Konieczność przeprowadzenia kapitalnego remontu silnika pojawia się przede wszystkim w samochodach z bardzo dużym przebiegiem. To droga i skomplikowana operacja. W większości przypadków kompletnie nieopłacalna.

W silnikach wolnossących kapitalny remont silnika trzeba przeprowadzić mniej więcej po przekroczeniu 350 – 400 tys. km, jeśli jednostka jest wyjątkowo dobrze utrzymana, nie była katowana, a właściciel samochodu wymieniał na czas wszystkie filtry, zawsze dbał o właściwy poziom oleju silnikowego i stosował olej dobrej jakości. Pamiętał też o kontroli pracy układu chłodniczego czy wymianie filtra powietrza. Nie montował też do auta gazu, bo gaz jest dobry do gotowania potraw w kuchence, a nie do napędzania auta. Tak wiemy, szwagier jeździ i wszystko chodzi bez zarzutu, a ci to tu piszo, to w życiu auta z gazem nie widzieli na oczy.

W silnikach zwanych jako nowoczesne, czyli we wszystkich małolitrażowych, turbodoładowanych wynalazkach z bezpośrednich wtryskiem paliwa, konieczność przeprowadzenia generalnego remontu pojawi się zapewne dużo wcześniej. Czekamy z niecierpliwością na te zapowiadane dziesiątki tysięcy aut z silnikami TSI, TwinAir, EcoBoost (to akurat chyba jedna z najbardziej dopracowanych technologii), PureTech, TCe, które przekroczą przebieg 250 tysięcy kilometrów i będą dalej sprawne. Czy się doczekamy? W tej kwestii jesteśmy wyjątkowymi pesymistami…

Konieczność przeprowadzenia generalnego remontu silnika może pojawić się też znacznie wcześniej, jeśli jednostka będzie mocno zużyta. Dzieje się to na skutek wspomnianego wcześniej katowania (męczenia pseudosportową jazdą), tuningowania (zbyt duże zwiększenie mocy przez chiptuning, albo zwiększenie mocy, bez równoczesnej modernizacji układu chłodzenia oraz innych elementów osprzętu), paskudnego sposobu eksploatowania auta (stosowanie oleju silnikowego niskiej jakości, rzadka wymiana oleju, jazda z niskim poziomem oleju, tolerowanie uszkodzeń układu zapłonowego, jazda z cieknącymi wtryskiwaczami), tankowania paliwa niskiej jakości (spalanie stukowe, zanieczyszczenia wtrysków), tolerowanie wycieków, niedbanie o układ chłodniczy itd.

Konieczność przeprowadzenia generalnego remontu silnika może też pojawić się na skutek awarii – wypalonej uszczelki pod głowicą, pęknięcia któregoś z elementów układu korbowo tłokowego (spalanie stukowe), zatarcia silnika na skutek braku oleju (nagły wyciek, na przykład przez uszkodzenie miski olejowej), albo pęknięcia lub przeskoczenia łańcucha rozrządu lub paska rozrządu.

Do tego ostatniego może dojść na skutek przeoczenia terminu wymiany paska, albo nawet… zabrudzenia całkiem nowego paska rozrządu płynem chłodniczym, olejem silnikowym lub smarem przez nieświadomego użytkownika auta. Wszystkie te płyny drastycznie skracają okres eksploatacji paska rozrządu.

Źródło Freeimages.com

Źródło Freeimages.com

Brutalna niespodzianka od pana oszusta

Zazwyczaj to kryterium przebiegu jest tym najważniejszym, które bierzemy pod uwagę, przygotowując się do przeprowadzenia kapitalnego remontu silnika. Dlatego też nieuczciwi handlarze, sprowadzający auta z Niemiec czy innych zakątków nowoczesnej i postępowej Europy, kręcą liczniki ile wejdzie. Zadowolony nabywca, kupując czternastoletniego Passata z przebiegiem 102 tys. km cieszy się, że będzie mógł jeszcze pojeździć nim przez sześć lat bez konieczności jakiejkolwiek inwestycji. Tymczasem już po sześciu miesiącach dzieją się brzydkie rzeczy.

