Bezpieczny majowy weekend. Ile alkoholu można wypić, żeby móc usiąść za kierownicą? Czy piwo bezalkoholowe zawiera alkohol? Co warto mieć ze sobą w samochodzie? Jakie są typowe wyzwania, z którymi kierowca musi się zmierzyć?

Długi majowy weekend wyzwala szereg emocji, pozytywnych i negatywnych. O negatywnych mogą przekonać się pracownicy biur, którzy już na początku roku walczą o to, kto może zarezerwować sobie dodatkowe wolne dni, żeby maksymalnie przedłużyć długi weekend. Kto pracował w korporacyjnym bagnie, ten wie. Cóż, można i z zaskoczenia, przez większą część roku uśmiechać się szeroko do innych i tryskać zdrowiem, a nagle, dzień przed długim weekendem fatalnie zachorować. Trzeba też wiedzieć na co, np. na bóle kręgosłupa albo na reumatyzm, dzięki czemu można na L4 się poruszać, a co szczególnie wskazane, także na słońcu.

Czego kierowa może obawiać się w czasie długiego weekendu? Na co powinien zwrócić uwagę?

 

Ile możesz wypić alkoholu, żeby móc wsiąść za kierownicę?

Majówka u szwagra bez alkoholu? Chyba cię, bracie albo siostro, pogięło…

Z nami się nie napijesz? Pod kiełbaskę śląską, albo chrupką, przypieczoną kaszaneczkę? Chociaż piwerko!

No właśnie. Człowiek potrzebuje trzech godzin, aby przetrawić jedno piwo. Dopiero po trzech godzinach od wypicia jednego piwa poziom alkoholu we krwi spada na tyle, że można wsiąść za kierownicę. A po dwóch? Po sześciu.

Wypicie ćwierć litra wódka (pięć kieliszków po 50 ml, dla niektórych to kwestia niecałej godziny albo mniej) powoduje, że za kierownicę można wsiąść po dziesięciu godzinach.Wino trawi się niemalże tak samo długo, jak piwo.

Nie ma żadnych sposobów na przyspieszenie zmniejszania się poziomu alkoholu we krwi. Nie pomoże aktywność fizyczna, nie pomogą hektolitry kawy, ani herbaty, zimne prysznice i pochłanianie wszystkiego ze stołu.

Jeśli ktoś nie potrafi powstrzymać się od picia alkoholu, powinien się powstrzymać od jazdy samochodem. Działa komunikacja miejsca i podmiejska, autobusowa, busowa i kolejowa. Dla tych, którzy jak autor tego tekstu, nie cierpią jazdy masowymi środkami transportu, są taksówki i Uber. Ostatecznie parokilometrowy spacer w piękny, majowy dzień, to również sama przyjemność.

 

Teoretycznie, powinno się powstrzymać pijanego kierowcę przed prowadzeniem auta. Niestety, czasem taka sytuacja może doprowadzić do niekontrolowanej agresji a nawet bójki, bo nie tylko sam kierujący będzie szczekał pyskiem, ale i jego najbliżsi, którzy będą na tyle wygodni, żeby chcieć wracać do domu autem a nie tłuc się autobusem czy iść na pieszo.

„To było tylko parę piw, pojedziemy bocznymi drogami, nic się nie stanie itd.”

O tym, że może to być ostatnia podróż w ich życiu, nie myślą. Gdyby jeszcze sami chcieli popełnić zbiorowe samobójstwo, strata byłaby mniejsza. Gorsze jest to, że tacy ludzie stanowią zagrożenie dla innych, normalnych kierowców, ich pasażerów, pieszych, rowerzystów i zwierząt.

Piwo bezalkoholowe też zawiera alkohol!

Warto o tym pamiętać – piwo bezalkoholowe zawiera niewielkie ilości alkoholu – do 1.5 %. A zatem dwa piwa bezalkoholowe mają niemal tyle alkoholu, co słabe, normalne piwo. Pamiętajmy o tym, bo chcąc być w porządku, możemy niestety… popełnić przestępstwo.

Skutki ciężkiego jedzenia dla kierowcy

Karkóweczka z grilla, kurczaczek, burgerek z wołowinki, warzywa albo rybka – wszystko jest dla ludzi, w odpowiednich ilościach.

Ale wiele majówek opiera się o naładowanie się ogromnych ilości pieczonego na grillu wszelakiego śmiecia, zamkniętego w kiełbasianym flaku. Mieszanka słoniny, mięsnych odpadów i teksturowanego białka sojowego, spożyta w dużych ilościach, powoduje silne przeciążenie układu trawiennego. A teraz wyobraźmy sobie kierowcę, który napakował się po brzegi różnych, tłustych wynalazków, a potem pakuje się na siedzenie ciasnego i niskiego auta klasy B. Jest cały ściśnięty, nie tylko pasem bezpieczeństwa, ale i paskiem od spodni, a kilkugodzinna jazda to dla niego męczarnia. Taki kierowca będzie jechał nerwowo i nerwowo reagował na różne rzeczy na drodze.

Dlatego warto znać umiar. I mieć przy sobie coś na wątrobę i żołądek. A zamiast lodowatej coli po tłustym boczusiu z grilla, lepiej wypić szklankę gorącej herbaty.

Przewidywanie utrudnień na drogach i braku miejsc parkingowych

Jedziemy nad morze! Jedziemy nad Solinę! Nad Zalew Sulejowski! Do Zakopanego! Na uniejowskie Termy! Z najbliższymi. Cudownie! Doskonały pomysł. Na pewno lepszy, niż obżeranie się i zalewanie tego wszystkiego piwskiem.

Ale… Pamiętajmy o tym, że na taki sam pomysł wpadło „przypadkowo” kilkaset tysięcy kierowców. Zatem trzeba liczyć się z tym, że w danym miejscu nie będzie miejsc parkingowych, trzeba będzie stać w korkach, a znalezienie noclegu na miejscu może graniczyć z cudem.

Wzmożone kontrole policji

Musimy liczyć się też z tym, że jak zawsze przy takich majówkach, na drogi wyjedzie znacznie więcej policjantów. Z jednej strony to dobrze, bo ich zadaniem jest wyłapanie pijanych i idiotów, którym drogi mylą się z torami wyścigowymi.

Niestety, jak to zwykle bywa, rykoszetem możemy dostać my, normalni kierowcy, kiedy nagle przydarzy nam się mały błąd na drodze, a jadące za nami auto nagle zamruga kolorowymi światłami. I siedząc na tylnym siedzeniu komfortowego BMW, będziemy oglądać film z sobą w roli głównej, a potem dopiszemy do rachunku mandat i kilka punktów karnych.

Dlatego warto uważać na drodze. Jak się jakiemuś narwanemu spieszy, warto zjechać mu z drogi, niech jedzie przodem. W razie czego on pierwszy wejdzie na minę. Ot, taka strategia.

Co warto mieć ze sobą w aucie?

Zawsze trzeba mieć przy sobie koło zapasowe (no chociaż dojazdówkę), pompkę do kół, komplet bezpieczników, podstawowe narzędzia, olej silnikowy na dolewki, płyn do wspomagania (w autach z hydraulicznym), płyn do spryskiwaczy, zapasowe żarówki i płyn do chłodnicy. I komplet ręczników papierowych, żeby uprzątać na bieżąco ślady ucztowania z siedzeń, zwłaszcza skórzanych – lody, ketchup, olej z frytek, kawałki niedogryzionego kebabu ze strzyżonego barana.

Przyda się też klej cyjanoakrylowy. A po co, zapytasz jeden z drugim, uśmiechając się szeroko i pukając się w czoło?

Jak dzieciak wypuści ci z rąk kluczyk do auta i pęknie jego obudowa, albo jak jaki złośliwy posiadacz 20 letniego Golfa ukręci ci znaczek Mercedesa albo srebrnego jaguara z Jaguara, to będziesz wiedział, dlaczego.

h3> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się

About The Author

Niezależny redaktor, a może nawet i dziennikarz motoryzacyjny, niewpisujący się do ogólnego kanonu tego wesołego zawodu. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Kocham motoryzację i dlatego o niej piszę. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega głównie na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Gdzie jeszcze można mnie przeczytać? Na Motointegrator (mi.eu - poradniki), w portalu Autofakty.pl, na Allegro.pl (nic nie sprzedaję – dział: motoryzacja – poradniki), a także w wielu artykułach poradnikowych, reklamowych i content marketingowych, pisanych dla kilku cenionych marek. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl