Autodetailing to pracochłonny ciąg czynności, mający sprawić, że pojazd będzie lśnić na zewnątrz i w środku. Autodetailing wymaga zastosowania całego szeregu specjalistycznych środków chemicznych, mających za zadanie wyczyszczenie oraz nadanie blasku poszczególnym elementom auta. Autodetailing można przeprowadzić samodzielnie, albo zlecić go specjalistom. Wszystko zależy od umiejętności, czasu i posiadanych środków finansowych. Autodetailing przeprowadzony samodzielnie? Z pewnością będzie dużo taniej, ale nie tak dobrze, jak u specjalistów. Z pewnością będzie ciężej, bo trzeba będzie poświęcić sporo czasu na zastosowanie wszystkich kosmetyków. I wysiłku, bo nic się samo nie zrobi.

Autodetailing u specjalistów? Z pewnością nie będzie tanio, ale za to będzie doskonale. I nie trzeba będzie się napracować. Wybór należy do właściciela auta.

Autodetailing przeprowadzony samodzielnie

W sklepach stacjonarnych oraz internetowych znaleźć można całe mnóstwo środków, które pozwolą odpowiednio zadbać o auto. Będzie trzeba sporo wydać na ich zakup. Przydarzą się też odpowiednie akcesoria do czyszczenia. Niezbędna będzie też odpowiednia ilość czasu. Potrzebna będzie również odpowiednia pogoda – bez deszczu i ciepło, ale – nie gorąco. Auto nie powinno stać bezpośrednio na słońcu, najlepiej w cieniu. Co oczywiste, potrzebny będzie też wąż ogrodowy i dostęp do wody. Myjka ciśnieniowa nie jest konieczna.

Od czego zacząć? Od wstępnego umycia samochodu. Najpierw całą karoserię należy spłukać wodą, a większe zabrudzenia umyć gąbką. Do tego miękką.

Dlaczego gąbką a nie szczotką? Bo szczotka rysuje delikatny lakier. A dziś stosuje się tylko delikatne, ekologiczne lakiery, które są bardzo podatne na zarysowania. Po wstępnym umyciu auta, warto zastosować ściągaczkę do wody. Zapobiegnie to powstawaniu nieestetycznych plam na szybach.

Druga faza mycia wstępnego to zastosowanie małej ilości ciepłej wody w miseczce, miękkiej i czystej szmatki bawełnianej i dokładne wyczyszczenie wnętrza auta – wszystkich elementów deski rozdzielczej, kierownicy, ekranów (oczywiście, delikatnie, aby ich nie uszkodzić), boczków drzwi z tworzyw itd. Dalej wszystko musi potoczyć się według strategicznego planu: – mycie karoserii dobrym szamponem z woskiem, rozpuszczonym w cieplej wodzie. Nie stosujemy żadnych pian ani innych wynalazków. Pamiętamy też – nie stosujemy szczotki, tylko miękką gąbkę. Mycie zaczynamy od góry, od dachu, potem myjemy słupki, maskę, boki, a na końcu zderzaki, progi i felgi oraz kołpaki. Nie myjemy szyb szamponem z woskiem – to niszczy wycieraczki. – Po dokładnym umyciu nadwozia spłukujemy je strumieniem wody z węża. Aby przyspieszyć proces schnięcia, znów możemy zastosować ściągaczkę do wody.

Po całkowitym wyschnięciu wody przychodzi czas na dodanie karoserii błysku. Metod jest kilka i każda z nich ma wady. Standardowy wosk – jego nakładanie musi być precyzyjne. Dużo czasu i siły trzeba poświęcić na polerowanie. Jednak efekt jest długotrwały i świetny. Wosk świetnie zabezpiecza przed korozją – nie można zapomnieć o woskowaniu progów! Wosk kolorowy – warto stosować tylko w miejscach, które są porysowane, w jakimś tam stopniu pozwoli je zamaskować. Hydrowosk w sprayu – spryskuje się nim auto nim wyschnie. Efekt jest szybki i całkiem ciekawy, ale dość krótkotrwały. Detaliler w sprayu – spryskuje się nim morką karoserie, a potem trzeba jeszcze ją lekko przepolerować. Niewiele pracy, dobry efekt, ale niezbyt długotrwały. W przypadku elementów wyblakłych, jak np. blendy bagażnika, można zastosować lekko ścierne pasty polerskie z woskiem. Byle nie za często. Wszelakiego typu wynalazki, mające usuwać rysy, są raczej mało skuteczne. Kolejny krok to nadanie błysku elementom chromowanym – tu najlepsza będzie specjalna pasta, którą trzeba nałożyć, poczekać aż lekko wyschnie i przepolerować. Powinno błyszczeć, jak lustro!

Części z tworzyw sztucznych (zderzaki, listwy boczne, nadkola w terenówkach itd.) warto potraktować specjalnym sprayem nabłyszczającym. Sprayem, nie czernidłem do opon, które brudzi. Uzyskają one piękny czarny kolor i połysk. Boczki opon również powinny zostać nabłyszczone za pomocą sprayu. Można tu zastosować czernidło, ale od razu warto założyć rękawiczki, bo można się zawsze samodzielnie ufarbować.

Felgi stalowe wystarczy dobrze umyć zwykłym szamponem. Jednak  felgi  aluminiowe wymagają już zastosowania specjalnego środka do ich czyszczenia. Uwaga – niektóre są lekko żrące! Trzeba mieć koniecznie rękawiczki. Na koniec zostają nam szyby – przednia, tylna, boczne i te w lusterkach. W przypadku aut z panoramicznym dachem – także jego trzeba wyczyścić. Co jest dobre i proste, a równoczesnie efektowne? Spray do mycia szyb, albo pianka. Koniecznie do tego miękka, czysta ściereczka. Spray albo pianka na szyby, czyścimy, czyścimy, aż zniknie, a szybka będzie cudownie czysta. Z zewnątrz gotowe.

Czas na wnętrze. Pierwsza rzecz – odkurzanie. Wyciągamy dywaniki. Odkurzamy tapicerkę, wykładzinę na podłodze, bagażnik, pod fotelami, wszędzie gdzie wejdzie nam ssawka. Teraz czyścimy od środka wszystkie szyby i lusterko wewnętrzne. Tak jak z zewnątrz. Aż będą lśnić. Ostrożnie w przypadku tylnej szyby, na której znajdują się cieniutkie przewody ogrzewania. Ekrany dotykowe i przezroczyste elementy deski rozdzielczej trzeba wyczyścić specjalnym preparatem do ekranów LCD. Deskę rozdzielczą (wcześniej umytą i już wyschniętą, jak to sobie rozplanowaliśmy), spryskać środkiem nabłyszczającym, a potem przepolerować. Trzeba jednak uważać, żeby nie przesadzać. Latem deska może odbijać mnóstwo promieni słonecznych, co będzie męczące. W podobny sposób (spray a potem przepolerowanie) traktuje się wszystkie elementy z tworzywa – boczne części foteli, boczki drzwi, kierownicę, elementy tunelu środkowego, tworzywo przy oknach w tylnej części auta itd.

Następny krok to wyczyszczenie wszystkich elementów ze skóry – w zależności od tego, co posiadamy – kierownicę, mieszki dźwigni zmiany biegów, mieszek hamulca, tapicerkę na fotelach i tylnej kanapie (albo tylnych fotelach). Do tego celu używa się specjalnego mleczka, które z jednej strony konserwuje, a z drugiej nabłyszcza. I to wszystko. Potrzeba na to minimum 2 godziny, a czasami więcej. Efekt jest zależny od rodzaju zastosowanych środków i naszego zaangażowania. A jeśli nie mamy ochoty albo czasu, to warto zlecić pracę specjalistom…

Autodetailing u specjalistów – jak się to odbywa w typowym przypadku?

