Quick detailer na brudny lakier. Nabłyszczacz na brudny lakier. Jest w sprzedaży kilka środków, które zgodnie z informacjami w instrukcji możesz nakładać na lekko brudny lakier. Dzięki nim możesz szybko odświeżyć wygląd zewnętrzny samochodu i nadać mu błysk. Czy warto je stosować? Moim zdaniem nie.
Moje zdanie jest następujące. Nigdy nie stosuj żadnych wynalazków „na brudny lakier”. Są w sprzedaży różnej maści odświeżacze lakieru, nabłyszczacze lakieru i quick detailery, które zgodnie z instrukcją, można nakładać na lekko brudne nadwozie. Co to znaczy lekko brudne? Zapewne zakurzone, pokryte nalotem z drogi, zaciekami z drzewa…
Jak w praktyce wygląda stosowanie takiego środka? To zupełnie tak, jakby ktoś polał się perfumami, a przez cały tydzień nie mył tyłka.
Żeby osiągnąć efekt błysku, każdy taki środek po nałożeniu trzeba wypolerować.
Polerowanie brudnego nadwozia będzie powodem wielu uszkodzeń zewnętrznej warstwy lakieru. Przecież polerując kosmetyk, będziesz rozcierać kurz, mikro kamienie i inne zanieczyszczenia. Po co detailerzy każą stosować metodę na dwa wiadra? Po to, żeby podczas mycia samochodu usunąć każde, nawet najmniejsze zanieczyszczenie z gąbki. Uczmy się od najlepszych.
Tymczasem Ty, stosując quick detailer na brudny lakier, będziesz trzeć po powierzchni lakieru kosmetykiem i brudem.
Proszę w żaden sposób nie winić producentów tego typu środków. Quick detailery na brudny lakier to po prostu odpowiedź na wyjątkowe lenistwo współczesnego społeczeństwa, które potrafi obsługiwać najdroższy smartfon, ale nie chce mu się przykręcić śrubki.
Jeśli chcesz dbać o lakier swojego auta, zawsze możesz użyć quick detailera. Po dokładnym myciu, osuszeniu, nałożeniu wosku i wypolerowaniu. Po co? Żeby dodać tego ostatniego szlifu. Ale nigdy nie nakładaj go na brudny lakier.
Jeśli Ci się naprawdę spieszy, zastosuj mycie wstępne za pomocą piany aktywnej. Zajmie to kilkanaście minut. Kolejne kilka minut poświęć na mycie auta szamponem. Potem zastosuj szybkie osuszanie nadwozia. Dopiero wtedy zastosuj quick detailer.
(R) PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL
JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ O CZYMŚ INNYM NIŻ MOTORYZACJA, ZAPRASZAM NA MÓJ -> CIEKAWY BLOG! TO BLOG O POLITYCE, BLOG O PODRÓŻACH, BLOG O KINIE, BLOG O INDONEZJI, BLOG KULINARNY I WIELE INNYCH!
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





