Układ hamulcowy w samochodzie nie jest wieczny. W jego skład wchodzą elementy eksploatacyjne, które trzeba co pewien czas poddać wymianie. Jednym z objawów ich zużycia jest pisk.

Metaliczny pisk pojawia się podczas hamowania i w czasie jazdy. Może być długotrwały, może być przerywany, może być okresowy. W każdym razie jest to sygnał, że czas wymienić klocki hamulcowe, albo również i tarcze hamulcowe. Piszczenie może pojawić się także w autach wyposażonych w hamulce bębnowe. Obecnie montuje się je przede wszystkim w małych autach, na ich tylnej osi.

Wiele modeli klocków hamulcowych posiada wbudowane czujniki zużycia. Pomimo pięknej nazwy, nie mają one nic wspólnego z elektroniką. Cały czujnik to po prostu kawałek metalowej blaszki. Zaczyna ona trzeć o powierzchnię roboczą tarczy hamulcowej, gdy warstwa cierna klocka jest mocno starta. Klocki przeciętnie wytrzymują od trzydziestu do sześćdziesięciu, a nawet siedemdziesięciu tysięcy kilometrów. Wszystko zależy od sposobu jazdy (często hamowanie w mieście albo ostra jazda przyspiesza zużycie klocków) a także od ich jakości, bo można kupić też takie, które zaczną hałasować już po dwudziestu tysiącach kilometrów. Jeśli klocki zaczynają dopominać się wymiany, to warto to zrobić jak najszybciej. W przeciwnym wypadku zużyte klocki zniszczą tarcze hamulcowe. A te mają znacznie większą trwałość niż klocki, bo mogą wytrzymać nawet sto dwadzieścia tysięcy kilometrów przebiegu.

Istnieje też inny, prozaiczny problem. W czasie jazdy po drogach gorszej jakości pomiędzy powierzchnię cierną klocka a powierzchnię roboczą tarczy hamulcowej mogą dostać się drobinki piasku albo innych zanieczyszczeń i mogą powodować piszczenie. Po kilkakrotnym hamowaniu problem powinien ustąpić.

Powierzchnia cierna klocków hamulcowych powinna idealnie przylegać do powierzchni roboczej tarcz hamulcowych. Kiedy kierowca naciśnie pedał hamulca, pompa hamulcowa tłoczy płyn poprzez metalowe i gumowe (elastyczne) przewody hamulcowe bezpośrednio do zacisków. Tutaj wysuwający się tłoczek powoduje dociśnięcie powierzchni ciernych klocków do tarcz – od wewnętrznej i od zewnętrznej strony. Nacisk powoduje zwolnienie i zatrzymanie auta. Nic nie powinno piszczeć. Tyle teorii.

Skąd zatem piski w czasie hamowania?

Pojawiają się one wtedy, gdy klocki i tarcze nie przylegają do siebie idealnie a siła tarcia nie jest jednostajna. Najczęściej powodem są drgania. A co je wywołuje? Tarcze hamulcowe mogą być zwichrowane. Można je łatwo uszkodzić, kiedy są rozgrzane po hamowaniu a auto nagle wjedzie w głęboką kałużę. Następuje nagłe schłodzenie i… zwichrowanie.

Hamulce mogą piszczeć, kiedy tarcze hamulcowe będą mieć rowki. Te mogą pojawiać się w tych autach, które są mało używane, przez co ich tarcze są mocno skorodowane. Rowki mogą pojawiać się także wtedy, gdy zastosuje się nieodpowiednie klocki, najtańsze i najtwardsze.
Zazwyczaj najtańsze klocki hamulcowe są bardzo twarde i niszczą tarcze.

Photo credit: cthoyes via Foter.com / CC BY-NC-ND

Photo credit: cthoyes via Foter.com / CC BY-NC-ND

Powodem piszczenia może być też niewłaściwy montaż. Dotyczy to przede wszystkim tarcz hamulcowych. Przed założeniem nowych mechanik powinien dokładnie oczyścić piastę koła z rdzy. Jeśli tego nie zrobi, tarcza może pracować tak, jakby była zwichrowana. Mechanik albo właściciel auta może też źle zamontować klocki hamulcowe, tak, że występują luzy w ich mocowaniu. To także może powodować pisk na skutek niewłaściwego, nierównomiernego dociskania klocka do tarczy.

Powodem piszczenia może być też nierównomierne zużycie tarcz i klocków.

Niekiedy pisk pojawia się także wtedy, gdy doszło do przegrzania tarcz hamulcowych (do czego dochodzi podczas jazdy w górach albo podczas ostrej, sportowej jazdy), a na ich powierzchni pojawił się osad.

Piszczeć mogą także hamulce bębnowe. A kiedy to robią? Wtedy, gdy zaatakuje je korozja, która pożera mechanizm samoregulacji luzów szczęk.

Sprawny układ hamulcowy pozwala uratować życie i zdrowie swoje oraz innych użytkowników drogi. Dlatego warto o niego dbać. Żeby zawsze zatrzymać się tam, gdzie chcemy.

Photo credit: Jon Matthies via Foter.com / CC BY-NC-ND

Photo credit: Jon Matthies via Foter.com / CC BY-NC-ND

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się

About The Author

Niezależny redaktor, a może nawet i dziennikarz motoryzacyjny, niewpisujący się do ogólnego kanonu tego wesołego zawodu. Nie wszystko, co piszę, wszystkim się podoba, a ponieważ jestem niezależny, mogę pisać, co mi się podoba. Kocham motoryzację i dlatego o niej piszę. Brzydzę się „dziennikarstwem motoryzacyjnym”, które polega głównie na skracaniu gotowych newsów, przychodzących z działów PR importerów samochodów. Gdzie jeszcze można mnie przeczytać? Na Motointegrator (mi.eu - poradniki), w portalu Autofakty.pl, na Allegro.pl (nic nie sprzedaję – dział: motoryzacja – poradniki), a także w wielu artykułach poradnikowych, reklamowych i content marketingowych, pisanych dla kilku cenionych marek. Jest mi niezwykle miło, że odwiedzacie Państwo moją stronę. Kontakt: redakcja@motorewia.pl