Samochód do zimy trzeba przygotować już w połowie listopada. To ostatnie, w miarę ciepłe dni, które pozwalają wykonać podstawowe prace serwisowe. Jak kompleksowo przygotować pojazd do zimy?

Współczesne zimy są lekkie, o wiele lżejsze od tych, które były 20 lat temu. Ma to szereg plusów, ale są też minusy. To na przykład dużo wilgoci, ciągle śliskie nawierzchnie, częste opady, zamarzanie opadów i oparów na szybach. Do tego wszystkiego dochodzi krótki dzień, dodatkowo obcięty o godzinę przez zmianę czasu. Nikt nie wie, po co ten idiotyzm jest.

Ostatnie dni listopada są jeszcze ciepłe, temperatura w niektóre dni może sięgnąć do 10 st. Celsjusza, w południe. To ostatnie dni na to, żeby coś zrobić przy samochodzie.

Photo by blondinrikard on Foter

Photo by blondinrikard on Foter

Jak kompleksowo i dobrze przygotować samochód do zimy?

Haha, taki tekst o tej porze roku publikuje niemal każdy portal motoryzacyjny. Jak przygotować auto do zimy? Panie, kup pan zimowy płyn do spryskiwaczy, załóż zimowe opony i kup spray do zamków, jakby zamarzły.
No, przepraszam. Teraz modne są opony całoroczne. Jeszcze 5 lat temu „znawcy” wyśmiewali się z nich. „Co jest do wszystkiego, to jest do niczego”.
Ale potem firmy produkujące opony zaczęły masowo wprowadzać ten rodzaj ogumienia do sprzedaży. Potem zaczęli je stosować producenci samochodów. Następnie trafiły do ASO. I kiedy popłynęły pieniądze za reklamy opon całorocznych/wielosezonowych, nagle zaczęły być w porządku. Ot, taka historia, jakich wiele.

To jak przygotować samochód do zimy, zgodnie z zaleceniami redakcji portalu motoryzacyjnego Motorewia.pl?

Kup pan zimowy płyn do spryskiwaczy, załóż zimowe opony i kup spray do zamków, jakby zamarzły :)

-> Warto utrzymywać większą ilość paliwa w baku. Co najmniej połowę. Jak paliwa będzie mało, to będzie skraplać się wilgoć. Może powstać korozja (jeśli bak jest metalowy). Potem szczątki korozji mogą zapchać elementy układu wtryskowego. Mała ilość paliwa może zamarznąć przy bardzo silnym mrozie.
-> W dieslach warto zastosować deprasator, czyli specjalny dodatek. Żeby dotychczasowe, letnie paliwo w baku, nie zamarzło. Producenci paliwa obowiązkowo dodają go do paliwa. Ale, jak wspomnieliśmy wcześniej, w baku może być większa ilość paliwa bez dodatku deprasatora (tak zwanego, letniego). Lepiej zabezpieczyć je przed wytrąceniem się parafiny.
->Przed zimą warto doładować akumulator do pełna (warto to robić przez cały rok). Warto też zaopatrzyć się w ładowarkę do akumulatora. Doładowanie do pełna jest szczególnie ważne wtedy, gdy auto jest rzadko eksploatowane, jeździ tylko na krótkich trasach i ma dużo odbiorników energii.

-> Warto przygotować jakąś ochronę przed opadami, zwłaszcza zamarzającą szadzią. Może to być wiata, garaż, albo po prostu pokrowiec na samochód. Ale pokrowiec musi być dobrze dopasowany i wykonany z materiału dobrej jakości. Chińskie wynalazki z foliopodobnej tkaniny nadają się do użycia ich 1 – 2 razy. Wiatr je porwie. Pokrowiec trzeba też dodatkowo przymocować, stosując długie gumki, mocowane do kołpaków albo felg.
-> Trzeba chronić zamki przed zamarzaniem. Trzymanie auta w garażu, albo pod pokrowcem, skutecznie chroni przed zamarzaniem zamków.

Photo by dharder9475 on Foter

Photo by dharder9475 on Foter

-> Przed zimą warto sprawdzić, czy auto można otworzyć i zamknąć bez użycia centralnego zamka. Takie ćwiczenia wojskowe warto przeprowadzić na wypadek rozładowania akumulatora. Każde auto ma bębenek zamka w drzwiach kierowcy (może być ukryty pod zapadką) i kluczyk ukryty w pilocie centralnego zamka (jego grot jest schowany w kluczyku). Warto sprawdzić, czy wszystko działa. Zamek powinno się jeszcze nasmarować.
Kiedy dojdzie do rozładowania akumulatora, nie będziemy głowić się, jak otworzyć samochód, w którym padł akumulator.

-> Jeśli już przewidujemy, że będzie straszliwa zima, to lepiej od razu kupić baterię startową do ładowania, zamiast kabli rozruchowych. To proste i łatwe w użyciu urządzenie. Nie musimy biegać jak rączy koń, z prośbą o ratunek u innych kierowców. Ktoś może nam nie pożyczyć, może nas wyśmiać, że jeździmy gratem, może się okazać, że to zwolennik innej partii, albo innej drużyny sportowej – i konflikt gotowy. Jeszcze COVID-em się można zarazić. Po co to? Samodzielnie. Otworzyć maskę. Podłączyć. Odpalić. Odłączyć. Zostawić auto przez 5 minut na biegu jałowym (żeby tylko policjant nie widział) i jechać.

Photo by Ivan Radic on Foter

Photo by Ivan Radic on Foter

-> Zamontować w pojeździe opony zimowe. A jeśli auto ma całoroczne, to jechać do warsztatu wulkanizacyjnego, zanim ruszą tam tłumy. Opony wyważyć (10 zł od sztuki), rotować (zamienić miejscami zgodnie z zaleceniami producenta auta), sprawdzić, czy geometria jest w porządku (nie ściąga, auto utrzymuje prostą drogę, bieżnik jest równomiernie zużyty, bez „przycięć”) a jeśli nie jest, to skorygować w warsztacie.
Boki opon przesmarować specjalnym kosmetykiem, który zwiększa ich trwałość.
-> Wydać kilka złotych na tester płynu chłodzenia. Sprawdzić temperaturę zamarzania płynu i temperaturę wrzenia. Jeśli coś jest nie tak – wymienić płyn.
-> Uzupełnić poziom wszystkich płynów w samochodzie.
-> Zakupić rozmrażacz do szyb w sprayu. W razie zamarznięcia szyb (jak nie trzymamy auta pod pokrowcem) pomoże nam usunąć lód bez drapania. Odmrażacz do szyb ma jeszcze jedną zaletę – dzięki niemu można uwolnić przymarznięte pióra wycieraczek bez ich uszkodzenia.
-> Zastosować zimowy płyn do spryskiwaczy. Jeśli w zbiorniczku jest dużo płynu letniego – wlać do niego koncentrat zimowego płynu do spryskiwaczy. Nie zamarznie. Może nawet uda nam się opracować nową linię zapachową.

Photo by Wilson Hui on Foter

Photo by Wilson Hui on Foter

-> Odradzam stosowanie wszystkich wynalazków, typu elektryczne ogrzewacze przedniej szyby, podłączane do gniazda zapalniczki, albo podgrzewane skrobaczki. Nadają się do tego, żeby rozładować akumulator i doprowadzić do szoku termicznego, przez który pęknie przednia szyba.
-> Póki jest ciepło, warto dokładnie umyć nadwozie auta, osuszyć je a potem nawoskować (chyba, że jest pokryte ceramiką, albo woskiem hybrydowym, z dodatkiem ceramiki, który ma rok trwałości).
Wosk zabezpieczy nadwozie przed korozją i nada ładny wygląd. Felgi też można nawoskować.


-> Uszczelki gumowe drzwi i tylnej klapy trzeba umyć, osuszyć i posmarować smarem silikonowym.
-> Warto byłoby zabezpieczyć podwozie przed skutkami korozji. Trzeba je umyć, osuszyć (można na myjni), a potem wjechać na kanał i pomalować podwozie środkiem przeciw korozji, albo środkiem na korozję, jeśli są już naloty. Zima to czas wilgoci, błota i soli drogowej. To wszystko powoduje korozję.
-> Przygotowanie auta do zimy musi objąć także wymianę filtra kabinowego i sprawdzenie wydajności ogrzewania oraz klimatyzacji. Będziemy z nich często korzystać. Klimatyzacja skutecznie usuwa parę z szyb. Zapchany filtr kabinowy potęguje powstawanie pary na szybach. Jeśli ogrzewanie nie grzeje, może okazać się, że doszło do zapowietrzenia układu chłodzenia.

Photo by Wilson Hui on Foter

Photo by Wilson Hui on Foter

-> Zastosować w aucie gumowe wycieraczki. Mokre wycieraczki materiałowe powodują parowanie wody – i potęgują parowanie szyb.
-> Duże skoki temperatury mogą powodować przyspieszone przepalanie się żarówek H4 i H7. Warto mieć zapasowe.
-> Przed zimą warto skorygować ustawienie świateł. Oślepianie innych źle ustawionymi światłami może doprowadzić do wypadku.
-> Jeśli ma się odrobinę przyzwoitości, to warto usunąć z auta pseudo ksenony HID i wzmocnione żaróweczki z marketu (np. 100 watowe), które oślepiają innych kierowców.
-> Warto pamiętać, że auto z zużytymi amortyzatorami oślepia innych, albowiem zużyte amortyzatory nie są w stanie eliminować drgań nadwozia.
-> Zimą będziemy korzystać z wielu odbiorników prądu. Zatem warto pamiętać, że instalacja jest mocno obciążona. Nie dobijajmy jej szeregiem urządzeń, podłączonych do gniazdka zapalniczki. Instalację można odciążyć, zasilając te urządzenia z powerbanków o dużej pojemności (własne doświadczenie – naładowany do pełna power bank pozwolił zasilić nawigację GPS na trasie Łódż – Poznań i z powrotem).

Tak powinno wyglądać kompleksowe przygotowanie samochodu do zimy.

 

Hahaha! Panie, ten tu innym wymyśla tysiące rzeczy do zrobienia, a sam pewnie nic nie robi!
Błąd. W tym tygodniu będzie smarować spód włoskiego wynalazku środkiem na rdzę, żeby go nie żarło. Japoński wiekowy już zabezpieczony. Wszystko jest nasmarowane od dawna i zakonserwowane woskami oraz ceramiką. HID-y, które były w kupionym aucie, skończyły w elektrośmieciach.
Płyn zimowy już wlany. Samodzielnie zrobiony z koncentratu, wody zdemineralizowanej (żeby nie zostawiało osadów z twardej wody) i jeszcze odrobiny koncentratu.

Uzyskany w ten sposób płyn jest skuteczny, mocny i ma zapach wiśni z alkoholem. Kiedy spryskuję szyby podczas jazdy, to każdy wielbiciel tanich alkoholi, który akurat znajdzie się w okolicy,  automatycznie oblizuje się ze smakiem.

Bezpiecznej zimy!

 

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL ZAPRASZA DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW

MAGAZYN MOTORYZACYJNY – ciekawe artykuły o samochodach i motoryzacji

TECHNIKA MOTORYZACYJNA – poradniki motoryzacyjne. Jak serwisować, jak naprawiać, jak rozpoznać awarie?

TESTY SAMOCHODÓW – czyli rewia motoryzacyjnych gwiazd (testy samochodów nowych i testy samochodów używanych

ELEKTROMOBILNOŚĆ i SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – prawda o elektrycznych wynalazkach

MOTORYZACJA I POLITYKA – w jaki sposób współczesna polityka wpływa na motoryzację, kierowców, sposób eksploatacji i produkcję samochodów.

AKCESORIA MOTORYZACYJNE– narzędzia, wideorejestratory, kamery, mierniki, czujniki!

SAMOCHODY ŚWIATA – jakie, zupełnie nieznane w Polsce samochody, produkowane są w innych krajach?

DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA SAMOCHODOWE, REJESTRACJA I WYREJESTROWANIE

HUMOR I CIEKAWOSTKI, FELIETONY MOTORYZACYJNE – lekko i z humorem

MOTOCYKLE I JEDNOŚLADY

MOTOMILITARIA CZYLI MOTORYZACJA I WOJSKO

SLOW DRIVING – PODRÓŻE SAMOCHODEM PO POLSCE

WALKA Z KOROZJĄ – czyli bitwy toczone z największym wrogiem samochodów

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ DO POLUBIENIA MOTOREWIA.PL NA FACEBOOK I MOTOREWIA.PL NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 

Podziel się

About The Author

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z szeregiem redakcji i firm, między innymi z Motointegrator, Valvoline, Allegro.pl, Amtra, K2 itd. Zawsze jestem otwarty na ciekawą współpracę. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl