Shuanghuan CEO – czy to faktycznie podróbka BMW X5?
Czy naprawdę jest taki awaryjny, a rdza żre go bez litości?
Czy naprawdę jest tak fatalny, że trzeba go wysadzić, jak pan Blaube z Niemiec?
Czy BMW miało się czego obawiać?<!-
-more–>

Shuanghuan CEO to samochód, który w ilości obelg, jakie wziął na swoje metalowe plecy, może porównać się tylko z Multiplą. Nazwano go najgorszym samochodem świata, gratem, tanią kopią BMW X5, chińskim złomem, itd. W każdym razie życzono mu śmierci niezliczoną ilość razy. A niech go rdza pożre żywcem, a niech mu się silnik urwie w czasie postoju, a niech go przerobią na żyletki… Ale są też na świecie ludzie, którzy uważają to auto za całkiem udane. I to nas zaintrygowało. Spotkanie Shuanghuana na polskich drogach graniczy z cudem, dlatego o prawdziwym teście, chociaż parodniowym, trudno marzyć. Przynajmniej na razie. Jednakże Motorewii udało się to dzieło chińskiej myśli technicznej obejrzeć, a nawet się nim przejechać. Co prawda krótko, ale jednak. Trzeba było tylko zastosować metody, jak w wywiadzie.

co1

Shuanghuan CEO – to najgorszy samochód świata!

W jednym z polskich czasopism motoryzacyjnych, będącego częścią niemieckiego koncernu medialnego, ukazano nawet zdjęcia z testu Shuanghuan CEO na dystansie 100 tysięcy kilometrów. Wynikało z niego, że w aucie wszystko się psuje, topią się szyby, ilość awarii rzuca na ziemię, a rdza pożera pojazd w takim tempie, że mogłaby brać udział w konkursach jedzenia na czas.

Zarówno cały opis jak i test wyglądały na mocno naciągane, a pojazd na zdjęciach wyglądał tak, jakby przez cztery lata stał w solance.

Spróbujmy przedstawić bliżej Pana CEO i pochwalić się tym krótkim, ale jakże owocnym spotkaniem z nim.

Shuanghuan CEO – to nie jest podróbka BMW X5 tylko składak

Ze zdecydowanej większości artykułów, które mówią o CEO, przebija jedna rzecz – JAKŻE ONI ŚMIELI PODROBIĆ BMW X5! Mogli przecież podrobić Toyotę, Fiata, Forda, ale BMW? Jeszcze X5? To świętokradztwo! Shuanghuan CEO został obszczekany na milion sposobów, ale czy słusznie?

Wiele osób na całym świecie zrozumiało te dyrdymały tak, że oto Chińczycy kupili BMW X5, rozłożyli je na części, skopiowali wszystkie, a potem zaczęli je składać i produkować „chińskie BMW X5”, ale ze swoim znaczkiem na masce. Ale tak nie jest.

Kopię samochodu wykonała chińska firma Chery, która w stu procentach skopiowała poczciwego Matiza, tworząc Chery QQ. Wygląd auta jest identyczny, na zewnętrz i w środku. Nawet skopiowano silnik – pod maską pracuje ten sam mikrusek o pojemności 0.8 l i mocy 51 KM.

Shuanghuan CEO to składak, który ma więcej wspólnego z Mitsubishi Pajero lub L200, niż z BMW X5. Płyta podłogowa, zawieszenie i układ hamulcowy pochodzą albo z Pajero albo z L200.

ceo7

Tak samo, jak silnik, też z Mitsubishi. Nie wiemy, czy to kopia, czy produkcja licencyjna.
Są ważniejsze rzeczy, niż bredzenie o podobieństwie do X5. Na przykład to, czy przy produkcji silnika użyto takich samych jakościowo materiałów, jakich używała firma z trzema diamentami i takich samych reżimów montażowych. Bo wystarczy, że zapakowano tam inną uszczelkę pod głowicę, czegoś nie dokręcono z odpowiednią siłą, zastosowano gorsze materiały i już będą poważne problemy. Ale tego nie wiemy.

Silnik fabrycznie wyposażany był w instalację gazową. Gaz w BMW? Taka operacja wśród fanów marki nazywana jest kastracją. Zresztą słusznie.

Shuanghuan CEO – buzia po tatusiu, tył po mamusi, podwozie po dziadku

Buzia Pana CEO pochodzi od starej Toyoty Land Cruiser, tył od BMW X5, a linia boczna – od starego BMW X3. We wnętrzu można tez znaleźć cały szereg zapożyczeń z innych modeli, kierownica z któregoś BMW (E46?), boczki drzwi z X5, a reszta ze starego Land Cruiser plus wynalazki z chińskich fabryk. Dziw, że to wszystko udało się tak ładnie złożyć w całość i że wszystko do siebie pasuje.

Nie można tego powiedzieć o wielu europejskich modelach, na przykład o Renault Thalia, gdzie projektantom problem sprawiło dopasowanie bagażnika do Clio. Wyszedł hatchback z dospawanym wózkiem na worki z ziemniakami.

Czy BMW miało się czego obawiać?

BMW toczyło walkę w sądach, którą przegrało. Ale o co? Człowiek, który miał zamiar kupić CEO, nigdy w życiu nie kupiłby X5, bo nie byłoby go stać. Człowiek, którego było stać na X5, nigdy w życiu nie zainteresowałby się CEO. Bo wiedziałby, że auto o wiele tańsze i pochodzące z Chin, nigdy nie będzie prezentowało jakości samochodu luksusowego, produkowanego w USA (jak X5) czy w Europie.

Okazuje się jednak, że BMW miało o co walczyć. Bo zdarzały się przypadki, które wierzyły w to, że kupując CEO, kupią X5…

Photo by Hugo-90 on Foter.com / CC BY

Photo by Hugo-90 on Foter.com / CC BY

Niezadowolony właściciel z Niemiec wysadził swojego CEO! To nie jest BMW X5!

Tytuły i treść wielu wesołych artykułów głosiły pewien czas temu, że oto totalnie zniesmaczony Pan z Niemiec o nazwisku Blaube wysadził swojego CEO. Dlaczego? A bo poza wyglądem nie miał nic wspólnego z BMW X5. Był tez strasznie awaryjny i w ogóle, do niczego.

Pan Blaube potrzebował kilku lat i ponad 100 tysięcy kilometrów, żeby zorientować się, że CEO to nie X5. Nam wystarczyło na to kilka minut i nie trzeba było płacić iluś tam tysięcy euro.
Może jakby Panu Blaube podmienili żonę, to może też by się zorientował dopiero za 5 – 6 lat? Kto wie…

Pan Blaube poszedł do sklepu kupić konserwę turystyczną, sprzedawaną pod nazwą gulasz angielski, a potem wysadził ją, ogłaszając to w mediach, bo oczekiwał, że w środku będzie szynka z sarny. Czy ma ktoś telefon do niemieckiego psychiatry?

Zapraszamy do przeczytania drugiej części artykułu, w której poznany Pana CEO osobiście.

Cz2 – Krótka przygoda z Shuanghuan CEO

 

Photo by Hugo-90 on Foter.com / CC BY

Photo by Hugo-90 on Foter.com / CC BY

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się