Czasami jeden urwany kabelek może narobić sporo zamieszania i być powodem wielu skomplikowanych awarii. Samochód to nie mieszkaniec wysp Polinezji, który może paradować nago po plaży i któremu może dyndać to, czego dusza zapragnie, od pokaźnych rozmiarów „ten tego” aż po zwiewną opaskę na biodrach. W aucie wszystko musi być odpowiednio umocowane i zabezpieczone. Bo inaczej będą problemy.

W podmiejskim warsztacie samochodowym u Pana Jarka jak zwykle nie brakowało klientów. Warsztat miał jak zawsze niskie ceny, poza tym przyjmowano tu każdego klienta, nawet wtedy, gdy mechanicy nie mieli zielonego pojęcia, co samochodowi dolega. Obsługa stosowała także stary i sprawdzony sposób – od razu rozbierała auto, żeby klient się nie rozmyślił. A potem można było już działać do woli. Znaczy, do skutku, wymieniając po kolei co się da, aż się trafiło na problem i klyent wyjechał z warsztatu zadowolony.

W piękny poniedziałkowy poranek do warsztatu przyjechała dość mocno sterana Astra pierwszej generacji.
- Osiem fau! – pocmokał pod nosem Pan Jarek, patrząc z przekąsem na auto– Jaki problem, panie klyent?
- Gaśnie w czasie jazdy, jak tylko się rozgrzeje, to zaraz gaśnie i to po kilka razy pod rząd – powiedział smutnym głosem właściciel auta i podrapał się po głowie.
- Gaśnie w czasie jazdy, jak tylko się rozgrzeje – powtórzył Pan Jarek, który przypomniał sobie, że klyenta trzeba udobruchać i stworzyć z nim więź, a nic tak więzi nie tworzy, jak wczucie się w jego problemy.
- Tak, właśnie tak! – ucieszył się jegomość.
- I pewnie kilka razy pod rząd? – zapytał Pan Jarek, patrząc z uśmiechem do klienta – Jak się rozgrzeje?
- Dokładnie! – uśmiechnął się klyent – Widać, żeś pan fachowiec pierwsza klasa. Razem ze szwagrem robiliśmy, co się da, ale nic się nie dało.
- Robiliście – powtórzył Pan Jarek i otworzył maskę Asterki – Spocona trochę, olej spod pokrywy wycieka. Robimy?
- A tam, panie, cieknie jak z nosa, nie ma co się w koszty pchać – odpowiedział klyent, wyraźnie wystraszony perspektywą wydatków.
- Pan zostawi auto, się popatrzy, pogłówkuje, zadzwoni jak będzie gotowe.

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Podejście pierwsze

- K***a, filtr zap******ny, jakby k***a nigdy nie był wymieniany, k***a – zawyrokował jeden z mechaników, ulubieniec Pana Janka.
- Wymieniamy! A potem na jazdę próbną.
- A tu się coś dynda, k***a – zauważył nagle mechanik, przyglądając się urwanemu przewodowi.
- A niech się dynda, nic się nie stało, od dawna to wisi – odpowiedział wyraźnie wystraszony klyent, chcący najwyraźniej zakamuflować ślady domorosłych napraw, wraz ze szwagrem.
- Jak klyent chce! – Filtr raz!
Po wymianie filtra mechanik pojechał na jazdę próbną. Wrócił po dwudziestu minutach.
- Gaśnie, k***a! – odpowiedział wyraźnie zdenerwowany – Dzwoń do klyenta, niech dopłaci za paliwo, bo tam rezerwa się pali, a czuję, że tu będzie trzeba k***a sporo pojeździć.

Podejście drugie

- K***a monowtrysk zjeb***y i wymienić cza! – zawyrokował mechanik.
- Wymieniać!
- Weź ze szrotu, bo się wścieknie, jak zobaczy cenę.
- Gaśnie, k***a…

Podejście trzecie

- K***a, jak nic sonda lambda spier****a, złe dane wysyła do komputera i tyle, k***a!
- Wymieniać!
- Gaśnie, k***a…
- Całe szczęście, że w tym pudle tylko jedna…

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Podejście czwarte

- Może czujnik położenia walu korbowego się zepsuł? – powiedział nieśmiało jeden z uczniów.
- A spier****j do czyszczenia i się tu nie mądrzyj, k***a! – ryknął główny mechanik – Co ty tam k***a wiesz! Pewnie popsuł się czujnik położenia wału korbowego i ch**!
- Wymieniać!
- K***a, gaśnie…

Podejście piąte

- K***a, jak nic, pompa paliwa zdechła, k***a, przez to jak się k***a gazu doda, to zdycha i gaśnie przy dużym obciążeniu!
- Wymieniać!
- K***a, gaśnie…

Podejście szóste

- K***a, barany jedne, mówiłem, że pompa jest sprawna, k***a! Ale przekaźnik od pompy pierd****ął i przez to są k***a problemy!
- Wymieniać!
- K***a, gaśnie!

Podejście siódme

- Czujnik położenia przepustnicy!
- K***a, gaśnie…

Podejście ósme

- Masowy przepływomierz powietrza!
- Tak, k***a!
- Ale tu nie ma…
- Jak k***a nie ma, patrz k***a w kolektorze dolotowym!
- No, k***a, nie ma… i gaśnie…

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Podejście dziewiąte

- Przepustnicę wyczyściłeś, k***a? Zapier****na jak stary kibel!
- K***a, gaśnie…

Podejście dziesiąte

- Układ zapłonowy! Świece! Palec rozdzielacza! Przewody!
- K***a gaśnie…

Podejście jedenaste

- K***a, trzeba było cały silnik wypier****ć, mniej by było roboty i nerwów, k***a! I taniej!
- Idę się napić!

Podejście dwunaste

- Filtr paliwa!
- K***a! Wymieniaj!
- Gaśnie, jeb**y…

Podejście trzynaste

- K***a, nawet nie podchodź do tego grata, powiedz mu, że części nie ma! Niech zadzwoni za trzy dni!

Podejście czternaste

- Tu jakiś przewodzik wisi urwany. Może coś z tym szwagrem urwali, jak tu grzebali?
- Pokaż to, k***a! – zdenerwował się Pan Janek – Faktycznie! Tu jakiś przewodzik wisi urwany. Może coś z tym szwagrem urwali, jak tu grzebali! Zamocować! Co to za kabel?
- Od czujnika temperatury, faktycznie, urwany. Podłączcie to.
- Jedź no na jazdę próbną.
- K***a, nie gaśnie…

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Photo credit: Whatson Carsay via Foter.com / CC BY-NC

Odbiór

- Samochód był niesamowicie mocno uszkodzony, szereg problemów był, które musieliśmy dokładnie zdiagnozować sprzętem, a potem usunąć, wiele rzeczy się na to złożyło, że gasnął, bo pan wiesz, w aucie wszystko połączone, jak w człowieku, jeden problem wywołuje drugi, także rachunek wysoki, ale za to auto chodzi jak rakieta! Jeszcze nim pan zrobisz następne trzysta tysięcy! Szerokiej drogi panie klyent!

 

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