Kiedy średnia dobowa temperatura przekracza 7 stopni Celsjusza, a kierowca nie wyposażył auta w kapcie wielosezonowe, przychodzi czas na wymianę opon zimowych na letnie. Jeśli bieżnik ma mniej niż 3 mm wysokości (prawo dopuszcza mniej), to czas najwyższy poszukać nowych opon do auta.

Na rynku jest mnóstwo opon

Niektórzy kierowcy pamiętają jeszcze jak w sklepach motoryzacyjnych można było zakupić jeden, góra dwa rodzaje opon letnich. Jak ktoś chciał mieć lepsze, wówczas musiał je importować zza zachodniej granicy lub kupić używane. Każdy narzekał, ale wszyscy chcieli jeździć, więc kupowali to, co było. Od dobrych dwudziestu lat w oponach można wybierać i przebierać. I tu powstaje pewien problem, który płynie właśnie z nadmiaru wyboru. Dostępne opony letnie są różnej jakości. Można kupić opony budżetowe nieznanych marek (zazwyczaj chińskich) już za kilkadziesiąt złotych. Średniej klasy produkty kosztują od 150 zł wzwyż, a za markowe opony, najwyższej jakości trzeba zapłacić kilkaset złotych. Wszystko zależy od przeznaczenia opony, jej rozmiaru oraz marki.

Kupujmy z głową

Opony trzeba dopasować do swojego stylu jazdy, do rodzaju auta i do przebiegów, jakie robimy w ciągu roku. Nie warto kupować topowych opon, jeśli poruszamy się tanim autem klasy B i robimy rocznie 5 tysięcy kilometrów. I odwrotnie, kupienie najtańszego „obuwia” chińskich marek dla dużego samochodu, który pokonuje rocznie 20 tysięcy kilometrów, także mija się z celem i będzie w dodatku generować duże ryzyko.

Najlepiej montować w aucie cztery nowe opony, ale nie zawsze jest to możliwe ze względu na ograniczenia finansowe kierowców. Polskie prawo dopuszcza stosowanie różnych opon na przedniej i na tylnej osi. To jednak nie jest rozwiązanie optymalne, albowiem trzeba pamiętać, że każdy komplet opon będzie miał inną drogę hamowania, będzie zapewniał inny komfort jazdy i inaczej będzie stawiał czoła aquaplaningowi. Inaczej będzie też przenoszona moc.

Jeśli stać nas tylko na dwie nowe opony, to warto pamiętać o tym, aby montować je ZAWSZE na tylnej osi. Pozwoli to zachować większą stabilność w czasie wykonywania manewrów, zmniejszy ryzyko poślizgu, a także da większą pewność w czasie hamowania.

Photo credit: Clearly Ambiguous via Foter.com / CC BY

Photo credit: Clearly Ambiguous via Foter.com / CC BY

Jakie opony letnie?

Opony dzieli się na trzy podstawowe klasy – ekonomiczną, średnią i wyższą. W dużym uproszczeniu ekonomiczne są idealne dla tych, którzy jeżdżą niewiele a ich auta nie generują wysokich osiągów. Opony klasy wyższej zapewniają najlepsze osiągi i wykorzystują najnowsze technologie, ale… ich zalety odczuje ktoś, kto bardzo dużo jeździ, porusza się dynamicznie a jego auto generuje sporą moc silnika. Opony ekonomiczne są zazwyczaj oparte o sprawdzone technologie, natomiast najwięcej nowych rozwiązań stosuje się w oponach klasy wyższej.

Jak dobierać opony?

Zawsze według wskazań producenta samochodu. Informuje on o tym, jaki rozmiar opon można stosować w danym aucie. Podawane są zawsze rozmiary zalecane i optymalne. Warto zawsze sprawdzić ceny opon z rozmiarów optymalnych, gdyż może okazać się, że będą one sporo tańsze od zalecanych.

Dane o tym, jakie opony można stosować w danym aucie znajdują się w instrukcji aut. Można je także znaleźć na stronach firm, które zajmują się sprzedażą opon w internecie.

Photo credit: Voxphoto via Foter.com / CC BY-NC-SA

Photo credit: Voxphoto via Foter.com / CC BY-NC-SA

 

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 

Podziel się

About The Author

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z szeregiem redakcji i firm, między innymi z Motointegrator, Autofakty, Allegro.pl (dział poradniki) itd. Zawsze jestem otwarty na ciekawą współpracę. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl