Dziesięcioletnie auto może być jeszcze bardzo ładne, w pełni sprawne i do tego niezawodne. Może także być powodem do dumy i radości dla całej rodziny. Przykładem takiego samochodu jest Mazda 6, kupowana zgodnie z zasadą Motorewii – od Diesli z dala jak od ognia!
Jedynym wrogiem Mazdy 6 jest korozja, ale przy odpowiedniej profilaktyce – można się przed nią obronić.

Mazda 6 pierwszej generacji była produkowana w latach 2002 – 2007. W 2005 roku poddano ją faceliftingowi. Jak na swój wiek, japońska dziewczyna prezentuje się naprawdę świetnie i to w każdej wersji: sedan, liftback i kombi. To zasługa wielu rzeczy – zgrabnej linii nadwozia (w przypadku liftbacka i sedana wydaje się ona bardziej masywna), atrakcyjnego pasa przedniego (z charakterystycznymi, podłużnymi reflektorami i atrakcyjną atrapą chłodnicy) oraz pięknymi tylnymi lampami w oryginalnych, przezroczystych kloszach. Do dziś wyglądają one nowocześnie i odrobinę ekstrawagancko.

Także wnętrze auta jest ciekawe, choć… w rzeczywistości nie jest tak bardzo przestronne, jakby mogło się wydawać. Miejsce pracy kierowcy jest ciekawie zaprojektowane, przejrzyste, a do tego wyposażone w cały szereg ergonomicznie rozmieszczonych przełączników i pokręteł. Odrobina analogowej przyjemności też jest potrzebna, nie zawsze trzeba palcami przebierać po ekranie dotykowym.

Photo credit: RL GNZLZ via Foter.com / CC BY-SA

Photo credit: RL GNZLZ via Foter.com / CC BY-SA

 

We wnętrzu mamy czarne i srebrne tworzywo dobrej jakości, a czasami, jak mamy odrobinę szczęścia, to kupimy auto ze skórzanymi fotelami, aby poczuć się jak król.

Które wersje silnikowe są warte zainteresowania? Podstawowa jednostka benzynowa – 1.8 – o mocy 120 KM na łańcuszku rozrządu. Zapewnia ona całkiem niezłe przyspieszenie (11 sekund do setki) i w miarę akceptowalne spalanie (średnio ok. 8 l / 100 km, na trasie da się dojść do 6 l / 100 km, jeśli kierowca nie ma zbyt ciężkiej nogi).

Można też wybrać szóstkę uzbrojoną w dwulitrowego benzyniaka o pojemności 141 KM, też na trwałym łańcuszku. Zapewnia on nieco lepszą dynamikę, ale ma większy apetyt – potrafi spożyć jakieś pół litra paliwa więcej od swojego mniejszego kolegi.

Warto dodać, że producent zastosował trwałe łańcuchy rozrządu, które z pewnością dotrwają do 350 – 400 tysięcy kilometrów przebiegu, a więc do czasu, kiedy silnik umrze. I tak to powinno wyglądać, a nie jak w przypadku obecnie produkowanych wynalazków, w których łańcuch rozrządu stał się „częścią eksploatacyjną”. Ale… warto też pamiętać, że łańcuch, nawet w Maździe, wytrzyma tylko wtedy, gdy kierowca utrzymywał odpowiednią ilość oleju silnikowego.

By Rudolf Stricker - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2978794

By Rudolf Stricker – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2978794

Auto jest bardzo komfortowe, a to dzięki temu, że zarówno na przedniej jak i na tylnej osi zastosowano zawieszenie wielowahaczowe. Oczywiście, będzie ono wymagało inwestycji, ale o tym dalej.

Najgorszym wrogiem nabywcy Mazdy 6 jest oczywiście korozja. Trzeba ciągle zabezpieczać samochód przez jej atakami. Karoseria musi być przynajmniej raz na miesiąc dokładnie myta i woskowana, a podwozie powinno się zabezpieczać raz na rok. Oczywiście, nie można zapomnieć o tym, żeby od czasu do czasu zastosować jakiś środek specjalistyczny, na przykład w dolnej części drzwi.

Dziesięcioletni samochód, nawet tak świetny, jak przedstawiona w artykule szóstka, może mieć przebieg rzeczywisty rzędu 200 – 250 tysięcy kilometrów. To oznacza, że z pewnością będzie trzeba inwestować w zawieszenie. Ze względu na jego konstrukcję (wielowahaczowe), nie będzie tanio. Jednakże przy odpowiedniej eksploatacji (a nie udawaniu, że Mazda 6 to auto terenowe albo czołg), zawieszenie jest naprawdę trwałe.

Photo credit: RL GNZLZ via Foter.com / CC BY-SA

Photo credit: RL GNZLZ via Foter.com / CC BY-SA

Poza tym z pewnością będzie trzeba inwestować w wymianę cewek zapłonowych, regenerację albo wymianę alternatora, dogorywać może także rozrusznik. Jeśli poprzednik używał klimatyzacji tylko w czasie świąt państwowych albo religijnych, także i tu będzie kosztowny problem, jeśli sprężarka jest w stanie śmierci klinicznej.

I proszę pamiętać o wymianie oleju w skrzyni manualnej.

Warto wiedzieć, za Mazdy co prawda psują się rzadko, ale niestety części do nich nie należą do tanich.

Ile trzeba wydać na fajną, dziesięcioletnią szósteczkę? Piętnaście tysięcy powinno wystarczyć. Trzeba oczywiście umieć się targować, najpierw krzyczeć głośno, że chcą nas oszukać, a jak opuszczą, to też krzyczeć i lamentować, jak to nas oszukali i zdarli z nas skórę.

Na koniec jeszcze jedna dobra wiadomość. Wyposażenie. Mazda 6 pierwszej generacji jest świetnie wyposażona. Każda ma ABS, ESP, minimum cztery poduszki powietrzne, aluminiowe buciki, komputer pokładowy, klimatyzacje, pakiet elektryczny, fajne audio i wiele, wiele innych.

By M 93 - Praca własna, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15564666

By M 93 – Praca własna, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15564666

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się