Dlatego zawsze tak ważne jest dokładne sprawdzenie stanu technicznego silnika (kompresja, test przelewowy wtryskiwaczy itd.) a także kontrola pojazdu na wszelakie, możliwe sposoby.

Wypadanie zapłonów,  wymiana świec zapłonowych, wymiana cewek zapłonowych  I Motorewia.pl Zdjęcia własne

Wypadanie zapłonów, wymiana świec zapłonowych, wymiana cewek zapłonowych I Motorewia.pl Zdjęcia własne

Kompletny remont silnika

Kompletny remont może mieć różny zakres cenowy. Wszystko zależy od tego, czy większość drogich elementów (na przykład osprzętu) będzie regenerowana, czy też wymieniana na nowe. Różnice są bardzo duże. Przykładem mogą być wtryskiwacze, które w niektórych modelach silników można zregenerować za 500 zł/sztuka lub zastosować nowe za 1500 – 2500 zł/sztuka. Trzeba też pamiętać o tym, że niektórych elementów osprzętu silnika nie da się regenerować – to na przykład większość modeli wtryskiwaczy piezoelektrycznych, czy też dwumasowe koła zamachowe. Inny przykład korzystnej regeneracji dotyczy turbosprężarki. Podzespół z kołem o zmiennej geometrii łopatek można zregenerować za 600 – 1000 zł (w zależności od uszkodzeń), nowa turbina kosztuje od 1600 do 5000 zł (w zależności od modelu auta i jego producenta).

Co powinno wejść w skład kompletnego remontu silnika?
- demontaż jednostki napędowej i jej osprzętu
- regeneracja (obróbka) wału korbowego
- regeneracja bloku silnika
- regeneracja głowicy silnika
- montaż nowych panewek
- montaż nowych tłoków i pierścieni tłokowych
- montaż nowych zaworów i prowadnic
- montaż nowych uszczelek silnika
- montaż nowych śrub głowicy silnika
- kontrola stanu czujników i ich ewentualna wymiana na nowe (nigdy nie stosuje się używanych)
- montaż nowych lub zregenerowanych wtryskiwaczy
- montaż nowej pompy cieczy chłodzącej
- montaż nowej pompy oleju
- montaż zregenerowanej lub nowej turbosprężarki
- montaż zregenerowanego lub nowego intercoolera (chłodnicy powietrza doładowującego)
- kontrola i oczyszczenie lub wymiana zaworu EGR na nowy (lub jego uszkodzonych podzespołów jak chłodnica spalin)
- montaż nowego sprzęgła lub nowego dwumasowego koła zamachowego wraz ze sprzęgłem
- montaż nowych uszczelnień na połączeniu silnika i skrzyni biegów
- montaż nowego napędu rozrządu wraz z elementami towarzyszącymi (koło pasowe, napinacz, ślizgi, prowadnice, w zależności od tego, czy jest zastosowany łańcuch czy pasek)
- montaż nowych świec żarowych w Dieslach
- montaż nowych świec zapłonowych w benzyniakach
- montaż nowych poduszek silnika
- montaż jednostki napędowej
- zamontowanie nowego filtra powietrza i filtra oleju
- wymiana płynu chłodniczego i oleju silnikowego

Dodatkowo konieczne mogą okazać się kolejne inwestycje
- wymiana rozrusznika
- wymiana alternatora
- kontrola stanu układu zapłonowego, w razie konieczności montaż nowych cewek zapłonowych oraz (jeśli są stosowane) przewodów zapłonowych i palca rozdzielacza oraz kopułki
- wymiana akumulatora
- kontrola stanu przewodów masowych (ich oczek przy nadwoziu)

Ile może kosztować kompletny remont silnika? Wszystko zależy od modelu auta, od jego wieku, dostępności części, stopnia skomplikowana jednostki napędowej, a także zakresu pracy (czy regenerujemy, czy montujemy nowe).

Sam demontaż i montaż silnika to wydatek od 500 do 1000 złotych. Za obróbkę głowicy trzeba zapłacić od 500 do 600 zł, za obróbkę wału korbowego też koło 500 zł. Nawet komplet uszczelek może w przypadku niektórych silników kosztować kilkaset złotych.

