Zmatowiałe podszybie? Szare nakładki z tworzywa na słupkach drzwi? Nie pomagają kosmetyki, które zostawiają po sobie tłustą warstwę o krótkiej trwałości? Rozwiązaniem może być powłoka ceramiczna. Ta samodzielnie kładziona.
Naszych detailingowych doświadczeń ciąg dalszy.
Tym razem przyszedł czas na to, aby sprawdzić, jak zabezpieczyć i zapewnić ładny wygląd elementom z tworzyw sztucznych. Na przykład-podszybiu.
Na podszybiu znajduje się listwa z tworzywa, która maskuje wloty powietrza do wnętrza kabiny (kanały prowadzące do filtra kabinowego i dalej do układu wentylacji / klimatyzacji auta, jeśli w danym modelu jest dostępna), a także mechanizm wycieraczek oraz silnik napędzający wycieraczki.
Listwa podszybia ma bardzo trudne życie. Jest przypalana przez słońce, zbiera się na niej szereg zanieczyszczeń. Nic zatem dziwnego, że traci kolor i robi się szara, zwłaszcza w starszych autach.
W naszym testowym, czerwonym parowozie listwa zrobiła się szara, paskudnie szara.
Testowane były różne kosmetyki. Środek do pielęgnacji tworzyw zewnętrznych nadawał listwie czarny kolor, pozostawiał po sobie tłustą warstwę, a po 3 – 4 dniach listwa znów robiła się paskudnie szara. Wosk koloryzujący działał ok. tygodnia.
Testowałem też regenerator powierzchni z tworzyw. Na pewnej części listwy został na krótko przywrócony czarny kolor, ale listwa wyglądała, jakby ktoś posmarował ją tłustą smołą.
W końcu przyszedł czas na ceramikę. Czy powłokę ceramiczną można kłaść na tworzywa, czy tylko na lakier? Tak, powłokę ceramiczną można kłaść na lakier, tworzywa sztuczne, gumę i szkło.
I tak 3 tygodnie temu powłoka ceramiczna została położona na połowę (po stronie pasażera) listwy podszybia. Dlaczego na połowę? Żeby można było sprawdzić, czy jest efekt.
Przed nałożeniem ceramiki listwa musiała zostać odpowiednio przygotowana.
• Listwa została dokładnie umyta, a następnie odtłuszczona.
• Po wysuszeniu została nałożona na nią ceramika – K2 Grafen.
3 tygodnie później sprawdzamy efekt.
Jak wygląda listwa podszybia 3 tygodnie po nałożeniu ceramiki? Świetnie. Ma piękny, czarny kolor. Wystarczy ją przetrzeć mokrą gąbką, aby usunąć z niej kurz i brud. Po wyschnięciu jest pięknie czarna.<

MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.







