Zwrot samochodu po wynajmie długoterminowym. Za co są dopłaty?
Spis treści
Oddajesz samochód po kilku latach wynajmu długoterminowego? Sprawdź, co zostanie sprawdzone podczas zwrotu, które uszkodzenia uznaje się za normalne zużycie i za co firma może naliczyć dodatkową opłatę. To nie działa tak prosto, że skoro płaciłeś/płaciłaś raty w terminie, to po prostu oddajesz auto i zapominasz o wszystkim. Auto nie może być zużyte bardziej, niż pozwala na to określony przebieg. Nie może być poobijane. I nie powinno być oczywiście brudne, co nader paskudnie świadczy o jego właścicielu.
Czy to prawda, że po zakończonym okresie wynajmu firma sprawdza stan techniczny samochodu?
Wynajęty specjalista sprawdza dokładnie stan techniczny auta i jego wyposażenia, a także stan karoserii (lakieru, szyb) i felg. Jeżeli samochód będzie miał uszkodzenia wykraczające poza normalne zużycie w ramach zadeklarowanego przebiegu, użytkownik może zostać obciążony kosztami.
Załóżmy, że umowa najmu obejmowała 6 lat i maksymalnie 100000 km przebiegu. Części stosowane na pierwszy montaż to podzespoły wysokiej jakości, w przypadku aut europejskich, amerykańskich, japońskich i koreańskich. Mają one wysoką wytrzymałość. Zatem za normalne zużycie po 100 tys. km trudno uznać całkowite zniszczenie amortyzatorów, wgniecenie drzwi, zepsucie klimatyzacji, czy uszkodzenie skrzyni biegów. Za normalne zużycie trudno uznać poszarpanie tapicerki, porysowanie tworzywa czy uszkodzenie ekranów dotykowych.
Jak przygotować samochód do zwrotu, żeby uniknąć niepotrzebnych wydatków?
Zwrot samochodu po wynajmie – jak wygląda procedura?
Wynajem długoterminowy jest najczęściej związany z finansowaniem samochodu i dodatkowymi usługami, takimi jak obsługa serwisowa. Jedną z cech tego modelu jest to, że ryzyko wartości rezydualnej pojazdu pozostaje po stronie finansującego. Po zakończeniu umowy samochód wraca więc do firmy, która może następnie wprowadzić go na rynek samochodów używanych. Przed zakończeniem kontraktu ustalany jest termin i miejsce zwrotu samochodu. Następnie pojazd zostaje poddany oględzinom.
Sprawdzane mogą być między innymi: przebieg samochodu czy zgadza się z zadeklarowanym, jeśli nie, są naliczane dopłaty od każdego przekroczonego kilometra; stan nadwozia i lakieru, zderzaki i elementy ozdobne, szyby i lusterka, reflektory i lampy, koła i opony, wnętrze samochodu, tapicerka i elementy plastikowe, wyposażenie fabryczne i dodatkowe, dokumentacja oraz kluczyki, stan techniczny samochodu.
Po oględzinach sporządzana jest dokumentacja zwrotu. Jeżeli stwierdzone zostaną uszkodzenia ponadnormatywne, mogą one zostać uwzględnione przy rozliczeniu umowy.
Normalne zużycie samochodu nie oznacza, że auto musi wyglądać jak nowe
To jedna z najważniejszych kwestii. Samochód po trzech czy czterech latach użytkowania nie będzie wyglądał tak samo jak w dniu odbioru. Prawo przewiduje, że najemca powinien zwrócić rzecz w stanie niepogorszonym, ale nie odpowiada za zużycie będące następstwem prawidłowego używania.
Jak wspomniałem wcześniej, nie oznacza to jednak, że każda rysa, otarcie czy wgniecenie zostanie automatycznie uznane za normalne.
Znaczenie ma przede wszystkim wiek samochodu, jego przebieg, charakter uszkodzenia i sposób eksploatacji. PZWLP opracował specjalne przewodniki zwrotu pojazdów, w których rozróżniono uszkodzenia akceptowalne oraz takie, które wykraczają poza normalną eksploatację. Przewodniki zawierają również zdjęcia pokazujące przykłady poszczególnych uszkodzeń.
Podczas sprawdzania przed zwrotem auta kontroli zostanie poddany lakier auta
Lakier samochodu jest jednym z elementów, na które podczas zwrotu trzeba zwrócić szczególną uwagę. Drobne ślady eksploatacyjne nie muszą oznaczać dodatkowej opłaty. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku głębokiej rysy, uszkodzenia sięgającego podkładu lub metalu czy dużego otarcia wymagającego naprawy lakierniczej.
Wgniecenia – tutaj może zrobić się drogo
Małe wgniecenie bez uszkodzenia lakieru może w niektórych przypadkach nadawać się do usunięcia metodą PDR, czyli bez lakierowania. Duże wgniecenie, uszkodzenie krawędzi elementu albo połączenie wgniecenia z uszkodzeniem lakieru może już oznaczać konieczność naprawy blacharsko-lakierniczej. Dlatego przed oddaniem samochodu warto dokładnie obejrzeć drzwi, błotniki, maskę, klapę bagażnika oraz zderzaki.
Felgi – częsty problem przy zwrocie auta
Krawężniki są bezlitosne dla aluminiowych felg. Drobne ślady użytkowania mogą mieścić się w dopuszczalnym zużyciu, ale mocne obtarcia, głębokie uszkodzenia czy odkształcenia felgi mogą zostać zakwalifikowane jako uszkodzenia ponadnormatywne. Warto sprawdzić szczególnie zewnętrzne krawędzie felg – właśnie tam najczęściej widać skutki kontaktu z krawężnikiem.
Opony również są oceniane
Nie wystarczy, że samochód ma cztery opony. Podczas zwrotu znaczenie może mieć ich stan, rozmiar, zgodność z wymaganiami umowy oraz stopień zużycia. Jeżeli w samochodzie znajdują się opony inne niż wymagane przez umowę albo któraś z nich jest poważnie uszkodzona, może pojawić się dodatkowe obciążenie.
Szyba z odpryskiem? Lepiej nie czekać do zwrotu
Mały odprysk szyby może z czasem zamienić się w pęknięcie. Jeżeli podczas użytkowania samochodu pojawiło się uszkodzenie szyby, najlepiej zgłosić je firmie wynajmującej i sprawdzić, czy naprawa jest objęta ubezpieczeniem lub pakietem serwisowym. Oddanie samochodu z pękniętą szybą może oznaczać koszt, którego można było uniknąć znacznie wcześniej. Szyba do nowego auta może kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych, a do auta premium nawet kilkadziesiąt tysięcy!
Reflektory, lampy i elementy wyposażenia też będą ocenione przed oddaniem auta
Podczas oględzin sprawdzane są także elementy oświetlenia. Uszkodzone klosze, pęknięcia, głębokie zarysowania czy niesprawne elementy mogą zostać zakwalifikowane jako uszkodzenie. W przypadku nowoczesnych samochodów szczególnie kosztowne mogą być reflektory LED lub matrycowe. Jak wspomniałem w swoim filmie, koszty wymiany reflektorów LED mogą sięgnąć… kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dlatego warto reagować wcześniej i jeśli to możliwe, reflektor naprawić. Za kilkaset złotych.
Czy kontrola auta przed zwrotem obejmie też wnętrze samochodu?
Tak, to oczywiste. Zostanie sprawdzony stan i poprawność działania elementów we wnętrzu samochodu. Samochód używany przez kilka lat ma prawo nosić ślady eksploatacji również we wnętrzu. Ale (moim zdaniem) mogą to być co najwyżej lekko spłowiałe (od słońca) materiały czy lekko starte przyciski. Uszkodzenia takie jak rozdarcia tapicerki, przepalenia materiału, głębokie zabrudzenia, uszkodzone plastiki, pęknięcia elementów, uszkodzenia boczków drzwi, zniszczone elementy wyposażenia. Wnętrze auta także powinno zostać wyczyszczone przed zwrotem. Nawet woń papierosów można łatwo usunąć za pomocą ozonowania.
Czy ktoś nie wiedział, co się zużywa w jego aucie?
Osoba czytająca ten artykuł może być nieco zdziwiona i może zadać pytanie – dlaczego zwracający auto ma oglądać jego uszkodzenia przed zwrotem? Czy w trakcie eksploatacji auta nie widział, że tu powstała wgniotka a tam rozdarła się tapicerka?
Warto pamiętać, że samochody wynajmuje się nie tylko dla siebie. Auta są też wynajmowane dla pracowników, np. dla handlowców. Jeśli aut we flocie jest kilkanaście, a do tego pracownik rzadko odwiedza firmę, właściciel albo menedżer floty nie ma okazji do stałego kontrolowania stanu auta. Tym bardziej że dzięki telematyce może stale kontrolować najważniejsze parametry (położenie na żywo, trasy, wykonane przebiegi w określonych godzinach, zużycie paliwa, dane z szyny CAN itd.).
Czy za brakujące wyposażenie auta będą dopłaty przy zwrocie?
Tak. Brakujące wyposażenie może sporo kosztować. Przed oddaniem samochodu trzeba sprawdzić, czy wraz z autem zwracamy wszystko, co zostało wydane przy jego odbiorze.
Dotyczy to między innymi:
– wszystkich kluczyków (auto jest wydawane z dwoma kompletami,
– dokumentów, książek lub instrukcji, jeżeli są wymagane (samochód zazwyczaj wydawany jest z dużym kompletem),
– koła zapasowego lub zestawu naprawczego,
– przewodów i kabli ładowania,
– półki bagażnika, rolety bagażnika,
– innych elementów wyposażenia dodatkowego.
W przypadku samochodów elektrycznych szczególną uwagę należy zwrócić na przewody do ładowania. Ich brak może zostać potraktowany jako brak wyposażenia. Taki przewód jest bardzo drogi.
Czy przed zwrotem warto naprawiać samochód?
Lubię precyzyjne odpowiedzi na pytania. Ale w tym przypadku takiej nie mogę udzielić. Czasami naprawa może być opłacalna, czasami rzeczoznawca może policzyć niższą dopłatę niż koszt naprawy. Przykładowo drobne wgniecenie usunięte przy pomocy PDR może być opłacalne. Na pewno opłacalna może być naprawa (regeneracja) reflektora LED niż wycena za wymianę nowego.
Ważne! Nie warto jednak wykonywać napraw „na własną rękę” bez sprawdzenia zasad obowiązujących w konkretnej umowie. Jeżeli samochód ma uszkodzenie, które powinno zostać zgłoszone ubezpieczycielowi lub firmie wynajmującej, lepiej zrobić to odpowiednio wcześniej. PZWLP zwraca uwagę na znaczenie niezwłocznego zgłaszania firmie wynajmu usterek, uszkodzeń i uwag dotyczących stanu pojazdu.
Czy są dopłaty za przekroczenie przebiegu?
Tak, każda firma nalicza opłaty za tzw. nadprzebieg. Umowa wynajmu długoterminowego określa zakładany lub maksymalny przebieg. Jeżeli samochód przejechał więcej kilometrów, niż przewidywała umowa, może to mieć wpływ na końcowe rozliczenie.
Dlaczego warto robić zdjęcia samochodu przed oddaniem?
To bardzo prosta rzecz, a może okazać się niezwykle przydatna. Przed zwrotem warto zrobić zdjęcia: całego samochodu z każdej strony, wszystkich felg, opon, szyb, reflektorów, wnętrza, deski rozdzielczej, przebiegu, ewentualnych uszkodzeń, kompletnego wyposażenia. Najlepiej wykonać je bezpośrednio przed zwrotem samochodu. Jeżeli później pojawią się pytania dotyczące stanu pojazdu, będziesz mieć dokumentację pokazującą, jak wyglądał samochód w momencie jego przekazania. Możesz też wykonać przegląd u znajomego mechanika i na SKP, które później mogą stać się podstawą do uzasadnienia Twojej wersji o stanie technicznym auta.
Nie podpisuj protokołu bez jego przeczytania
Nigdy nie podpisuj żadnego dokumentu bez jego dokładnego przeczytania. Jeżeli w protokole pojawia się informacja o uszkodzeniu, którego nie rozpoznajesz albo z którym się nie zgadzasz, należy poprosić o wyjaśnienie i – jeżeli procedura na to pozwala – zaznaczyć swoje zastrzeżenia. Masz wiedzieć, co zostało stwierdzone w trakcie oględzin auta.
Czy można uniknąć dodatkowych kosztów przy zwrocie auta po wynajmie?
W wielu przypadkach tak. Najlepszym sposobem jest jednak nie „przygotowanie samochodu dzień przed zwrotem”, lecz właściwa eksploatacja przez cały okres wynajmu. Drobna rysa może wydawać się nieistotna. Uszkodzona felga może wyglądać jak kosmetyczny problem. Mały odprysk szyby może być łatwy do zignorowania. Kilka takich rzeczy razem może jednak oznaczać spore końcowe rozliczenie.
AUTOR MICHAŁ LISIAK
MENU
– > POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ
– > MAGAZYN MOTORYZACYJNY
– > TECHNIKA MOTORYZACYJNA I DIAGNOSTYKA
– > SAMODZIELNE NAPRAWY SAMOCHODÓW– ZAOCZNE TECHNIKUM DRUCIARSTWA SAMOCHODOWEGO
– > ELEKTROMOBILNOŚĆ I SAMOCHODY ELEKTRYCZNE, WADY ELEKTROMOBILNOŚCI
– > DETAILING
– > FELIETONY MOTORYZACYJNE, CIEKAWOSTKI MOTORYZACYJNE, HUMOR MOTORYZACYJNY
– > DOKUMENTY, UBEZPIECZENIA
– > MOTOCYKLE
– > MILITARIA – MOTORYZACJA I WOJSKO
– > MOTORYZACJA I POLITYKA
– > TESTY SAMOCHODÓW
– > AKCESORIA DLA KIEROWCÓW
– > SAMOCHODY ŚWIATA
– > PODRÓŻE i SLOW DRIVING
– > MOTOREWIA NA FACEBOOK
– > MOTOREWIA NA TWITTER

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym z 16 – letnim stażem. Kocham motoryzację. Pasjonuje mnie technika samochodowa i nie tylko ona. Opisuję świat ze swojej perspektywy słowami Lorda Czarnej Żmii, mojego ulubieńca. Kocham Polskę, a poza motoryzacją pasjonuje mnie Indonezja, moją miłością jest Dżakarta, cieszy mnie kuchnia azjatycka i muzyka elektroniczna. Jestem wolnościowcem i do szału doprowadzają mnie lewicowe pomysły. Z nieskrywaną radością piszę i mówię o wadach aut elektrycznych. Jestem wielką gwiazdą hucznych przyjęć, w trakcie których opowiadam soczyste anegdoty o pożarach samochodów elektrycznych i straszę wszystkich cenami baterii i napraw. Świetnie gotuję. Współpracuję z kilkoma portalami i firmami motoryzacyjnymi.
Prowadzę też konto na YouTube, które zdobywa coraz większą popularność. Jestem dziwakiem, który lubi przebywać w towarzystwie starych części samochodowych. Mam małą rodzinę, w skład której wchodzi moja matka, druga połowa i kot. Ukochana ma jedną wadę – lubi duriany.
Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów.
Na mojej stronie i koncie na YouTube piszę i mówię to, co naprawdę myślę o motoryzacji.





