Prowincja, która żyje z wydobycia ropy i to żyje dobrze, zakazuje sprzedaży aut, napędzanych tą ropą. Koncern paliwowy będzie produkował samochód elektryczny, który paliwa nie potrzebuje. Czarny humor nie ma granic! A to dopiero początek!

Kolumbia Brytyjska, prowincja Kanady, wprowadza zakaz sprzedaży spalinowych samochodów dostawczych i ciężarowych, od 2040 roku.
Czy Kolumbia Brytyjska cierpi na „smog”, którym tak straszy się mieszkańców dużych miast? Nie. Ta prowincja ma prawie milion kilometrów powierzchni, czyli w przybliżeniu, trzy razy tyle, co Polska. Zamieszkuje ją niecałe 4,5 miliona ludzi.
A teraz najciekawsze. Z czego utrzymuje się Kolumbia Brytyjska? Z przemysłu wydobywczego.
Z wydobycia ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla…
Także złota, srebra, miedzi oraz z produkcji drewna.
Z radością poczekamy sobie do 2040 roku, żeby zobaczyć, z czego wówczas będzie się utrzymywać ten postępowy region.
Może wówczas zostaną wprowadzone nowe zasady i każdy człowiek dostanie zasiłek od państwa? A pieniądze skąd na to? Jak to skąd? A z nowoczesnej drukarki o wysokiej wydajności. Drewna na papier jest wystarczająco pod ręką w Kolumbii. To może jeszcze drwale zarobią. A może nie, bo drewna też nie będzie wolno ciąć. Wtedy zasiłki będą wypłacane elektronicznie. I to będzie postęp.


Niemcy są zawsze w awangardzie postępu. Osiemdziesiąt lat temu postęp w ich mniemaniu dotyczył dbania o czystość rasy. Ale to da się wytłumaczyć, biedni, pokojowo nastawieni Niemcy zostali otumanieni przez nazistów, którzy przybyli z Marsa.
Obecnie – odwrotnie, teraz walczą skutecznie z wszelakimi wykluczeniami osób o innych odcieniach skóry. Jak to miło, taka pozytywna zmiana. Tylko czemu tak późno?
Zmiany widać też w motoryzacji. Niemiecki przemysł motoryzacyjny jest faktycznie, bardzo silny i popularny na całym świecie. Ale i postępowy. Volkswagen zamierza być liderem rynku aut elektrycznych. Przebudowuje fabrykę w Zwickau, przestawiając ją na produkcję elektryków. Szykuje jeszcze dwie inne. Jeszcze parę lat temu przyłapano koncern na tym, że zastosowane w jego autach specjalne oprogramowanie pozwalało na fałszowanie wyników analiz emisji spalin. Teraz – precz z trującymi paskudami! Będą czyste elektryki! I to – uwaga – od 18 tys. Euro!
Koncern VAG zachował się jak uczniak, którego pan nauczyciel w szkole złapał na paleniu papierosów. Dostał linijką po łapach i zamiast się burzyć i wyzywać belfra od chamów, dokonał natychmiastowej poprawy. Nie, wręcz zapragnął zostać prymusem!
Ciekawe jest co innego. Co teraz zrobi taki Bosch i Siemens, które słynęły z produkcji wtryskiwaczy i innej aparatury do diesli? Tak, po prostu, pozamykają działy, przynoszące miliardowe zyski? To samo zrobi cała reszta producentów, których wyroby nie będą potrzebne do elektryków? Ot tak, pójdą na bezrobocie, albo na zasiłki? 

Na przykład oleje silnikowe. Teoretycznie elektryczny wynalazek posiada jednobiegową skrzynię, która nie może pracować na sucho (chociaż każdy postępowiec wie, że auto elektrycznie nie potrzebuje żadnych filtrów ani płynów). Ale wszyscy, tak po prostu pogodzą się z nagłą utratą rynku? I co taki Shell, Mobil albo Texaco będą teraz produkować? Masło? Panie, świat się zmienia! – rzecze postępowiec, wsiadając na modną holenderkę (nie mylić z krową) i mknąc do korpo.


To samo dotyczy koncernów paliwowych. Ot tak, po prostu oddadzą rynek? Takie BP powie
– Panie, ropy już „ni ma”, zwijamy interes. Kup se pan elektryka, albo rower. Panie, kiedyś to było…
To jest chore i śmieszne. A przede wszystkim – nierealne.
Taki arabski szejk, mający dziesięć luksusowych aut przed domem powie do swojego kierownika:
- Słuchajcie no, Abdul. Postępowa Europa i Kolumbia Brytyjska, Chiny i cała reszta nie chcą już ropy, to przestańcie pompować. Weźcie no przestawcie się na inny interes. Dywany będziemy robić z wielbłądziego runa.


Najprzytomniej z tego wszystkiego mototowarzystwa zachowuje się Mazda. Przedstawiciele tej firmy twierdzą, że w 2030 roku tylko 5 procent produkowanych przez nią aut będzie miało stuprocentowy napęd elektryczny. I zapewne będą sprzedawane w postępowych rejonach świata, jak Kalifornia. Ta wspaniała, ciepła, postępowa Kalifornia, która tak dba o czyste powietrze, a nie potrafi zadbać o 2,5 miliona biednych ludzi i o 120 tys. (takie są szacunki) mieszkających na ulicy.
A tam, że mieszkają na ulicy. Jest ciepło. A przynajmniej będą oddychać czystym powietrzem, bo im takie Dodge Ram nie nasmrodzi przed nosem, jak będą spać na chodniku.


Mazda jak widać, nie bardzo wierzy w bateryjki litowo- jonowe, albowiem zamierza wyposażać swe auta w silnik Wankla (na LPG, panie!), który będzie pełnił rolę „range extendera”. Czyli w razie rozładowania się baterii w drodze, odpali (jeśli będzie gaz w zbiorniku) i doładuje, napędzając prądnicę.
Cała reszta – 95 procent modeli Mazdy, zostanie za to zelektryfikowana do 2030/2040 roku, ale w formie pomocniczej, jako hybrydy. I to jest mądre rozwiązanie.
Silnik elektryczny jako wspomaganie dla spalinowego przy dużym obciążeniu, równocześnie jako zastępca rozrusznika i alternatora. To jest dobre i sprawdzone, np. przez Toyotę i Hondę w setkach tysięcy hybryd.
Za to, jak to się modnie mówi, CEO (czytaj si-oł) firmy Envision zapowiedział, że już w ciągu dwóch lat cena baterii litowo – jonowej spadnie do poziomu 100 USD za 1 kWh! A do 2025 roku – do 50 USD za 1 kWh!
A dla kogo ten wywiad? O panie, to bez kozery powiem 20 USD za 1 kWh!
Przepraszam tylko, że tak zapytam. A ta obniżka ceny to będzie miała jakiś związek z jakością baterii? No bo w popularnym serwisie aukcyjnym też można kupić różnego rodzaju baterie – akumulatorki. I patrz pan, jedne kosztują 40 zł za 4 sztuki, inne 10 zł za 4 sztuki i jeszcze ładowarka gratis! Tylko, że te pierwsze pozwalają na zrobienie 100 zdjęć aparatem cyfrowym i nie mają dość, a te drugie po 10 piszczą, że im się energia skończyła. I śmierdzą podczas ładowania, jak stare kapcie (albo ładowarka śmierdzi).
To można zrobić taniej, jak kto chce. Przecież są tacy, co jeżdżą do pracy 3 km w jedną stronę. To wyprodukować takiemu tanią baterię, niech się ładuje dwa razy dziennie.


A tak jeszcze na koniec warto dodać, że zgodnie z informacjami, pojawiającymi się w mediach, polski Lotos (koncern paliwowy) będzie producentem polskiego auta elektrycznego. I to jest dopiero bomba.
Do tej pory jedną z podstawowych zasad biznesu było to, żeby „stworzyć sobie samemu rynek zbytu”. Czyli koncern paliwowy otwierał stacje, poza benzyną i olejem napędowym produkował też smary i oleje silnikowe. A tu nagle mamy tak interesujące podejście do biznesu. To tak, jakby producent broni zaczął nagle produkować znaczki pacyfistyczne.


W biznesie stosuje się różne strategie. Był pewien pan, taki medialny i w ogóle piękny, wspaniały i postępowy (poza tym, że palił), Pan Elon, który pewnego dnia wystrzelił swój piękny, postępowy samochód, w kosmos. Ufoludkom się nie przydał. Ludzie na świecie oszaleli, zwłaszcza postępowcy. Niestety, kilkanaście tygodni później akcjonariusze firmy wystrzelili w kosmos samego Pana Elona.
Wielbiciele aut elektrycznych nie wiedzą, że ich bożyszcze, człowiek, który drugi raz obrócił Ziemię, idol i w ogóle, drugi Elvis Presley (przepraszam Mistrzu, za to porównanie, Ty faktycznie byłeś Kimś i zawsze będziesz), Pan Elon Musk, nie jest już od paru tygodni prezesem Tesli. Został zmuszony do abdykacji po tym, jak namieszał ze swoimi wypowiedziami w sprawie giełdy.


Świat motoryzacji z pewnością jeszcze niejeden raz nas zaskoczy.
Zatem zamiast kłócić się ostatniego dnia Świąt z wujem Stachem o to, czy lepszy jest PIS, czy jednak lepsze były rządy „króla Europy i jego najlepszych ministrów” – opowiedz wujowi o tym, co tu masz wcześniej napisane.
I odwiedzaj, Drogi Czytelniku, Motorewię w Nowym Roku, bo jak widzisz, jesteśmy oryginalni, choć jeszcze nie tak popularni jak powinniśmy. Ale wzrost cały czas jest, zatem idziemy w dobrą stronę.

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA INNYCH DZIAŁÓW MOTOREWII

REWIA czyli testy naszych motoryzacyjnych gwiazd

MOTOTECHNIKA

MOTOARTYKUŁY o interesujących samochodach

MOTOMILITARIA – samochody w służbie wojska

HUMOR I CIEKAWOSTKI

SAMOCHODY ŚWIATA

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA MOTOREWII W KANAŁACH SOCIAL MEDIA, GDZIE PUBLIKUJEMY DODATKOWO CIEKAWE ZDJĘCIA I FILMY

MOTOREWIA NA FACEBOOK

MOTOREWIA NA TWITTER

PORTAL MOTORYZACYJNY MOTOREWIA SERDECZNIE ZAPRASZA!

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

 

 

Podziel się