Photo credit: saiberiac via Foter.com / CC BY

Photo credit: saiberiac via Foter.com / CC BY

Kompletny remont nowoczesnego silnika downsizingowego (benzynowego)

Przypuśćmy, że jesteśmy posiadaczami nowoczesnego, pięknego, ekologicznego pojazdu z małolitrażowym, turbodoładowanym silnikiem benzynowym. Przychodzi czas na remont generalny.

Za montaż i demontaż silnika płacimy 1000 złotych (silnik jest mocno upchany pod maską, sporo roboty), za wszystkie obróbki 1500 zł (wał i głowica), za nowe tłoki i pierścienie 1000 zł, za panewki 300 zł, za uszczelki 500 zł, za nowe wtryskiwacze 1500 zł (3×500 zł), za nowe śruby głowicy 100 zł, za nowe świece zapłonowe 180 zł (3×60 zł), za zawory i prowadnice 700 zł, za nowy napęd rozrządu (łańcuch) wraz z kołem pasowym i pompą wody 900 zł, 300 zl na napinacz, za nową turbinę 1600 zł (bierzemy zamiennik), za intercooler 300 zl, za remont EGR 500 zł, za nową pompę oleju 500 zł, za nowe dwumasowe kolo zamachowe ze sprzęgłem 3000 zł, za olej syntetyczny z filtrem 130 zł, za filtr powietrza 30 zł, za płyn chłodniczy 50 zł, za nowe czujniki 1000 zł (nawet chyba za mało, ale bądźmy optymistami, nie wszystkie się zepsuły), usługę mechanika 2000 zł (lekką ręką za tyle roboty) – ile wyszło? Ponad szesnaście tysięcy…
Dziękujmy Bogu, że nie zepsuła się pompa wtryskowa (można na szczęście regenerować…)

Możemy zaoszczędzić jakieś 2000 zl, regenerując turbo i wtryskiwacze. Zostało do zapłacenia czternaście tysięcy.

Przy pomyślnych wiatrach, czternaście tysięcy wart będzie dziesięcioletni wynalazek z miniaturowym silnikiem, jeśli oczywiście dotrwa do tego czasu. Przy normalnej eksploatacji będzie miał na liczniku 200000 km przebiegu. Czy już wtedy silnik będzie wymagał generalnego remontu? Bacznie obserwujemy rynek.

Zaprzyjaźniony z naszą stroną mechanik obliczył, że w przypadku prostego, małego silnika (na przykład litrowej wolnossącej miniatury) generalny remont można zrobić za ok. 4000 zł, a w przypadku typowego kompaktu z wolnnosącym silnikiem 1.4 – 1.6 l – za ok. 6000 tysięcy złotych. W przypadku silnika Diesla – za 10000 złotych.

Czy to się opłaca? Raczej nie. Nic zatem dziwnego, że wiele osób woli szukać silnika używanego, choć to też jest obarczone dużym ryzykiem.

Cóż, najlepszym rozwiązaniem jest kupno dobrze sprawdzonego, pewnego auta i eksploatowanie go w odpowiedni sposób, zgodnie z zasadami, bez oszczędzania na olejach, filtrach, świecach, płynach chłodniczych, bez katowania, aby uniknąć sytuacji, w której generalny remont silnika przewyższa wartość pojazdu i lepiej opłaca się całkiem jeszcze niezłe (10 letnie) auto złomować, niż je naprawiać.

85025_1_5

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

About The Author

Niezależny redaktor, a może nawet i dziennikarz motoryzacyjny, niewpisujący się do ogólnego kanonu tego wesołego zawodu. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Kocham motoryzację i dlatego o niej piszę. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega głównie na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Gdzie jeszcze można mnie przeczytać? Na Motointegrator (mi.eu - poradniki), w portalu Autofakty.pl, na Allegro.pl (nic nie sprzedaję – dział: motoryzacja – poradniki), a także w wielu artykułach poradnikowych, reklamowych i content marketingowych, pisanych dla kilku cenionych marek. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl