Dlaczego alkomat to sprzęt przydatny dla każdego kierowcy? Czy warto kupić alkomat Evo? Czy alkomat elektrochemiczny to dobra inwestycja? Czy alkomat Evo jest dokładny? Jak wygląda precyzja pomiaru? Czy alkomat Evo jest wygodny w obsłudze?

Zacznijmy od podstaw. Co to jest alkomat? To niewielkie urządzenie elektroniczne, które mierzy zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Alkomaty wykorzystuje Policja, która ma prawo zatrzymywać kierowców do badania. W przypadku stwierdzenia przekroczenia norm, Policja ma prawo także do BOLESNEGO ukarania kierowcy.

Kogo Policja może ukarać? Bezmyślnego człowieka, który z premedytacją wsiadł za kierownice, wiedząc, że jest pijany. Takich należy eliminować bez litości i przy użyciu najbardziej surowych kar. Takiemu alkomat nie jest potrzebny.

Komu przyda się alkomat? Przeciętnemu kierowcy, który wraca ze spotkania rodzinnego, z imprezy firmowej, z randki, z rodzinnych Świąt, albo innej imprezy ze znajomymi, gdzie nie mógł odmówić wypicia kieliszka wina, piwa, smakowitego drinka albo innego alkoholu.
Alkohol jest dla ludzi – ale pity z umiarem.
I czasami może się wydawać, że tak naprawdę nic się nie dzieje, że przecież to małe piwo, wypite na koniec, albo kieliszek wina, to nic, ot tak sobie, po prostu wyparowało. Tymczasem w trakcie kontroli drogowej okazuje się, że norma została przekroczona. I zaczynają się poważne problemy.

Są też zawody, gdzie pracownicy nie stronią od alkoholu w pracy. Nie oszukujmy się, w trakcie murowania ścian czy innych prac budowlanych, robotnicy niemal zawsze korzystają z mniejszej lub większej formy „doładowania”. Wielu z nich wierzy w bzdury, zgodnie z którymi piwo lub inny alkohol można „wypocić” w trakcie ciężkiej pracy. Jest to nieprawda.

Własny alkomat pozwoli na uniknięcie problemów i zapobiegnie stwarzaniu zagrożeń na drodze. Nowoczesne alkomaty elektrochemiczne są naprawdę maleńkie i każdy może mieć je przy sobie. Pomiar trwa kilkadziesiąt sekund.
I wtedy można powiedzieć innym uczestnikom radosnego spotkania – jeszcze nie jedziemy, posiedzimy godzinę i wypijemy herbatkę. A jeśli w powietrzu unosi się nieznośna woń alkoholu, wymieszanego z kwaśnym zapachem zimnych nóżek i smażonych kotletów, a wujo Staszek bezczelnie wyśmiewa ostrożność posiadacza alkomatu – można po prostu iść na spacer.
Bo kiedy dojdzie do zatrzymania prawa jazdy, albo spowodowania wypadku, wujo Staszek będzie się śmiał jeszcze głośniej. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

DSCF9735

 

Alkomat dla przedsiębiorcy

Skoro już wspomnieliśmy o pracownikach, którzy lubią sobie wypić w trakcie pracy…
Własny alkomat to bardzo przydatny sprzęt dla właściciela firmy – budowlanej, transportowej, itd.
Taki argument w rękach właściciela z pewnością oduczy pracowników spożywania alkoholu w trakcie pracy. Bo piwo można sobie wypić po zakończeniu pracy. Chyba, że ktoś jest kiperem.
A jeśli ktoś nie potrafi wytrzymać 8 godzin bez picia alkoholu, niestety, czas na leczenie.

DSCF9736

 

Alkomat Evo – poręczny, niewielki, niedrogi

Alkomat elektrochemiczny Evo to urządzenie, przeznaczone do zastosowań domowych. W Opakowaniu znajduje się alkomat (zasilany bateriami alkalicznymi AAA), dwa ustniki wielokrotnego użytku (można dokupić komplet za kilkanaście złotych) a także eleganckie etui. Dzięki niemu można zabierać alkomat ze sobą w niewielkiej torbie.

DSCF9737

 

Samo urządzenie ma niewielkie rozmiary (55x105x23mm) i waży zaledwie 76g.
Górna część wykonana jest z metalu, przypominającego szczotkowane aluminium, dolna z tworzywa.
Alkomat Evo ma kolorowy ekran LCD, jeden przycisk funkcyjny oraz tunel w górnej części obudowy, w którym znajduje się czujnik elektrochemiczny.
Urządzenie może pochwalić się bardzo wysoką precyzją pomiaru (+/-0.06‰ BAC przy 0,5‰ BAC), a także wysokim stopniem dokładności prezentowanego wyniku (0.006‰). Górna granica pomiaru to 3 promile.

DSCF9738

 

Do urządzenia dołączana jest instrukcja w języku polskim. Ale obsługa alkomatu jest tak prosta, że zapewne mało kto z niej korzysta. Prawdziwi mężczyźni nie czytają instrukcji. Widać to zresztą na forach motoryzacyjnych, gdzie przeciętny „posiadacz” woli zapytać kolegów, jaki „lać” olej, niż ruszyć szare komórki i zajrzeć do instrukcji auta. Od czytania boli głowa.

Alkomat Evo ma jeden przycisk funkcyjny. I w zupełności wystarcza on do obsługi urządzenia. Po dłuższym naciśnięciu urządzenie się włącza. Wystarczy zamontować ustnik i obserwować komunikaty na ekranie, którymi alkomat wskazuje dalsze kroki.

DSCF9746

 

Jak przebiega pomiar?
Producent alkomatu zaleca, aby pomiaru dokonywać najwcześniej 30 minut po wypiciu alkoholu.
• Po dłuższym naciśnięciu przycisku, urządzenie się włącza. Na ekranie wyświetla się czas, odmierzany do rozpoczęcia pomiaru. Dokładnie 8 sekund.

DSCF9755


• Następnie należy dmuchać do ustnika. Jednostajnie i przez kilka sekund (ok 6s). Urządzenie zachęca do tego komunikatem na ekranie a także ciągłym sygnałem.
• Kiedy pomiar jest zakończony, urządzenie wydaje nieco inny dźwięk, a w środku obudowy jest słyszalne i wyczuwalne „puknięcie”.
• Na ekranie widoczny jest wynik pomiaru.

Proste, sprawne i bezproblemowe. Niewielki alkomat zapewnia duże wsparcie dla kierowcy. Nie warto ryzykować utraty prawa jazdy. Nie wspominając o możliwości spowodowania wypadku.

Pamiętajmy, że ubezpieczyciele podkreślają to w każdym OWU – nawet, jeśli mamy opłacone AC, nie uzyskamy nawet grosza, gdy byliśmy po spożyciu. Podobnie wygląda to w przypadku OC. Może być tak, że pijany sprawca wypadku będzie ponosił koszty naprawy czyjegoś auta, albo leczenia, z własnej kieszeni.

Dlatego jeszcze raz podkreślmy – albo nie pijemy wcale, albo jeśli musimy, kontrolujemy poziom alkoholu za pomocą alkomatu.

W Polsce dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila. Tak samo w Norwegii i w Szwecji. W Czechach, na Słowacji, w Estonii, Rumunii, na Węgrzech jest to 0,0 promila!
Bardziej liberalni są Francuzi, Finowie i Hiszpanie – tam zawartość alkoholu we krwi może wynosić 0,5 promila.

Jak Alkomat Evo sprawuje się w praktyce? Test alkomatu Evo znajdziecie Państwo tutaj – Czy można wsiąść za kierownicę po jednym piwie? Sprawdźmy – z alkomatem EVO!

MENU

CHCESZ SKOMENTOWAĆ NASZ ARTYKUŁ? NAPISAĆ SZCZERZE, CO O NIM MYŚLISZ?

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL ZAPRASZA DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW

MAGAZYN MOTORYZACYJNY – ARTYKUŁY O PASJONUJĄCYM ŚWIECIE MOTORYZACJI

TECHNIKA MOTORYZACYJNA – PORADNIKI MOTORYZACYJNE O TYM, JAK SOBIE RADZIC Z KŁOPOTLIWYMI PODZESPOŁAMI I JAK SERWISOWAĆ NASZE SAMOCHODY

ELEKTROMOBILNOŚĆ i SAMOCHODY ELEKTRYCZNE – BRUTALNA PRAWDA O ELEKTRYCZNYCH WYNALAZKACH

FELIETONY MOTORYZACYJNE, HUMOR I CIEKAWOSTKI – CZYLI LEKKO I PRZYJEMNIE O NASZYCH AUTACH I NIE TYLKO

MOTOCYKLE I JEDNOŚLADY

MOTORYZACJA I POLITYKA – BEZ OGRÓDEK O TYM, JAK POLITYKA WPŁYWA NA ROZWÓJ WSPÓŁCZESNEJ MOTORYZACJI

MOTORYZACJA I WOJSKO

REWIA MOTORYZACYJNYCH GWIAZD – TESTY SAMOCHODOW OSOBOWYCH

SAMOCHODY ŚWIATA – CO CIEKAWEGO PRODUKUJA W INNYCH KRAJACH, O CZYM NIE MÓWI SIĘ W POLSCE?

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ DO POLUBIENIA MOTOREWIA.PL NA FACEBOOK I MOTOREWIA.PL NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA.PL – POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się

About The Author

Niezależny dziennikarz motoryzacyjny. Kocham swoją pracę i motoryzację. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Pasjonuje mnie technika samochodowa, pewnie dlatego z niepokojem spoglądam na wynalazki, takie jak auta elektryczne. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Współpracuję z szeregiem redakcji i firm, między innymi z Motointegrator, Autofakty, Allegro.pl (dział poradniki) itd. Zawsze jestem otwarty na ciekawą współpracę. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl