Od nowego roku zmieniły się przepisy, co powoduje, że powracają słynne zielone listki na autach młodych kierowców. Radzimy, aby pójść o krok dalej i zastosować jeszcze inne, ciekawe rozwiązania, związane z naklejkami.

Młodzi kierowcy nie będą mieli łatwo. Przede wszystkim zostaną okrutnie OZNACZENI wielkim, zielonym liściem. Poza tym czekają ich inne problemy i co oczywiste, wydatki. Pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem od szczęśliwego dnia otrzymania prawa jazdy, będą oni musieli zapisać się na dwa dodatkowe kursy (koszt każdego – do 300 złotych) z bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pierwszy będzie organizowany przez WORD, a drugi przez specjalistyczny ośrodek szkoleniowy. Młody kierowca nie będzie także mógł podjąć pracy zarobkowej w charakterze kierowcy zawodowego – w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy od daty otrzymania prawa jazdy. Młody kierowca będzie także podlegał innym ograniczeniom – na przykład prędkości. Poza terenem zabudowanym będzie mógł poruszać się z maksymalną prędkością do 80 km/h, w terenie zabudowanym zawsze do 50 km/h (bez względu na to, że np. znaki zezwalają na jazdę 70 km/h) a na autostradzie i na drodze szybkiego ruchu – do 100 km/h. Poza tym przez dwa pierwsze lata, od dnia otrzymania prawa jazdy, młody kierowca będzie pod specjalną kuratelą i już po popełnieniu dwóch wykroczeń, zostanie skierowany na kurs, nieładnie nazywany reedukacyjnym.

Photo credit: An en Alain via Foter.com / CC BY

Photo credit: An en Alain via Foter.com / CC BY

Zielony listek, do którego przede wszystkim chcemy nawiązać, będzie musiał być naklejony na samochodzie także przez osiem miesięcy. Nie wiadomo, co to ma dać. Czy ma to ostrzegać innych kierowców, że jedzie przed nimi niedoświadczony użytkownik, żeby inni nie trąbili na niego, kiedy jedzie po mieście 50 km/h, choć można jechać 70 km/h? I tak będą trąbić.
Wielu „starych wyjadaczy” dróg nawet specjalnie pokaże „młodemu” jak się jeździ. Zwłaszcza jak „młodym” będzie wystraszona kobietka, planująca przejazd przez miasto tak, aby ominąć wszelakie ronda i jechać zawsze z pierwszeństwem.

Photo credit: Leonid Mamchenkov via Foter.com / CC BY

Photo credit: Leonid Mamchenkov via Foter.com / CC BY

Czy chodzi o to, żeby inni ludzie nie marudzili i nie wyzywali, kiedy „młody” krzywo zaparkuje? I tak będą wyzywać. I jeszcze głośniej, wiedząc, że mają przed sobą niedoświadczonego. Chyba, że niedoświadczony będzie miał ze dwa metry wzrostu i twarz weterana kilku wojen.

Ale można iść o krok dalej i jeśli już oznaczać, to wszystkich. Ale naklejki powinny być wielkie i muszą zajmować minimum jedną trzecią tylnej szyby, do tego jeszcze powinno się je naklejać na przednich drzwiach.

-> Zielony listek – dla młodych i niedoświadczonych. To już mamy.

-> Kapuściany głąb – dla starych kierowców, którzy pomimo wielu lat za kółkiem i tak się przepisów nie nauczą

-> Burak – dla tych, którzy myślą, że droga to ich własne pole za domem, po którym mogą się poruszać wedle swoich zasad

-> (Nie)Dzielny emeryt – dla tych, którzy cały rok nie jeżdżą samochodem, aby przed 1 – szym listopada wyruszyć z wiązankami do najbliższego miasta i spowodować kolizję na pierwszym skrzyżowaniu

-> Okupant – osoba, która zawsze okupuje lewy pas, choć dwa prawe są puste

-> Wzorowy kierowca – jak wzorowy uczeń przed laty

Z pewnością uda się jeszcze znaleźć wiele ciekawych propozycji.

Photo credit: An en Alain via Foter.com / CC BY

Photo credit: An en Alain via Foter.com / CC BY

friends3

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Podziel się