Trzy miesiące jazdy własnym Cinquecento, szereg rozmów z prawdziwymi znawcami i dwa przeczytane numery „Auto Świata” w zupełności wystarczą, żeby zostać znawcą motoryzacji. Takim, który swoje wie i który nigdy nie da się oszukać koncernom motoryzacyjnym, które ciągle tylko spiskują, żeby z człowieka pracującego wyciągnąć ostatni grosz.

Pan Jurek, człowiek w średnim wieku, był mocno uświadomionym człowiekiem. Z wyższością spoglądał na innych zjadaczy zatruwanego potajemnie pieczywa, bo on wiedział to, czego nieuświadomione pospólstwo nie wiedziało.

Pan Jurek doskonale wiedział, że WTC to był „inside Job”, że światem rządzą Bildenbergowie z Iluminatami, debatujący o depopulacji w luksusowych rezydencjach i chronił się skutecznie przed HAARP i opryskami aluminium z powietrza. Czymże dla takiego człowieka miałyby być proste tricki, stosowane przez koncerny motoryzacyjne?

Silnik Ford I Motorewia.pl  Źródło Wikicars  Autor: Red marquis

Silnik Ford I Motorewia.pl Źródło Wikicars Autor: Red marquis

Pan Jurek przegląda koncerny motoryzacyjne na wylot

Pominiemy działania bojowe, jakie Pan Jurek podejmował przy zakupie auta. Wymagałoby to napisania kolejnego artykułu. Zajmiemy się za to eksploatacją samochodu, przez człowieka, który nie dał się oszukać krwiożerczym korporacjom.

Pierwszym człowiekiem, który obejrzał zakupiony samochód, był teść, któremu Pan Jurek nie omieszkał się pochwalić nowym nabytkiem.
- Zaraz po zakupie wymienia się wszystkie płyny eksploatacyjne – olej silnikowy, płyn hamulcowy, płyn w chłod…
- Tak, tak, tak – przerwał mu Pan Jurek – Pół samochodu od razu powymieniam, żeby dać im zarobić. To wszystko spiski, żeby z ludzi wyciągnąć kasę. Znam ludzi na forum, a to są znawcy, bo mają już takie auta po kilka lat. Olej co 5 lat wymieniają, a jeden 8 lat jeździ na tym samym płynie chłodniczym i nic się nie dzieje. Niech mnie tu tata nie straszy, bo się tata nie zna.
- Pasek rozrządu chociaż wymień – podpowiedział teść, ale zaraz pożałował.
- Wyrzucę kilkaset złotych w błoto, zaraz mi jeszcze powymyślają inne rzeczy, bo komuś wbili w głowę, że pasek trzeba co chwilę wymieniać? W pralce pasek pracuje dziesięć lat i się nie zepsuł. To i tu się nie zepsuje. Wczoraj na forum gość pisał, że oni mają podpisane umowy z producentami części. Z jednej strony zarobią sobie na samochodach, a z drugiej, na częściach. Drugie tyle, albo i więcej! Ale myśmy już ich przejrzeli! I na nas nie zarobią!

Zakupione przez Pana Jurka auto miało wielowahaczowe zawieszenie z niewymienialnymi tulejami. Auto nie było nowe, miało już za sobą 190 tys. km przebiegu (wedle licznika, oczywiście), więc jego komfortowe zawieszenie zaczęło już poważnie niedomagać.
- Trzeba wymienić całość, wszystkie elementy na jednej osi, bo inaczej jak założysz jeden nowy, to szlag trafi resztę. Po prostu, nie będą do siebie pasować.
- Co mi tu tata znowu za jakieś bzdety odpowiada – Pan Jurek nie dawał sobie w kaszę dmuchać ani z garnka wyjadać – Na forum już czytałem, jak się to robi. Jest jeden macher, który wahacz wyjmie, tulejkę wypchnie, nową założy i wszystko będzie chodzić jak w zegarku.
I tak było, choć po naprawie gdzieś zniknął komfort, a samochód zdawał się jechać w swoją stronę.

uzupłnianie płynu chłodniczego I Motorewia.pl   Źródło Wikimedia Commons autor: fir0002 | flagstaffotos.com.au

uzupłnianie płynu chłodniczego I Motorewia.pl Źródło Wikimedia Commons autor: fir0002 | flagstaffotos.com.au

Przynależący do klasy D wyrób europejskiej motoryzacji przez cały rok zaskakiwał Pana Jurka różnymi rzeczami. Ale wystarczyło tylko chwilę pogrzebać na forum albo zarzucić nowy wątek, a rozwiązanie znajdowało się w ciągu kilku chwil. Nie jak w warsztacie, gdzie mechanicy tylko patrzyli, żeby człowieka oszwabić i naciągnąć. Widać tez mieli udział w międzynarodowym spisku.

Cuda, oczywiście zaplanowane przez mordercze koncerny, działy się dalej. Auto zaczęło zużywać olej. Coraz więcej i więcej. Ale rozwiązanie szybko się znalazło. Wystarczyło „zejść” z rzadkiego półsyntetyka, zalecanego przez producenta, na gęsty mineralny i problem zniknął. Gęściejszy uszczelni komory spalania – jak wytłumaczył teściowi Pan Jurek – a rzadki, przelatuje! Teść tylko pokiwał głową i nic się nie odzywał.

Wyrób europejskiej motoryzacji przez cały rok był poddawany szeregowi nowatorskich metod naprawy. Pojawił się kolejny problem. Układ chłodniczy zaczął gubić płyn, więc po kolejnych radach, Pan Jurek zastosował wodę z kranu.

Po co lać drogi płyn, skoro i tak wyleci?

Coś tam zaczęło skrzypieć pod maską, jakby ktoś tarł metal o metal. Teśc zdiagnozował problem jako uszkodzoną pompę cieczy chłodzącej. Oczywiście, nie omieszkał napomknąć, że powinno się ją wymienić. Razem z paskiem rozrządu. W odpowiedzi usłyszał tylko głośny śmiech. Sprawę załatwiła porządna porcja WD40, wtłaczana co dzień w pompę. Skrzypiało dalej, ale jakby mniej.

Check engine? Jeździ? Pali? Dzieje się coś? Więc jeździj i nie zwracaj uwagi. Plamy oleju i bąble w wodzie w zbiorniczku wyrównawczym? Uszczelka poszła, pod głowicą. Silikon załatwił sprawę. Opacykowalo się silikonem ze wszystkich stron, żeby spaliny nie wydostawały się w komorze silnika. Żżartą przez rdzę rurę wydechową załatało się kawałkiem blachy i dwoma opaskami z metalu. Do przeciekającej chłodnicy trafiły dwa opakowania cudownego proszku, mające ją uszczelnić, a do silnika opakowanie moto doktora, bo coś tam zaczynało tłuc, jakby sam diabeł na perkusji grał w czasie jazdy. Jeszcze gęściejszy olej z moto doktora jeszcze lepiej uszczelnił!

Mercedes C W202 I Autor Photo credit: jumph4x via Foter.com / CC BY-NC-SA I www.motorewia.pl

 Autor Photo credit: jumph4x via Foter.com / CC BY-NC-SA I www.motorewia.pl

Pan Jurek nie tracił czasu na takie bzdety, jak mycie samochodu, choć teść znowu ostrzegał. Szampony, woski i inne wynalazki powstały przecież tylko po to, żeby biednych ludzi naciągać na mycie. Korozja? Ha, ha. A most stalowy, w Płocku, też ktoś myje i woskuje? A nie rdzewieje! Niech się tata w głowę trzaśnie i przestanie z tą propagandą!

Olej w skrzyni wymienić, bo skrzynia wyje? Niech sobie powyje. Metalowa jest, to wyje, jak się jedzie. Koła zębate tam są. Jakby były z plastyku, to by nie wyły. Metal musi trzeć.

Tarcze są jeszcze dobre, niech sobie popiszczą. Hamuje? Hamuje. To w czym problem? Jakby Pan Jurek miał tak robić, jak zalecają, to by najlepiej cały samochód wymienił od razu, bo przecież tarcze, klocki, płyny, przewody, może pompeczke jeszcze sprawdzić, a bieżniczek za mały, a geometrię ustawić, a sprzęgiełko troszkę szarpie, a rozrusznik nie daje rady od razu, tylko po którymś razie z kolei. Gazu się dociśnie przy uruchamianiu i od razu idzie, jak burza!

I wszystko trwało i trwało, a auto jeździło na trasy, położone za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma rzekami, wioząc zadowolonego Pana Jurka z rodziną. Ale nie skończyło się dobrze, jak w bajce, bo pewnego pięknego dnia pasek rozrządu strzelił w czasie jazdy, jak guma od majtek. Silnik stracił synchronizację, a poszczególne podzespoły tragicznie się ze sobą spotkały, tłoki pięknie się pogięły, zawory i korbowód odniosły ciężkie rany…

Photo credit: cthoyes via Foter.com / CC BY-NC-ND

Photo credit: cthoyes via Foter.com / CC BY-NC-ND

Trzech mechaników wkurzyło Pana Jurka niemożliwie, bo każdy, jak jeden mąż powiedział, że silnik nie nadaje się do naprawy. Poza tym auto jest skorodowane, wszędzie są wycieki, a chlodnica zgniła jak pień starego drzewa.

Pan Jurek z nienawiścią oddał auto na złom. A potem, po powrocie do domu napił się mocnego alkoholu, zasiadł do komputera, wszedł na ulubione forum i napisał

„ale te skur****ny teraz samochody robiom ze się tyl ko psujom i człowiek inwestuje i wymienia i na prawia i piesci jak wlasnom zone a tu nie wiadomo kiedy szlak trafi i koniec na zlom żeby od razu do salonu isc i nowe kupic co się rozpadnie po roku albo dwuch to wszystko zaplanowane jest postażanie jak z żaruwkami niech ich szlak trafi”

I od razu dostał dwadzieścia lajków!

Bildenbergu, Iluminacie – odpieprz się od motoryzacji!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