Spójrzmy jak to robią specjaliści z firmy Detailing Point z Krakowa, którzy potrafią nadać błysk każdemu samochodowi. Pracownicy firmy stosują bardzo drogie, profesjonalne środki czyszczące i nabłyszczające, których zakup jest nieopłacalny dla jednej osoby. O ile w ogóle jest możliwy przez detalistę.

Druga sprawa to oczywiście narzędzia. Specjalista doskonale posługuje się na przykład polerką. Wie, jakie tarcze dobrać do danego lakieru. Do tego stosuje polerkę specjalistyczną, drogą. Amator, uzbrojony w tanią, chińską polerkę, albo nie daj Boże, wiertarkę z nakładką polerującą, może narobić więcej szkód niż pożytku i uszkodzić lakier. Praca przebiega też szybciej, kiedy do dzieła biorą się np. dwie doświadczone osoby.

Załóżmy, że jesteśmy posiadaczami pięknej limuzyny i podjeżdżamy pod siedzibę Detailing Point, na ulicę Pychowicką 6 w Krakowie. Mówimy – Róbcie, co chcecie, żeby to moje cudo wyglądało tak, żeby sąsiad zbielał z zazdrości.

I co robią? Na początek kompletne mycie karoserii, z zastosowaniem specjalnego, wysokiej klasy wosku wodnego. Usunięcie wszystkich osadów z kół (np. na felgach aluminiowych pojawiają się osady z klocków hamulcowych). Dokładne usunięcie kurzu i mycie wnętrza auta przy zastosowaniu właściwych środków. Na sam koniec osuszanie. Pierwszy etap zakończony.

Następny etap to czyszczenie tapicerki. Środki oraz metody dobrane są w zależności od tego, czy to tapicerka materiałowa, ze skóry ekologicznej, czy też z wysokiej klasy skóry prawdziwej. W przypadku uszkodzeń, można skorzystać z oferty renowacji, przy zastosowaniu specjalistycznych środków, które np. usuwają lekkie uszkodzenia. Tapicerki można również zakonserwować – zarówno skórzane, jak i materiałowe. Niektóre plamy, z oleju, żywności albo napojów, mogą być szczególnie uciążliwe. Trzeba do nich zastosować specjalne środki, które z jednej strony usuną play, a z drugiej nie uszkodzą materiału, albo nie spowodują jego wyblaknięcia. Warto o tym pamiętać. Kolejny etap to mycie szyb, z zewnątrz i od środka przy zastosowaniu specjalistycznych środków. Kiedy one wyschną, nakładana jest na nie z zewnątrz warstwa hydrofobowa – tak zwaną niewidzialna wycieraczka, która przyspiesza spływanie wody z opadów. Odpowiedniego czyszczenia i konserwacji wymaga też podsufitka. Jeszcze więcej – dach kabrioletu, zwłaszcza wtedy, gdy jest on wykonany z tkaniny.

Auto już błyszczy z zewnątrz, ale warto zainwestować w jeszcze jedną opcję – nałożenie ceramicznej powłoki ochronnej. Trzeba będzie sporo poczekać – do dziewięciu godzin – i sporo zapłacić. Ale efekt… Będzie oszałamiający, a do tego długotrwały. Efekt lustra, którzy utrzymuje się przez wiele miesięcy, a do tego kompletne zabezpieczenie lakieru przed zniszczeniem. A jeśli nie chcemy aż tyle inwestować – zlecamy usługę nakładania na auto wybranego, najwyższej klasy wosku, wraz z polerowaniem. Będzie efekt lustra – i to na wiele tygodni.

Co jeszcze można zamówić w Detailing Point? Na przykład usługę usuwania zarysowań z karoserii. Którą opcję wybierzemy? Zależy to tylko od nas.

Bentley Continental GT I Motorewia.pl I Żródło: Photo by Damors on Foter.com / CC BY-NC-SA

Bentley Continental GT I Motorewia.pl I Żródło: Photo by Damors on Foter.com / CC BY-NC-SA

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się