY I WIELE INNYCH!
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ







