Samochody Tesli miały zrewolucjonizować cały motoryzacyjny świat. Sam Elon Musk przez niektórych uważany jest za cudotwórcę. Ale pewne rzeczy wskazują na to, że niebawem jego firma może zakończyć swój byt. Dlaczego?

Tesla jest spółką akcyjną. Wczoraj do 5 procent akcji (nie podano dokładnej liczby) zostało zakupionych przez saudyjski fundusz majątkowy. Przez to Saudyjczycy stali się jednym z ośmiu najważniejszych akcjonariuszy spółki. Za 5 procent akcji mieli zapłacić od 1,8 do 3,1 mld USD.

Akcje spółki podrożały. Pan Elon Musk nawet zapowiedział, że wycofa spółkę z giełdy (sam posiada 20 procent akcji) i przekształci ją w spółkę prywatną.

Teraz wszystko będzie pięknie! Saudyjczycy dorzucili parę miliardów dolarów, natychmiast ruszy produkcja „trójki” w milionach egzemplarzy! Zarzuci się cały świat. Pan Musk zarobi, akcjonariusze zarobią, Saudyjczycy zarobią! Ale będzie super!

Chwila…

Saudyjczycy (powoli) przejmują Teslę. Czy to wrogie przejecie?

Arabia Saudyjska jest największym eksporterem ropy naftowej na świecie. Dochody ze sprzedaży ropy generują 90 proc. wpływów do budżetu.
Auto elektryczne nie tankuje benzyny, tylko elektrony z gniazdka (o ile oczywiście, nie masz co robić przez piętnaście godzin) albo z szybkiej stacji (gdzie Cię znów skasują porządnie, licząc sobie trzy albo cztery razy tyle za kilowat, co w domu). W każdym razie, pomijając nasze małe złośliwości, auto potrzebuje prądu, a nie benzyny, czy też oleju napędowego.

Dlaczego zatem Saudyjczycy mieliby inwestować w firmę, która tak naprawdę odbiera im dochód i klientów? Po co wydali 3,1 mld USD, na zakup akcji Tesli?

W biznesie jest coś takiego, co nazywa się wrogim przejęciem. Teraz Saudyjczycy mają 5 procent akcji Tesli. Niebawem może będą mieć 20 procent. Potem więcej. Bo pieniędzy im nie zabraknie. Pewnego pięknego dnia przejmą pakiet kontrolny. A wtedy nagle okaże się, że Tesla jest nierentowna, w samochodach pojawił się jakiś problem techniczny i trzeba je ze złomować, jak np. General Motors EV1 czy Ford Ranger EV przed laty. I Tesla zakończy swój żywot.

Będzie to kosztować wiele miliardów dolarów. Ale i tak się to opłaci. Mamy do czynienia z jednym z najbogatszych krajów świata. Wydanie kilkudziesięciu miliardów USD na eliminację najważniejszego wroga będzie po prostu opłacalne.
Obecnie wiele firm na świecie spogląda na Teslę i marzy o powtórzeniu jej sukcesu. Elektromobilność jest promowana w wielu krajach. Gdyby zatem flagowy gracz upadł, saudyjscy bogacze mieliby przed sobą znów wiele lat spokoju.

Albo… W sprzedaży pojawią się Tesle z tedeikiem pod maską. To jednak jest raczej mało prawdopodobne.

Wdawanie się polemiki nie ma dzisiaj żadnego sensu. Możemy porozmawiać za rok albo za dwa. I wówczas zobaczymy, kto miał rację.

W tym tekście pomijamy oczywiście to, że elektryfikacja motoryzacji to ślepa uliczka. Ale to już temat na szereg innych tekstów, jakich u nas z pewnością nie zabraknie.

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 

Podziel się

About The Author

Niezależny redaktor, a może nawet i dziennikarz motoryzacyjny, niewpisujący się do ogólnego kanonu tego wesołego zawodu. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Kocham motoryzację i dlatego o niej piszę. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega głównie na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Gdzie jeszcze można mnie przeczytać? Na Motointegrator (mi.eu - poradniki), w portalu Autofakty.pl, na Allegro.pl (nic nie sprzedaję – dział: motoryzacja – poradniki), a także w wielu artykułach poradnikowych, reklamowych i content marketingowych, pisanych dla kilku cenionych marek. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl