Najpierw stworzył moduł, który zmienia melodię klaksonu. Teraz zaprojektował najbardziej ekologiczny napęd do samochodów na świecie, wykorzystujący obornik w roli paliwa. Wynalazca amator zadziwia świat. 

Józef Grzybek (63 l.), amatorski wynalazca ze wsi Gnojowice Górne, od lat zaskakuje niezwykłymi wynalazkami. Dwa najnowsze mają szansę na wejście do masowej produkcji i zrewolucjonizowanie świata motoryzacji. To rewolucyjny bionapęd i system zmieniający melodię w klaksonie samochodu. Obydwa wynalazki zyskały akceptację i wsparcie finansowe ze strony Unii Europejskiej.

 

LADA 2105  Photo credit: peterolthof via Foter.com / CC BY-ND

LADA 2105
Photo credit: peterolthof via Foter.com / CC BY-ND

Zmień sygnał klaksonu samochodowego

- Czy każdy samochód musi mieć ten sam sygnał klaksonu? – pyta retorycznie Pan Grzybek, a następnie prowadzi do swojej Łady 2105, rocznik 1988, stojącej przed domem – Otóż nie! Czas skończyć z nudą!
Konstruktor naciska klakson i oto, zamiast standardowego dźwięku, słychać melodię „Keine grenzen” zespołu Ich Troje!
- Zestaw będzie kosztował ok 100 złotych, z tego 30% na tantiemy dla zespołu – zdradza konstruktor – Będzie można go zamontować w każdym modelu samochodu. Instalacja potrwa 5 minut.
- Dlaczego cena jest tak niska? – pytamy.
- Projekt otrzyma dofinansowanie z Unii Europejskiej. Unia dołączy także do każdego zestawu dwie naklejki z napisem „Refugees welcome”. To taki nasz wkład w otwartą i tolerancyjną Europę.
- Stary zawsze był postępowy – zdradza pani Janina Grzybek (61 l.) i z dumą patrzy na męża.

Photo credit: NZ Car Freak via Foter.com / CC BY

Photo credit: NZ Car Freak via Foter.com / CC BY

Bionapęd – oto najbardziej ekologiczny samochód na świecie

Cały świat zachwyca się Teslą 3, która ma być najtańszym autem elektrycznym w ofercie amerykańskiej firmy.

- Panie, a co to za ekologia, kiedy prąd trzeba wyprodukować w elektrowni, która spala węgiel albo tam pracują te reaktory? – pyta pan Grzybek i puka się w czoło – To nie jest żadna ekologia!

- To jest ekologia! – wynalazca z dumą wskazuje na inną Ładę 2105, stojącą na podwórku – Zaprojektowałem bionapęd – jedyny, w pełni ekologiczny napęd samochodowy na świecie!

- Stary od zawsze potrafił zrobić coś z niczego – chwali męża Janina Grzybek (61 l.) – W życiu żadnej opony nie wyrzucił, albo łabędzia zrobił, albo ozdobny kwietnik.

Przejdźmy jednak do wynalazku.

- Samochód wykorzystuje naturalny metan – zdradza konstruktor – Metan biologiczny. Powstaje on w czasie fermentacji świeżego obornika.

- Czyli potrzebny jest sprzęt, w którym ta fermentacja zachodzi? – pytamy.

- Skąd! – zaprzecza konstruktor – Skonstruowałem zestaw, zamontowany w bagażniku. Nie mogę zdradzić wielu szczegółów, gdyż boję się, aby mojego wynalazku nie skopiowano. Mogę zdradzić, że znajduje się tam grzałka, która znacznie przyspiesza proces cieplnej fermentacji. Zbiornik jest też szczelny, aby wytworzyć odpowiednie ciśnienie. Powstaje biogaz, który zawiera do sześćdziesięciu procent metanu. Jest bardzo łatwopalny, zatem bez problemu napędza zmodyfikowany silnik samochodu (benzynowy, o pojemności 1.3 litra – dopisek redakcji).

Photo credit: RL GNZLZ via Foter.com / CC BY-SA

Photo credit: RL GNZLZ via Foter.com / CC BY-SA

- Pełen bagażnik wystarcza na przejechanie około czterystu kilometrów z prędkością ekonomiczną – zdradza Józef Grzybek – Produktem ubocznym jest wyschnięty obornik, który przed następnym tankowaniem należy usunąć. Można go użyć jako nawozu pod rośliny. Spaliny powstałe w procesie spalania biogazu są obojętne dla środowiska – twierdzi z dumą konstruktor – To zasługa katalizatora mojej konstrukcji. Pracowałem nad nim kilka tygodni.

- Uczone z Unii jak przyjechały testować i mierzyć, to się za głowy łapały – zdradza pani Janina – Podstawiały te swoje mierniki pod rurę wydechową i nic, tak mało truje! Tylko trochę śmierdzi, ale to akurat nikomu nie przeszkadza.
- Na razie trwa proces zastrzegania wynalazku na całym świecie – informuje pan Grzybek – Zapraszam do środka.
Na standardowej desce rozdzielczej auta pojawił się elektroniczny termometr, ciśnieniomierz oraz wskaźnik pojemnościowy.
- Termometr wskazuje temperaturę podgrzewanego obornika – zdradza Józef Grzybek – Ciśnieniomierz kontroluje ciśnienie biogazu – w razie zbyt wysokiego mamy tu system bezpieczeństwa, a wskaźnik pojemnościowy informuje o tym, jak dużo jeszcze obornika zostało.

Jak wygląda tankowanie? Konstruktor podniósł tylną klapę bagażnika. Naszym oczom ukazał się szczelnie zamykany, metalowy zbiornik, przypominający autoklaw.

- Kiedyś gotowaliśmy w nim rosół w stołówce przyszkolnej – zdradza pani Janina.

Wynalazca odkręcił pokrywę, wrzucił przy pomocy wideł dużą ilość świeżego, parującego obornika do dwóch trzecich wysokości pojemnika, a następnie szczelnie zamknął autoklaw i klapę bagażnika. To wszystko.

- Na przewodzie, który prowadzi do silnika, zamontowałem elektrozawór zabezpieczający – zdradza konstruktor – Wyeliminowałem także konieczność stosowania benzyny, która na początku była potrzebna, żeby uruchomić silnik. To sprawia, że konstrukcja jest o wiele prostsza, bardziej ekonomiczna i bardziej ekologiczna. Gaz plus powietrze. Więcej na razie nie zdradzę – zastrzega pan Grzybek – No może jeszcze powiem, że zmodernizowałem układ chłodzenia, aby był bardziej wydajny.

Nas bardzo interesują osiągi auta. Konstruktor z dumą zaprezentował je w czasie jazdy próbnej. Auto, napędzane gaźnikowym, czterosuwowym, czterocylindrowym, górnozaworowym silnikiem, napędzającym tylną oś, o pojemności 1.3 litra, generuje moc koło 90 KM.

- To więcej niż standardowy silnik, który ma tylko 69KM – stwierdza z dumą konstruktor.

Samochód potrzebował zaledwie dwunastu sekund, aby rozpędzić się do setki. Prędkość maksymalna, jaką udało nam się osiągnąć, wynosiła 139 km/h.

SKŁAD MATERIAŁÓW DO BADAŃ, Z KTÓRYCH PAN JÓZEF CZERPIE CZĘŚCI  Photo credit: NZ Car Freak via Foter.com / CC BY

SKŁAD MATERIAŁÓW DO BADAŃ, Z KTÓRYCH PAN JÓZEF CZERPIE CZĘŚCI
Photo credit: NZ Car Freak via Foter.com / CC BY

Samochód posiada komputer pokładowy, zbudowany przez pana Józefa. Dzięki niemu wiemy, że auto w trasie zużyło siedem litrów biogazu na 100 km, a w czasie jazdy po mieście – dziewięć.
- Otrzymałem ogromne dofinansowanie z UE na prowadzenie dalszych badań! – cieszy się pan Józef – Auto na obornik to ekologiczna przyszłość, co potwierdził szereg europejskich instytutów!
Badania mają potrwać jeszcze rok. Po tym czasie napęd ma trafić do produkcji seryjnej. Przedstawiciele koncernów motoryzacyjnych codziennie dzwonią do Pana Józefa, aby dokonać rozpoznania cenowego.

 

Photo credit: forayinto35mm via Foter.com / CC BY

Photo credit: forayinto35mm via Foter.com / CC BY

 

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

Podziel się